Sikorski na prezydenta
Ten wpis dedykuję Staszkowi – koledze z pracy, który właściwie zwrócił mi uwagę na jedną ciekawą rzecz. Dlaczego prezydent Lech Kaczyński tak niechętny jest osobie Radka Sikorskiego i jego kandydaturze do rządu? Otóż istnieją pewne przesłanki, by sądzić, że Sikorski będzie kandydatem na prezydenta w wyborach, które już wcale nie tak daleko – za 3 lata. A spodziewana aktywność Sikorskiego jako szefa dyplomacji, a niewykluczone także że wicepremiera, może mu tylko przysporzyć popularności.
Pamiętam, że kiedy Jarosław Kaczyński wyrzucił go z rządu, w ówczesnym rankingu prezydenckim zajął silną 4 pozycję – po Tusku, Borowskim i Lechu Kaczyńskim.
Ma właściwie wszystkie te cechy, które głowa państwa powinna posiadać. Trudno mu zarzucić brak znajomości języków, obycia w międzynarodowej polityce i brak patriotyzmu. Więc czemu nie…? Oddałbym na niego swój głos, jeśli okaże się, że w 2010 roku będzie kandydował.
Czekam teraz na głosy tych wszystkich, którzy lepiej wiedzą, co jest lepsze dla mnie i dla Polski :)
— Marcin Poznań (Opublikowane: lis 6, 10:45)
Komentarze
Komentowanie zakończone dla tego artykułu
