Kulturalne serce Nowego Jorku

4

Nowojorskie Lincoln Center – wybudowane z inicjatywy Johna D. Rockefellera III, jako projekt zmodernizowania istniejącego placu Lincolna – niemal natychmiast po otwarciu w 1962 roku zyskało miano jednego z najważniejszych centrów kultury na świecie.

I pozostaje nim do dziś, a mają tam swoje siedziby jedne z najznakomitszych instytucji kulturalnych. Lincoln Center jest domem Nowojorskich Filharmoników, którzy rezydują w Avery Fisher Hall. Mieszczą się tam również Metropolitan Opera, jak i New York City Ballet. Pięknie przebudowany i zmodernizowany Alice Tully Hall jest z kolei siedzibą Lincoln Center Chamber Music Society – najlepszego centrum muzyki kameralnej na świecie. Do grona sal koncertowych pod egidą Lincoln Center dołączył niedawno Rose Hall w Time Warner Center na Columbus Circle, gdzie w ogromnej sali z widokiem na Central Park i kolumnę Kolumba możemy słuchać najlepszych koncertów jazzowych na świecie. Do Lincoln Center należy też słynna szkoła muzyczno-teatralno-baletowa Juilliarda, która oczywiście oferuje nieskończoną liczbę koncertów, przedstawień i baletów w wykonaniu swoich studentów i kadry profesorskiej, w takich miejscach jak Morse Recital Hall, Paul Recital Hall, Juilliard Drama Theater oraz Peter J. Sharp Theater, za zupełnie symboliczną cenę. Broadwayowskie produkcje na wielką skalę możemy zaś oglądać w “broadwayowskim” teatrze imienia Vivian Beaumont. W Walter Reade Theater natomiast rezyduje Lincoln Center Film Society, które prezentuje dzieła kinowe z całego świata.

Oprócz ponad dwudziestu sal koncertowych i teatrów Lincoln Center dysponuje ogromną biblioteką, która posiada wszystkie możliwe partytury, a także płyty i przedstawienia nagrane w ciągu wszystkich lat działalności tego nowojorskiego przybytku kultury. Jeśli zaś po uciechach duchowych zapragniemy czegoś dla ciała – możemy wejść do Lincoln Ristorante, restauracji otwartej po niedawnych przebudowach, która oprócz smacznych dań kuchni włoskiej serwuje piękny widok na Lincoln Center Plaza.

Ażeby uzmysłowić sobie ogrom przedsięwzięć realizowanych przez Lincoln Center wystarczy podać liczbę wydarzeń oferowanych tylko w pierwszych siedmiu dniach lutego – policzyłam, że jest ich sto dwadzieścia siedem!
Zacznijmy więc od pięknej opery Rusałka Antonina Dvořaka, z polskim wspaniałym tenorem Piotrem Beczałą i fenomenalną Renee Fleming w roli głównej. Towarzyszy dynamiczny dyrygent Filadelfijskich Filharmoników, charyzmatyczny Yannick Nézet-Séguin.

Chamber Music Society będzie zaś gościć Bruce’a Adolphie, który przybliży publiczności koncerty z takimi artystami, jak Duński Kwartet Smyczkowy czy Kwartet Smyczkowy Amphion (12, 19, 26 lutego). Nie trzeba chyba specjalnie polecać koncertów Chamber Music Society oraz Jazz at Lincoln Center, bo niezależnie od tego, który się wybierze, wszystkie dostarczą niezapomnianych przeżyć. Moją ulubioną jest tu seria Late Night Session w Dizzy’s Club Coca Cola.

Kilka ciekawych programów proponuje w lutym balet nowojorski, jak chociażby: A la francaise, do muzyki Debussiego, Poulenca, Ravela i Gounoda, z choreografią Liama Scarletta, Jerome’a Robbinsa, George’a Balanchine’a, oraz Koncerty skrzypcowe XX wieku z muzyką Prokofjewa, Barbera oraz Strawińskiego w choreografii Balanchine’a, Petera Martinsa, Jerome’a Robbinsa. Nowojorscy Filharmonicy są obecnie w trasie koncertowej w Azji, ale już 28 lutego zagrają nietypowy koncert z piosenkarką Mary Chapin Carpenter, która z sukcesem śpiewa zmysłowe ballady i ma na swoim koncie już pięć nagród Grammy.

Wymienione propozycje są oczywiście jedynie maleńką cząstką całej oferty Lincoln Center. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie, więc polecam to szczególne miejsce naszym czytelnikom.

Autor: JOANNA KACZOROWSKA