Historie filmowe oparte na faktach

16

Z Joanną Gutt-Lehr – prezes Komitetu Festiwalu Polskich Filmów w Austin i wykładowcą matematyki na Texas State University – rozmawia Joanna Sokołowska-Gwizdka...

– Pani Joanno, trwa gorący okres przed kolejnym, 10. już Festiwalem Polskich Filmów w Austin w Teksasie. Będą pokazane filmy fabularne: „Bogowie” – o Zbigniewie Relidze, „Jack Strong” – o pułkowniku Kuklińskim, „Obietnica” – dotyczący problemów współczesnej młodzieży, „Zbliżenia” – mówiący o trudnych relacjach matki z córką, a także kryminał „Ziarno prawdy”. Jakich jeszcze emocji możemy się spodziewać?
– Dodaliśmy do programu jeszcze jeden film pełnometrażowy, który we wrześniu wszedł na ekrany w Polsce – Anatomia zła według scenariusza i w reżyserii Jacka Bromskiego. To trzymający w napięciu thriller z bardzo dobrą obsadą. Krzysztof Stroiński na 40. Festiwalu Filmowym w Gdyni otrzymał nagrodę za najlepszą rolę męską w tym filmie. Świetnie zagrał też młody aktor Marcin Kowalczyk, wschodząca gwiazda polskiego kina. Film odwołuje się do kilku głośnych afer ostatnich lat w Polsce – zabójstwa generała Marka Papały, nierozwiązanej do dziś zagadki zniknięcia dziennikarza Jarosława Ziętary oraz do oskarżenia o zbrodnie wojenne polskich żołnierzy walczących w Nangar Khel w Afganistanie. Jest jeszcze jeden powód naszej radości, że możemy zaprezentować ten obraz. Otóż muzykę do niego skomponował Ludek Drizhal. Muzyk ten, kiedy kilka lat temu mieszkał w Austin, przyszedł na nasz festiwal. Jednym z gości był wówczas Jacek Bromski. Tak się poznali, dogadali, a Anatomia zła to już czwarty owoc ich współpracy. Jeszcze jeden austińczyk, Spencer David Gibb, muzyk, fotograf, właściciel studia nagrań w Austin, jest „uwikłany” w tę współpracę. Spodziewamy się, że wraz z aktorem Marcinem Kowalczykiem wszyscy będą naszymi gośćmi na tegorocznym festiwalu.

– Wiele osób czeka na głośny film Jana Komasy „Miasto 44” o powstaniu warszawskim. W tym roku, w rocznicę powstania, film, poprzedzony wstępem historyków, był emitowany w telewizji niemieckiej, w czasie największej oglądalności. Niemcy zauważyli, że młody reżyser przekazał fakty, ale bez dotychczasowego, tak wielkiego obciążenia emocjonalnego, którego nie mogli uniknąć twórcy pamiętający ten czas. Powstała dzięki temu przestrzeń do dyskusji na temat obecnych relacji polsko-niemieckich.
– Miasto 44 to pieczołowicie przygotowywane przez osiem lat dzieło młodego, szalenie zdolnego reżysera, którego publiczność Austin zna z filmu Sala samobójców. Żałuję, że filmu nie może zobaczyć moja mama, która walczyła w powstaniu i do końca życia o nim mówiła, jako o jednym z najważniejszych przeżyć. Jan Komasa powiedział: „Gdy pisałem scenariusz, nie wiedziałem jeszcze, że ten film jest ważny dla tak wielu pokoleń Polaków. I to nie dla ekspertów, polityków, ale przede wszystkim dla zwykłych, rozsypanych po całym świecie ludzi”.
Chcę w tym miejscu zaznaczyć, że zdajemy sobie sprawę, iż dla amerykańskiej publiczności polskie filmy nie zawsze są czytelne. Staramy się więc poprzedzać projekcje wprowadzeniem. Wstęp do Miasta 44 przedstawi profesor historii na Uniwersytecie Teksaskim, dr Tatiana Lichtenstein.

