Saleta - ojciec bohater

Nie przepadam za stylem, jaki obrał sobie Przemysław Saleta po tym, jak mu przestało wychodzić w boksie. Tabloidy, sesje zdjęciowe, występy w telewizyjnych zabawach z żenującą obsadą, żenująca – jak już przy tym jesteśmy – pyskówka z Dodą na wizji… (ta pani to osobny temat).

Jednak decyzja o oddaniu nerki dla córki budzi u mnie najwyższy szacunek. Zwykle mówimy, że dla dzieci bylibyśmy w stanie zrobić wszystko. Jednak jak przychodzi co do czego, szukamy innych rozwiązań. W koncu pozbycie się kawałka własnego ciała to nie jest błaha sprawa, pójście pod chirurgiczny nóż tym bardziej. Saleta nie wahał się ani chwili – kiedy okazało się, że córka potrzebuje pomocy, poszedł pod nóż. Takie zachowanie sportowca i postawnego, zdrowego mężczyzny nie powinno dziwić. Ale wzbudzać podziw powinno. Podobnie jak zachowanie setek innych rodziców, którzy oddali narządy własnym, a nierzadko i cudzym dzieciom potrzebującym przeszczepu. Mają oni niestety tylko to nieszczęście, że się o nich nie mówi, bo nie są celebrytami pokroju Salety.

Marcin Poznań (Opublikowane: gru 6, 09:26)

Komentarze

Komentowanie zakończone dla tego artykułu