70.4 F
New York
24.05.2019
1 USD= 3.84 PLN
- Advertisement -

Społeczeństwo

Polska wigilia na amerykańskich stołach

W niektórych domach serwuje się zupę z suszonych śliwek z hałuskami, w innych kutię czy śląską moczkę. We wszystkich dzieli się opłatkiem i słucha kolęd. Podczas polskich Wigilii w USA bardzo ważna jest tradycja, bo dzięki niej wracają wspomnienia z rodzinnych domów, do których, jakoś szczególnie teraz, tęskni się mocniej.

Życie w zawieszeniu

„Często budzę się w nocy z myślą, co dalej? Czy będę deportowana?" – mówi 30-letnia Wiktoria. Jest jedną z kilkuset tysięcy osób, korzystających z programu DACA. We wrześniu ub. roku program został zakończony, a politycy mieli czas do marca 2018, by zaproponować coś w zamian. Nie udało się. Żadna z propozycji nie zyskała aprobaty większości polityków, w tym prezydenta Trumpa. Trwa zbieranie podpisów pod petycją, która ma doprowadzić do jeszcze jednej debaty w sprawie zmiany prawa imigracyjnego, przed wakacyjną przerwą.

Mama – najtrudniejszy zawód na świecie

„Na babskim forum polonijnym ktoś zapytał: gdybyś mogła cofnąć czas i wrócić do momentu, kiedy po raz pierwszy wyszłaś z samolotu w USA, to co byś zrobiła? Wiele odpowiedziało: wróciłabym do Polski tym samym samolotem. Ja pewnie też bym chciała, ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie życia bez moich dzieci” – mówi Justyna, mama Olivii i Benjamina. Bycie mamą, szczególnie mamą emigrantką, to trudne zadanie. Większość łączy wychowanie dzieci z pracą. Niektóre panie – bo chcą, wiele – bo muszą.

Inspirujące, przebojowe, odważne. My – imigrantki

Imigrantki najczęściej pracują jako pokojówki lub gospodynie domowe. Spora grupa – w służbie zdrowia. Co czwarta ma ukończone studia w swoim kraju, ale większość musiała schować dyplom do szuflady i na nowo uczyć się zawodu. Jeśli chodzi o wynagrodzenie, to równouprawnienie jest tylko w teorii – kobiety zarabiają mniej niż ich koledzy. Średnio 655 dolarów tygodniowo. To o 60 dol. mniej niż mężczyźni imigranci. Rocznie różnica ta wynosi nieco ponad 3 tys. dolarów.

Aspołeczna społeczność

Twórcom mediów społecznościowych na całym świecie przyświecał na początku jeden cel – chcieli zbudować narzędzie, które ułatwi kontakty ludziom bez względu na to, jak daleko od siebie mieszkają. Mogli oni dzięki portalom takim jak Facebook budować sieć swoich przyjaciół i wymieniać się z nimi informacjami z życia codziennego. Tymczasem portale społecznościowe stały się pułapką, która może prowadzić do uzależnienia, depresji i rozkładu społeczeństwa, jakie dotąd znaliśmy.

Duże pieniądze, duży kłopot

Rzesze mieszkańców Ameryki stały niedawno w kolejkach po kupony Powerball i MegaMillions w nadziei na zdobycie chociaż części miliarda dolarów, które były do wylosowania. Tak dzieje się za każdym razem, gdy pula rośnie do kilkuset milionów. Liczymy na to, że wygrana rozwiąże nam problemy, pozwoli na spokojne i dostatnie życie. Tymczasem duża część zwycięzców w poprzednich kumulacjach twierdzi, że pieniądze jednak szczęścia nie dają.

Święta na odległość

“To nie jest tak, że Wigilia jest smutna czy nieudana. Jest po prostu inna” – przyznaje pani Krystyna. Mimo że razem z córką i wnukami mieszka w Nowym Jorku, święta spędza w Polsce, z 89-letnim ojcem i swoim bratem. “Ostatnim razem wspominaliśmy, jak jeszcze dziesięć lat temu z trudem mieściliśmy się przy wigilijnym stole. Teraz patrzymy na puste krzesła” – mówi pani Krystyna. Podobnie jak wielu innych imigrantów rodzinne święta spędzi trochę na odległość. Będzie przy ojcu i bracie, ale daleko od córki i wnuków.

Prawdziwa wiara przynosi wolność

Rozmowa z Katarzyną Olubińską, dziennikarką, autorką bloga i książki “Bóg w wielkim mieście”, w której rozmawia z osobami z pierwszych stron gazet o doświadczeniu Boga

Nie ratować za wszelką cenę, czyli wola pacjenta

Ratownicy przywieźli na izbę przyjęć nieprzytomnego 70-letniego mężczyznę. Pacjent cierpiał na przewlekłą chorobę płuc i cukrzycę. Miał też stwierdzone migotanie przedsionków. By uratować mu życie, reanimacja powinna zostać podjęta od razu. Nie została, bo pacjent miał na klatce piersiowej tatuaż: “Do not resuscitate”, czyli nie podejmować resuscytacji. Mężczyzna zmarł.

W pogoni za American Dream

Emigracja w latach 80. i 90. była dla wielu zapowiedzią lepszego niż w Polsce życia i dobrej przyszłości dla dzieci. Taką przynajmniej mieli nadzieję. Marzeniem była między innymi Ameryka. W ostatnich latach PRL-u za granicą przebywało około 1,2 mln Polaków – w tym ok. 700 tys. od ponad roku. To sporo, zważywszy, jak trudno było wtedy otrzymać paszport. Część na emigracji żyje do teraz, przez lata próbując spełnić swój American Dream. Jak im to wychodzi? Poprosiliśmy czytelników “Nowego Dziennika”, by podzielili się swoimi doświadczeniami.

OSTATNIO DODANE

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE