Amerykańskie poczucie humoru
W ramach swojej kampanii reklamowej “In an Absolut world…” producent wódki Absolut stworzył prowokacyjne reklamy: mężczyzna w ciąży obok uśmiechniętej partnerki, kobieta składająca z części “idealnego mężczyznę” zamówionego pocztą, billboard wskazujący cenę 300 dolarów za mieszkanie na Upper West Side i mapę Ameryki Płn. z 1830 r., na której Kalifornia, Teksas i połacie południowo-zachodnich stanów należały do Meksyku. Być może pokazywana wyłącznie w Meksyku reklama ucieleśniała marzenia wielu Meksykan, by stan z 1830 r. był i stanem współczesnym. Amerykanów doprowadziło jednak do takiej furii, że Absolut musiał wycofać reklamę.
Zastanawiam się, co tak ubodło Amerykanów. Czyżby nie znali się na żartach? Niedawno w orędziu prezydenta Polski pokazano mapę Niemiec z 1938 r. i niektórym osobom również nie było do śmiechu. Ale czy rzeczywiście mają powód do oburzania się na wizję pomysłodawcy reklamy obywatele kraju, który w wyniku konfilktów odebrał ziemię Indianom, Meksykanom, który jak się okazuje bez powodu najchał Irak, co kosztowało już 4 tys. żołnierskich amerykańskich istnień, o cywilach nie wspominając?
Ale co tam… Najważniejsze, że spod nowego stadionu Yankees udało się wykopać koszulkę Boston, zakopaną przez jednego z budowlańców. Ten miał poczucie humoru. Może się palić i walić, mogą ginąć kolejni nastolatkowie gdzieś tam na Bliskim Wschodzie, w domu zapłaczą po nich tylko rodzice… Ale nie ma to jak gra w palanta! Mecz rozpoczniemy z pompą, patriotycznie, hymnem, a jakże… A że jakiś tam kolejny weteran nie może dostać opieki lekarskiej i ląduje na ulicy, co tam… Ach to amerykańskie poczucie humoru. Zaiste wyjątkowe.
— Marcin Poznań (Opublikowane: kwi 14, 07:19)
Komentarze
Komentowanie zakończone dla tego artykułu