– Bardzo ważne jest, aby wprowadzenia do filmów opowiadających o skomplikowanej polskiej historii i postaciach w tę historię uwikłanych przedstawiali fachowcy.
– Tak. Oprócz wspomnianej już dr Tatiany Lichtenstein do filmu Jack Strong wprowadzi widzów Elliot Nowacky z Center for Russian, East European and Eurasian Studies na UT oraz Chale Nafus, znawca filmu, wieloletni wykładowca i były dziekan wydziału humanistyki na lokalnej uczelni. Poza tym Zbigniew Banaś, wykładowca z wydziału filmowego na Loyolla University, który prowadzi konferencje na wielu festiwalach, m.in. Camerimage, przyjął nasze tegoroczne zaproszenie i nie tylko będzie poprzedzał filmy wstępami, ale prowadził sesję Question&Answer z uczestnikami Austin Polish Film Festival 2015.

– Interesująco zapowiada się też sekcja filmów dokumentalnych: „Ludzie na moście” – o Wisławie Szymborskiej, „Obiekt” – o akcji ratunkowej rozgrywającej się na ośnieżonym lądzie i pod wodą, „Joanna” – o blogerce, u której wykryto śmiertelną chorobę itd. Jakie kryterium przyjęli państwo decydując się na taki wybór?
– Staramy się pokazywać filmy, które urzekną widza, a jednocześnie pasują do programu i jego motywu przewodniego. Dlatego dwa dokumenty, które trafiły do programu, to portrety: Joanna – nominowana do Oscara – i Jurek – opowieść o himalaiście Jerzym Kukuczce. Staramy się też pokazać zdolne, młode polskie kino, stąd Obiekt Pauliny Skibińskiej ze zbiorów Studia Munka, nagrodzony m.in. za „poezję wizualną” na Festiwalu Sundance. A Ludzie na moście i ich bohaterka z pewnością urzekną naszą publiczność. Beata Poźniak, autorka tego niezwykłego filmu, jest ciekawą artystką i mamy nadzieję gościć ją na festiwalu.

– Po raz pierwszy w tym roku ogłosili państwo konkurs dla młodych adeptów sztuki filmowej na film krótkometrażowy. Duże było zainteresowanie?
– Konkurs był otwarty dla niezależnych filmowców i studentów z całego świata. Kryteria dotyczyły długości (do 10 minut) i tematu – film miał mieć związek z Polską. Z wyselekcjonowanej przez nas grupy 40 filmów jurorzy wybiorą 5 obrazów, które zostaną pokazane na festiwalu. Przewidujemy nagrodę dla najlepszego filmu wyłonionego przez jury i nagrodę publiczności. Autor nagrodzonego filmu dostanie statuetkę, Silver Reel Award, i 500 dol., a Austin Film Society obiecało pokazać film online na swoich kanałach. Nagrodę publiczności, 200 dol., ufundowała organizacja z Austin – Door No 4, wystawiająca tzw. Immersive Experience.

– W tym roku festiwal będzie gościł wspomnianego już reżysera i prezesa Stowarzyszenia Filmowców Polskich Jacka Bromskiego, a także Annę Kazeja-Dawid – reżyserkę „Obietnicy”, Pawła Wysoczańskiego – reżysera dokumentu „Jurek”. Często się zdarza, że University of Texas at Austin korzysta z wizyt polskich twórców w Teksasie?
– Co roku staramy się, aby festiwalowi goście dzielili się swoją wiedzą i doświadczeniem ze studentami w Austin. W tym roku Zbigniew Banaś będzie miał wykład w Center for Russian, East European & Eurasian Studies na teksaskim uniwersytecie. Wydział ten odwiedziło wielu polskich twórców. Kiedyś nawet zorganizowaliśmy rozmowę przez Skype’a ze wspaniałym reżyserem, operatorem i scenarzystą Sławomirem Idziakiem. Wszystkich filmowców natomiast zaprosił Wydział Radia Filmu i Telewizji Uniwersytetu Teksaskiego. Paweł Wysoczański i Anna Kazejak-Dawid poprowadzą tam warsztaty.

