Powrót

Odchodzący rząd ogłosił kilka tygodni temu szczytny program “Powrót”. I piszę to bez żadnej kpiny – rzeczywiście program taki jest potrzebny, by pokazać polskim emigrantom, co czeka na nich w Polsce, jakie oferty pracy, jakie urzędowe przeszkody do pokonania. Niestety, program ten ma jedną poważną wadę. Pomija w ogóle Polaków w USA.

Napisałem więc list do minister pracy, do czego namawiała mnie na swojej stronie internetowej:

Droga Pani Minister,

Program “Powrót” to świetny pomysł. Chciałbym jednak zauważyć, że poza informacjami wizowymi dotyczącymi USA na stronie internetowej programu, młodzi Polacy mieszkający w Stanach Zjednoczonych zostali w nim – mam wrażenie – zupełnie pominięci.

Nie trzeba Państwu uświadamiać, że w USA mieszkają tysiące młodych Polaków, którzy przebywają w tym kraju nielegalnie. Te osoby nie mają szans na zmianę swojego statusu tutaj, ale ponieważ są wciąż młode i pełne energii, chcą szukać swojej szansy gdzie indziej. Niestety, wśród ich celów nie ma powrotu do Polski, jest natomiast przeniesienie się na Wyspy Brytyjskie albo do Irlandii. Moi bliscy przyjaciele wyjechali w czerwcu z USA do Londynu z krótkim tylko pobytem w Polsce. Druga młoda rodzina, z którą wraz z żoną bardzo się przyjaźnimy, opuszcza USA za dwa tygodnie i również jedzie do Anglii. To również te osoby powinny być – używając języka reklamy – “targetem” programu “Powrót”, bo są one wciąż nie do końca zdecydowane – uważają, że może wrociliby do Polski, ale nie ma tam dla nich pracy.

Tymczasem w zapowiedziach dotyczących ustanowienia specjalistów ds. pracy przy wielu polskich placówkach za granicą pominięto konsulaty w Chicago czy w Nowym Jorku. Jest to dla mnie o tyle niezrozumiałe, że pokazanie wyprowadzającym się z USA do Wielkiej Brytanii Polakom, jakie możliwości zatrudnienia mają w Polsce, być może wpłynęłyby na ich decyzje i skłoniło do powrotu do kraju. Chciałbym podać Państwu pod rozwagę utworzenie w ramach programu “Powrót” komórki ds. polskiego rynku pracy przynajmniej w jednym z polskich konsulatów w USA.

Po dwóch tygodniach przyszła odpowiedź:

Panie Marcinie,
bardzo dziękujemy za list.

Pana spostrzeżenia są dla nas bardzo cenne. Weżmiemy je pod uwagę.
Serdecznie pozdrawiam

w imieniu minister
J. Kluzik – Rostkowskiej

Bożena Diaby
Dyrektor Biura Promocji i Mediów

Pozostaje mieć nadzieję, że rzeczywiście wezmą.

Marcin Poznań (Opublikowane: lis 1, 05:53)

Komentarze

  1. Bardzo się cieszę , że Pan zainteresował się , gdzie będą w Polsce , po powrocie z USA , pracowali Polacy.
    Rządu PiS pod wodzą pana Jarosława Kaczyńskiego już nie ma.
    Teraz mamy rząd PO kierowany przez pana Donalda Tuska. Ponieważ ogłosił on publicznie we wszystkich polskich mediach , że spowoduje cud gospodarczy w Polsce , a Polacy z zagranicy będą do kraju masowo wracali , to proponuję Panu , żeby pan zapytał pana Tuska , gdzie mają przyjeżdżać te wielkie rzesze Polaków z zagranicy – w tym ze Stanów Zjednoczonych , aby otrzymać pracę.
    Dla informacji podaję Panu , że w Polsce brakuje już rąk do pracy w wielu zawodach. Teraz pora więc by pomógł Pan reemigrantom.
    Życzę Panu powodzenia .

    — Polak · gru 1, 04:02 · #

  2. Chwileczke, albo ja nie rozumiem Pana wpisu, albo nie przeczytal Pan go dokladnie, zanim go Pan tutaj przeslal. Skoro – jak Pan pisze – w Polsce brakuje juz rak do pracy w wielu zawodach, to przeczy to troche pytaniu, ktore zawarl Pan wczesniej – “gdzie maja przyjezdzac te wielkie rzesze Polakow, aby otrzymac prace”. No chocby na te posady, w ktorych – jak Pan zauwaza – brakuje rak do pracy.

    Ale minal sie Pan troche z idea mojego oryginalnego wpisu. Chodzilo mi o to, ze w programie “Powrot” – niezaleznie od tego jaki rzad go firmuje – zabraklo oferty dla polskich emigrantow w USA. I tyle. Nie martwilem sie o to, gdzie beda w Polsce pracowac “reemigranci” jak ich Pan nazywa, a jedynie o ich zupelne pominiecie we wspomnianym programie. Tak czy inaczej, w USA czy w Polsce, na pewno sobie poradza.
    Panu rowniez zycze powodzenia.

    — marcin · gru 4, 11:35 · #

Komentowanie zakończone dla tego artykułu