49.6 F
New York
06.12.2021
1 USD= 4.06 PLN
- Advertisement -

Społeczeństwo

W pogoni za American Dream

Emigracja w latach 80. i 90. była dla wielu zapowiedzią lepszego niż w Polsce życia i dobrej przyszłości dla dzieci. Taką przynajmniej mieli nadzieję. Marzeniem była między innymi Ameryka. W ostatnich latach PRL-u za granicą przebywało około 1,2 mln Polaków – w tym ok. 700 tys. od ponad roku. To sporo, zważywszy, jak trudno było wtedy otrzymać paszport. Część na emigracji żyje do teraz, przez lata próbując spełnić swój American Dream. Jak im to wychodzi? Poprosiliśmy czytelników “Nowego Dziennika”, by podzielili się swoimi doświadczeniami.

Miesiąc w więzieniu imigracyjnym

"Porobili mi zdjęcia i kazali założyć pomarańczowy uniform, taki dla kryminalistów. O północy wprowadzili mnie do pomieszczenia wielkości polskiej sali gimnastycznej, gdzie na piętrowych łóżkach spało ponad 60 osób. Część to byli miejscowi zamknięci za DUI, pobicia, narkotyki; część to imigranci bez papierów, tacy jak ja" – mówi Marek, który spędził miesiąc w więzieniu w Ohio, po tym jak schwytała go Straż Graniczna.

Zmienili zawód, zmienili swoje życie

Pięć lat w jednej firmie – średnio po takim czasie Amerykanie szukają nowego szefa, a nawet zawodu. Przede wszystkim po to, by zarabiać lepiej. Polacy – średnio co dziesięć lat. A jak wygląda życie zawodowe rodaków znad Wisły w USA? Jednoznacznych danych nie ma, ale można śmiało założyć, że są gdzieś pomiędzy. To znaczy nie przywiązują się do raz wyuczonego zawodu, chociażby jak ich rodzice, tylko chętnie się doszkalają, szukając bardziej intratnego zajęcia.

Koniec z korkami nad Newtown Creek • Most Kościuszki dumą Nowego Jorku i Polonii

Jest obecnie najnowocześniejszym i zarazem jednym z najładniejszych mostów w Nowym Jorku. Dzięki zabiegom Polonii utrzymano starą nazwę - Kosciuszko Bridge, a w dniu jego otwarcia polski generał i Polonia zyskali dużo rozgłosu w amerykańskich mediach.

Twarde babki

“Zdarzało się, że inny żołnierz krzyczał mi w twarz: nie poradzisz sobie, bo jesteś kobietą. A ja myślałam – udowodnię ci, jak bardzo się mylisz” – mówi warszawianka Karolina Kesterson, która przez ponad cztery lata służyła w amerykańskiej armii. Zawód typowy dla mężczyzn? Niekoniecznie. Rozmówczynie “Nowego Dziennika” udowadniają, że to, jakim jesteś pracownikiem, zależy głównie od charakteru, a on nie ma płci.

Dobra praca niezgodna z wykształceniem

Jak szacuje Migration Policy Institute, co trzecia osoba powyżej 25. roku życia, urodzona poza granicami Stanów Zjednoczonych, ma jakieś wykształcenie wyższe. I mimo iż imigranci nie zawsze otrzymują stanowisko zgodnie z kierunkiem ich studiów, to spora grupa świetnie sobie radzi na amerykańskim rynku pracy. Przykładem mogą być Polacy, których zarobki często znacznie przekraczają roczne dochody tzw. klasy średniej w USA.

Postanowienia tylko na pokaz?

Tylko co dziesiąty mieszkaniec Stanów Zjednoczonych, a według mniej optymistycznych szacunków – co dwudziesty wytrwa w noworocznych postanowieniach. Na czele “styczniowych obiecanek”, kolejny rok z rzędu, są: dieta, pożegnanie się z papierosami i oszczędzanie. To popularne postanowienia także wśród Polonii nowojorskiej.

Polska Wigilia, międzynarodowi goście

“Mama męża jest Koreanką, tata Włochem, a ciocia Węgierką. Przy wigilijnym stole usiądą też: Chińczyk, Amerykanie, no i ja – Polka. Żartujemy, że jesteśmy Organizacją Narodów Zjednoczonych” – mówi pani Katarzyna z Queensu, która spędza grudniowe święta u rodziny męża. Zawsze zabiera makiełki, bez których nie wyobraża sobie Wigilii, i opłatki. Kontynuuje rodzime bożonarodzeniowe obyczaje nie dlatego, że “tak trzeba”, ale dlatego, że chce. Podobnie zresztą jak tysiące Polaków na emigracji.

Już cię nie chcę

“Do Polek na emigracji dociera, że nie muszą już być służącymi podającymi mężom obiady pod nos. Co więcej, zaczynają zarabiać tyle, że nie boją się samotności. To częsty powód rozstań za granicą, innym – tak jak w Polsce – jest zdrada i uzależnienie” – mówią polonijni prawnicy prowadzący sprawy rozwodowe. Wielu małżonków nie jest w stanie wytrzymać ze sobą nawet roku, najczęściej jednak rozstają się pary z wieloletnim stażem.

300 dol. za kiełbasę, 175 dol. za jabłka…

“Funkcjonariusze służby celnej często pytają pasażerów przylatujących z Warszawy: kielbasa? Kielbasa? Jak podróżny się przyzna – skończy się na konfiskacie, jak wyczuje ją pies – może być mandat” – mówi były pracownik lotniska JFK. To właśnie teraz, przed Bożym Narodzeniem, z walizek podróżnych rekwirowanych jest najwięcej produktów żywnościowych, które zamiast na wigilijny stół trafiają do śmieci.

OSTATNIO DODANE

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE