Huzia na Apple

NBC da za darmo to, za co Apple kazał płacić. Programy telewizyjne tej stacji będzie można (z reklamami) oglądać za darmo w internecie.
Na naszych oczach toczy się wojna o nowy segment mediów. Chodzi o przyszłość telewizyjnych programów dostępnych w formie komputerowej. I każdy z wielkich graczy na tym rynku próbuje podejść do problemu z zupełnie innej strony. Wszystkim chodzi jednak przede wszystkim o jedno – aby podważyć dominującą pozycję sklepu iTunes należącego do Apple na amerykańskim rynku. ITunes udostępnia nie tylko pliki muzyczne, ale także programy telewizyjne, pozwalając na ich ściąganie i oglądanie na popularnych iPodach.
Podwójny szok
Kilka dni temu sieć NBC (własność General Electric) ogłosiła, że nie odnowi kontraktu w Apple w sprawie internetowej dystrybucji swoich produkcji i zaczęła rozmowy ze sklepem internetowym Amazon. Ta decyzja była zaskoczeniem, bo wydawało się, że NBC automatycznie przedłuży umowę z Apple, nie korzystając z 90-dniowego okresu wymówienia. Teraz zaskoczenie jest podwójne, bo programy mają być za darmo, choć oglądać je będzie można tylko przez tydzień.
News Corp., właściciel telewizji Fox, będzie nadal udostępniał swoje programy w sklepie internetowym iTunes, prowadzonym przez Apple. Firma Ruperta Murdocha nie zdecydowała się na otwartą konfrontację z Apple, choć także ona chce mieć więcej do powiedzenia w sprawie cen płaconych przez konsumentów za dostęp do jej własnych programów.
Inni producenci programów telewizyjnych zaczęli jednak stawiać producentowi iPodów twarde warunki. Sony przymierza się do bezpośredniej konkurencji z Apple i chce uruchomić własny serwis umożliwiający odpłatne ściąganie plików wideo na komputer. W lecie należąca do Vivendi Universal Music Group odmówiła podpisania nowego długoterminowego kontraktu z Apple, zostawiając sobie furtkę pozwalającą na związanie się z innym dystrybutorem.
Sprzedawać, czy dawać?
To dopiero początek wielkich roszad na młodym rynku, gdzie producenci próbują najróżniejszych strategii. Sieć ABC (własność Disneya) chce udostępniać swoje seriale i programy rozrywkowe na własną rękę, ma jednak ograniczone możliwości, bo szef Apple Steve Jobs zasiada w jego radzie nadzorczej jako największy indywidualny udziałowiec. CBS podpisało kilka umów o dystrybucji z różnymi serwisami internetowymi. News Corp. i NBC dogadały się w sprawie utworzenia Hulu, wspólnej witryny internetowej, na której udostępnią odpłatnie swoje programy.
Wojna z iTunes toczy się o to, jak zarabiać na programach telewizyjnych w internecie. Apple ustalił wysokość opłat pobieranych od internautów za ściąganie plików na poziomie 1,99 USD za jeden program czy odcinek serialu i – jeśli wierzyć hollywoodzkiemu magazynowi “Variety” – mówi nawet o obcięciu ceny o połowę do 99 centów – jak to ma miejsce w przypadku utworów muzycznych. Sieci telewizyjne nawet nie chcą o tym myśleć i żądają większej elastyczności w kształtowaniu cen, twierdząc, że sztywne ceny służą przede wszystkim interesom producenta iPodów, na których można oglądać ściągnięte przez internet produkcje. NBC – jeśli wierzyć Apple – miało żądać nawet 4,99 USD za jeden odcinek najpopularniejszych seriali czy programów. Teraz rezygnuje z tej strategii i chce robić to za darmo, ale z reklamami. Inni producenci domagają się także umożliwienia sprzedaży programów w pakietach, co dawałoby możliwość dowolnego ustalania cen, w zależności od oczekiwanego popytu. Stoi to w jawnej sprzeczności z polityką Apple, polegającą na cięciu cen i zarabianiu na zwiększaniu obrotów.
Konsument górą
Na razie jednak trudno powiedzieć, czyja strategia przyniesie sukces. Oprócz Apple na rynku plików wideo coraz mocniejszy jest Amazon, podobnie jak inne alternatywne wobec iTunes serwisy – Netflix czy Blockbuster. To jednak firma Steve’a Jobsa wciąż kontroluje ponad połowę rynku i ma najlepsze zabezpieczenia antyhakerskie, więc każda decyzja o rozpoczęciu dystrybucji na własną rękę wiąże się z dużym ryzykiem. Na przykład serwis Amazon Unbox współpracuje tylko z komputerami z systemem Windows, co wyklucza użytkowników systemów operacyjnych Apple i Linux. Na dodatek często się zawiesza.
Co urodzi się z tego medialnego galimatiasu – czas pokaże. Na pewno jednak na rynku programów telewizyjnych dokonała się już rewolucja. To konsument decyduje dziś, kiedy i co będzie mógł obejrzeć. Nie musi przy tym śledzić zmian w telewizyjnych ramówkach, aby zobaczyć to, na co naprawdę ma ochotę.

Tomasz Deptuła (Opublikowane: wrz 20, 12:46)

Komentarze

  1. Dlaczego programy informacyjne z Polski przestaly byc dostepne poprzez internet w USA?

    — Waldek · paź 17, 20:25 · #

  2. hehe niezle dzis patrzylem wszytsko dziala trzeba miec proga dobrego

    — Umama · paź 30, 06:58 · #

Komentowanie zakończone dla tego artykułu