– Współpraca twórców festiwalu z instytucjami kultury w Austin stała się festiwalową tradycją, co sprzyja zapoznaniu widza amerykańskiego z polską kinematografią.
– Staramy się zainteresować polską kulturą różne organizacje w Austin, m.in. Austin Film Society, tutejszy American Institute of Graphic Arts, Austin Jewish Film Festival. Część dochodów z festiwalu przeznaczamy na wsparcie funduszu stypendialnego „Polish Study”, pozwalającego studentom amerykańskim na wyjazdy naukowe do Polski.

– Na festiwal z wystawą przyjedzie z Warszawy Michał Poniż – kolekcjoner plakatów filmowych i teatralnych, który niegdyś studiował w Szkole Filmowej w Austin. Oprócz projekcji filmowych uczestnicy festiwalu będą zatem mogli  zapoznać się z polską sztuką plakatu.
– Wystawa polskiej sztuki plakatu towarzyszy festiwalowi od samego początku. Polski plakat napawa zachwytem, a w Austin ma wielbicieli. Jednym z nich od wielu wielu lat jest reżyser Richard Linklater, autor nominowanego niedawno do Oscara filmu Boyhood. Okazało się, że z Michałem Poniżem znają się z czasów studenckich, a Linklater jest szczęśliwym właścicielem wielu wspaniałych okazów. Niektóre z nich podarował Austin Film Society, gdzie zdobią ściany i zachwycają. Jest też ściana poświęcona polskiemu plakatowi w Marchesa Hall & Theater, gdzie od 2011 roku odbywa się Austin Polish Film Festival. Michał Poniż planuje wystawić perełki mistrzów: Tomaszewskiego, Świerzego, Młodożeńca, Górkę i innych. Nie mogę się doczekać. To będzie uczta dla oka i duszy.

– W tym roku plakat festiwalowy zaprojektował Leszek Żebrowski, profesor Akademii Sztuki w Szczecinie. Plakaty filmowe z Festiwalu Polskich Filmów w Austin tworzą już samodzielny zbiór i są nierozerwalną częścią festiwalowej historii. Czy i te plakaty będzie można zobaczyć podczas imprezy filmowej?
– Jesteśmy zaszczyceni i zachwyceni, że prof. Leszek Żebrowski zaprojektował nam plakat festiwalowy. To wyjątkowy artysta i wspaniały człowiek. Cóż za wyobraźnia i talent! Kolekcja, o której pani mówi, liczy już sobie 10 plakatów, w tym 5 jego autorstwa. Chwaliliśmy się nią w zeszłym roku. Ponieważ w tym roku zostawiamy Michałowi Poniżowi wolną rękę w organizowaniu wystawy plakatu, nie umiem powiedzieć, czy dodamy naszą kolekcję do tego, co już zaplanował.

– Przyglądając się tegorocznemu festiwalowemu repertuarowi widać wyraźnie motyw przewodni – historie filmowe oparte są na faktach. Jaką Polskę zobaczy zatem widz amerykański podczas październikowego wydarzenia?
– Myślę, że widz amerykański zobaczy Polskę jako miejsce, gdzie krzyżują się nurty historii. Zarówno jednostki, jak i społeczeństwo aktywnie uczestniczą w kreowaniu tej historii, nie poddając się biernie jej biegowi. Twórcy tegorocznych filmów zmuszą widza do refleksji, myśleniu o życiowych i etycznych decyzjach. Widzowie zobaczą nasz kraj jako miejsce tętniące talentami i z pewnością warte ujrzenia na własne oczy.

***
Austin Polish Film Festival
22-25 października 2015
www.austinpolishfilm.com

Autor: Joanna Sokołowska-Gwizdka