Weterani z Ameryki w obronie Polski w 1939 roku

12

W latach 1917-1919 wychodźstwo polskie w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie dostarczyło do Armii Polskiej we Francji, tzw. Armii Błękitnej, 20 720 ochotników, z których po wojnie powróciło do Ameryki około 14 tys.

Fot. Archiwum SWAP, Nowy Jork
Major Stanisław Sosień

W latach 1917-1919 wychodźstwo polskie w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie dostarczyło do Armii Polskiej we Francji, tzw. Armii Błękitnej, 20 720 ochotników, z których po wojnie powróciło do Ameryki około 14 tys. W 1921 r. na zjeździe w Cleveland, OH, powołali do życia swoją organizację – Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej w Ameryce.

Nie wiadomo, ilu ochotników z Ameryki pozostało w Polsce, ponieważ nie prowadzono tego typu rejestrów. Szacunkowo można przyjąć, że było ich około 5-6 tysięcy. Po demobilizacji z szeregów Wojska Polskiego rozjechali się w różne części Polski, przeważnie w rodzinne, wiejskie strony. Niektórzy po rozpoczęciu akcji osadnictwa wojskowego na Kresach Wschodnich objęli w posiadanie przyznaną im tam ziemię.

W 1933 r. Wojciech Albrycht (były naczelnik Okręgu V Związku Sokolstwa Polskiego w Ameryce) zorganizował w Bydgoszczy Koło Weteranów Armii Polskiej z Ameryki. Koło to utrzymywało ścisłe więzy ze Stowarzyszeniem Weteranów Armii Polskiej w Ameryce, gdzie zarejestrowane zostało jako Placówka nr 130 SWAP w Bydgoszczy. Tego faktu, z przyczyn głównie politycznych, nie chciały uznać ówczesne polskie władze państwowe. Dopiero w lutym 1939 r., po sześciu latach batalii, Placówka 130 SWAP uzyskała prawo do legalnej działalności w Polsce. Skupiała wówczas 380 członków.

Dawni ochotnicy z Ameryki należeli też do innych organizacji weterańskich w Polsce, np. do prosanacyjnego Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej z Francji oraz do antysanacyjnego Związku Hallerczyków, np. prezesem Chorągwi Pomorskiej Związku Hallerczyków z siedzibą w Bydgoszczy był Stanisław Pałaszewski. Najbardziej znanym działaczem "Amerykaninem" w Związku Hallerczyków był kpt. Józef Sierociński (były komendant Szkoły Podchorążych Sokolstwa w Cambridge Springs, PA), który przez kilka lat pełnił funkcję prezesa tej organizacji.

PO WYBUCHU II WOJNY ŚWIATOWEJ weterani z Ameryki, wtopieni w polskie społeczeństwo, na równi z nim dzielili tragiczne losy. Na podstawie nielicznych źródeł jesteśmy w stanie ustalić jedynie losy niektórych z nich. Wojciech Albrycht i Stanisław Pałaszewski uczestniczyli 3 września 1939 r. w słynnej samoobronie mieszkańców Bydgoszczy przeciwko niemieckim dywersantom. Major rezerwy Wojciech Albrycht dowodził Komendą Miasta, a porucznik rez. Stanisław Pałaszewski stał na czele Straży Obywatelskiej. Zapewne w tych wydarzeniach wzięli też udział miejscowi członkowie Placówki 130 SWAP oraz "amerykańscy" członkowie Związku Hallerczyków. Dywersja niemiecka w Bydgoszczy nie powiodła się. Napastnicy i cywilna ludność niemiecka ponieśli znaczne straty. Wydarzenia te propaganda hitlerowska okrzyczała mianem "krwawej niedzieli". Polskich uczestników tych wydarzeń, a zwłaszcza hallerczyków, bezlitośnie likwidowano po wkroczeniu wojsk hitlerowskich do miasta. Ci, którzy ocaleli, musieli ukrywać się przez cały okres okupacji. Wojciecha Albrychta bezskutecznie poszukiwało gestapo. Schronił się w zapadłej wsi na Podkarpaciu w powiecie mieleckim, gdzie pod zmienionym nazwiskiem ukrywał się u swojego dawnego podkomendnego z Armii Błękitnej, pomagając mu w pracy na roli. Jako zdolny oficer znający język angielski był bardzo przydatny dla miejscowych struktur Armii Krajowej. Stanisław Pałaszewski po kampanii wrześniowej postanowił przedostać się do Francji. Podczas przekraczania "zielonej granicy" został raniony przez żołnierzy sowieckich. Zmarł podobno w Rumunii w wyniku zakażenia rany.

W KAMPANII WRZEŚNIOWEJ 1939 r. brał udział również "Amerykanin" mjr Stanisław Sosień, kawaler Orderu Virtuti Miltari. Uczestniczył w bitwie nad Bzurą, gdzie stracił nogę.

Inny dawny ochotnik z Ameryki kpt. Franciszek Górecki (kawaler Orderu VM 5 kl. nr 2603) walczył w szeregach 43. pp. Po wkroczeniu wojsk sowieckich na wschodnie tereny Polski w nieznanych okolicznościach aresztowało go NKWD i osadziło w więzieniu w Równem na Wołyniu, skąd 28 marca 1940 r. przewieziony został do Kijowa i tam prawdopodobnie zamordowany jeszcze wiosną tego roku. W Katyniu zginęli następujący weterani z Ameryki, którzy uczestniczyli w wojnie obronnej Polski we wrześniu 1939 roku: mjr Sylwester Drączkowski, Stanisław Łączkowski, por. Antoni Wiącek i por. Wójcik. W piwnicach gmachu NKWD w Charkowie zamordowany został po przywiezieniu ze Starobielska Wincenty Skarzyński – absolwent I kursu oficerskiego dla polskich podchorążych w Toronto w Kanadzie w 1917 r.

WIELU DAWNYCH OCHOTNIKÓW Z AMERYKI było osadnikami wojskowymi na Kresach Wschodnich, głównie na Wołyniu. Najwięcej (czternastu) w osadzie Hallerowo, gmina Tuczyn, pow. Równe. Po zajęciu tych obszarów przez wojska sowieckie stali się, w terminologii NKWD, "wrogim i niebezpiecznym elementem". Spotykały ich aresztowania, więzienia oraz deportacje w głąb ZSRR. Ich gospodarstwa, dorobek całego pracowitego życia, zostały rozkradzione.

Jednym z takich osadników był Franciszek Polewski ze wspomnianej osady Hallerowo, który z całą rodziną oraz innymi osadnikami deportowany został 10 lutego 1940 r. do archangielskiej obłasti i osadzony w posiołku Komarticha, skąd po tzw. amnestii w 1941 r. dotarł z rodziną do armii gen. Władysława Andersa. Polewski przeszedł cały szlak II Korpusu Polskiego, natomiast jego rodzina pozostałe lata wojny spędziła w obozie dla polskich uchodźców cywilnych w Tengeru w ówczesnej Tanganice. Po wojnie rodzina połączyła się w Wielkiej Brytanii, skąd w 1949 r. wyemigrowała do Kanady.

Inny ochotnik z Ameryki, Paweł Hereta – były żołnierz 18. Dywizji Piechoty, uczestnik wyprawy na Kijów w 1920 r., odznaczony dwukrotnie Krzyżem Walecznych i Krzyżem Niepodległości, pozostał w Polsce ze względu na chorą matkę. Mieszkał w Baranowiczach na Polesiu. "Do 1939 r. pracowałem i z pracy utrzymywałem żonę i troje dzieci. Gdy wybuchła wojna, zostałem powołany jako rezerwa. Dostałem się do niewoli sowieckiej, później zabrano mnie do więzienia, gdzie przeszedłem całą gehennę, co jest nie do opisania. Później, zwolniony wstąpiłem do Armii Polskiej, która tworzyła się w Rosji. Dalsze etapy to: Iran, Irak, Palestyna, Egipt i cała kampania we Włoszech aż do końca wojny, ostatni etap Anglia. W 1949 r. dnia 13 marca zachorowałem na serce i dwa lata leżałem w szpitalu. Mam 58 lat, jestem całkowicie niezdolny do pracy, jest mi ciężko, otrzymuję 5 szylingów tygodniowo, zasobów żadnych nie posiadam, oszczędności, jakie miałem z wojska, trochę gotówki odesłałem rodzinie do Polski, która była wywieziona przez NKWD w głąb Rosji, a powróciła do Polski w 1947 r. w nędzy, goła i bosa. Obecnie jestem w obozie starców na utrzymaniu społecznym" – pisał o swoich przejściach wojennych Paweł Hereta.

W Bajonówce w okolicach Równego na Wołyniu jednym z osadników wojskowych był były ochotnik z Ameryki Franciszek Kłusek. Po wejściu bolszewików na te tereny po 17 września 1939 r. udało mu się uniknąć aresztowania i wywózki w głąb ZSRR. Niestety, los ten spotkał jego najbliższą rodzinę, tj. żonę i dzieci. Ich losy na "nieludzkiej ziemi" Julia Kłusek opisała w książce Za mało żeby żyć, za dużo żeby umrzeć (Poznań 1990).

O STRATACH, JAKIE PONIEŚLI W CZASIE WOJNY weterani – byli ochotnicy z Ameryki – świadczą liczby. Np. działające w Bydgoszczy Koło Weteranów Armii Polskiej z Ameryki (od lutego 1939 r. Placówka nr 130 SWAP w Polsce) liczyło tuż przed wybuchem wojny 380 członków. Wojnę przeżyło około 300. Z zarządu Koła zamordowanych zostało podczas okupacji dwóch członków: Józef Czuba i Idzi Czachla. W powstaniu warszawskim w 1944 r. zginął trzeci członek zarządu Jan Paśniewski.

Przytoczone w tym tekście dane są bardzo fragmentaryczne, a temat wymaga dalszych badań.

Źródła i literatura

Archiwum Zarządu Głównego Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce z siedzibą w Nowym Jorku, zespół: Placówki SWAP; box-52: Weterani w Polsce 1945-1984;
K. Banaszek, W. K. Roman, Z. Sawicki, Kawalerowie Orderu Virtuti Militari w mogiłach katyńskich, Warszawa 2000;
H. Bender (Polewska), Os. Hallerowo, poczta Tuczyn, pow. Równe, [w:] Z Kresów Wschodnich RP na wygnanie. Opowieści zesłańców 1940-1946, Ognisko Rodzin Osadników Kresowych, Londyn 1996;
J. Kłusek, Za mało żeby żyć, za dużo żeby umrzeć, Poznań 1990.
T. Lachowicz, Weterani polscy w Ameryce do 1939 roku, Warszawa 2003;
J. Walter, Czyn zbrojny wychodźstwa polskiego w Ameryce, Warszawa 2001.

Autor: TEOFIL LACHOWICZ