Z dala od ludzi

10

Czyli krótki przewodnik, gdzie pojechać, aby połazić po górach i nie czuć się jak na Krupówkach.

Tłum letników przelewający się po szlakach górskich to latem codzienność podczas wchodzenia na Czerwone Wierchy w Tatrach, Turbacz w Gorcach czy Skrzyczne w Beskidze Śląskim. Nasze góry są piękne, ale mało w nich zakątków odludnych i zupełnie dzikich. Chyba, że ktoś wybierze się w jakieś odległe miejsce w Bieszczady. Dla niektórych jednak te piękne góry są trochę za niskie, nie bardzo nadają się do wspinaczki, bardziej do zwiedzania pieszo lub konno. Kto chce doświadczyć 100% przyrody i podczas wędrówek nie oglądać innych ludzi, musi się nieźle naszukać takich ukrytych zakątków. Albo pojechać za granicę, do miejsc wymagających lub po prostu nieturystycznych.
Ciągle generalnie turystycznie nieodkryta do końca jest południowo-wschodnia Europa. Na pograniczu Macedonii i Albanii są góry Korab. Masyw ciągnie się z północy na południe przez około 40 km, a jego najwyższym szczytem jest Korab (nieco ponad 9 tys. ft). Rzeźbę tych gór można porównać do Tatr Zachodnich. Nie są bardzo strome i na zboczach jest sporo pastwisk, więc można się w razie czego schronić w szałasie pasterskim. W okolicy jest też najwyższy wodospad Macedonii (Smolarski). A komu wrażeń za mało, w tym regionie są też polecane przez prawdziwych górołazów góry Prokletije (po polsku: Przeklęte) – znane też jako Alpy Albańskie. To regiony o niezwykłej urodzie, ale absolutnie dzikie, szczególnie po stronie albańskiej i bardzo suche (trudno napotkać tam strumień), więc na wyprawę należy wziąć spory zapas wody.
Ostatnio niezwykle modnym kierunkiem wyjazdowym w Polsce jest Kaukaz. Jeszcze na szczęście nie jeżdżą tam wycieczki czarterowe, ale coraz więcej osób, które lubią podróżować na własną rękę, często wybiera Gruzję, Armenię czy Azerbejdżan. Gigantyczne przestrzenie, wysokie, ośnieżone szczyty, lodowce i kamienne kościółki to coś, co można “zobaczyć na własnych nogach”. Polecane jest wejście na Kazbek, siódmy najwyższy szczyt w Kaukazie (16,5 tys. ft), na który wyrusza się z Kazbegi, miasteczka wypadowego. Na sam szczyt, w zależności od pory roku i pogody, można wchodzić nawet 19 godzin, ale nie każdy musi wdrapać się na sam szczyt. Na wysokości ok. 11 tys. ft zaczyna się lodowiec, przy którym wiele osób robi sobie finisz. Chodzi nie tylko o dystans, ale też o umiejętności chodzenia po lodzie w górach – kto nie umie, niech lepiej zawraca.
W zupełnie innej części świata i pozornie dość popularnym turystycznie Maroku, też znajdzie się coś dla miłośników gór: dach Afryki Zachodniej czyli Toubkal w Górach Atlas. Mimo, że góra ma ponad 13 600 ft, wejście na nią nie jest bardzo trudne. Wejście zaczyna się w wiosce Imlil, a potem zwykle trzeba stanąć na noc w schronisku. Turyści, którzy kiepsko przygotowali się na wyprawę i mają za ciężkie plecaki, mogą wypożyczyć osła do niesienia bagażu (choć osobiście uważam, że to niehumanitarne). Widoki, które towarzyszą trekkingowi przypominają panoramy jak z Himalajów (tu zresztą kręcono film o Dalajlamie). Podejście pod sam szczyt wymaga raków i czekanów, więc niewprawni w takiej wspinaczce powinni odpuścić. A ci, którym się uda będą mieć niesamowitą nagrodę na szczycie – z góry często widać Saharę! Na sam szczyt, czyli na wspinaczkę po lodzie i skałach, koniecznie należy wynająć przewodnika – można to zrobić w ostatnim schronisku.

Bezpiecznie w górach

Ponieważ nieustannie słyszy się o niefrasobliwych turystach, których trzeba ściągać z gór, gdzie utknęli bądź doznali wypadku, to na koniec parę zaleceń GOPRu. Warto je wziąć pod uwagę, niezależnie gdzie i na jak długo wyruszamy.
1 – zasięgnij informacji u górali o lokalnych warunkach i możliwych niebezpieczeństwach – jeśli coś budzi twoje wątpliwości, weź przewodnika;
2 – zostaw w miejscu pobytu informacje o planowanej trasie i godzinie powrotu; jeśli zmienisz plan, poinformuj o tym bazę telefonicznie;
3 – w góry wychodzi się tylko rano, po sprawdzeniu pogody – nie wychodzi się na szlak we mgle, po nagłym ociepleniu czy dużych opadach (deszczu lub śniegu)
4 – samotne chodzenie po odludnych górach jest niebezpieczne!
5 – idź szlakiem lub ścieżką, nie rób skrótów – pomoc będzie zawsze będzie cię najpierw szukać wzdłuż szlaku;
6 – miej ze sobą mapę regionu, kompas lub urządzenie GPS, naładowany telefon (i roaming – za granicą), podstawową apteczkę i latarkę;
7 – weź zapas wody, czekoladę lub batoniki wysokoodżywcze (można kupić np. na siłowni)

Autor: Ewa Śródka