67.4 F
New York
31.08.2019
1 USD= 3.98 PLN
- Advertisement -

Nasze odkrywanie Hiszpanii (cz. 3). Do Madrytu przez Saragossę i Segowię

Jeśli przemieszczamy się często i pokonujemy znaczne odległości, warto zadbać o to, by sama droga sprawiała nam radość. W przeciwnym razie długa podróż doprowadzi do znużenia, odbierze część energii, a nawet ostudzi entuzjazm zwiedzania. Świadomi tego i tak mieliśmy wątpliwości, czy poradzimy sobie na tyle, by nasza podróż była udana. Miałam pewne opory planując pierwszy nocleg w Saragossie, oddalonej od Barcelony o ok. 3 godz. jazdy samochodem (ponad 300 km).

Nasze odkrywanie Hiszpanii (cz. 2.) W świecie wolnej wyobraźni

Będąc pod wielkim wrażeniem twórczości Salvadora Dalego, którą mieliśmy okazję podziwiać w jego muzeum w St. Petersburgu na Florydzie, z niecierpliwością oczekiwaliśmy wrażeń z muzeum artysty w Figueres. To rodzinne miasto artysty oddalone ok. 140 km na północ od Barcelony, znane jest ze względu na Teatre-Museu Dali, które sam zaprojektował i założył.

Nasze odkrywanie Hiszpanii (cz. 1.) Pełne emocji spotkanie z Katalonią

Pamiętam dokładnie, kiedy myśl „zahaczenia” o Hiszpanię po raz pierwszy zaświtała mi głowie. Było to w maju ubiegłego roku, przed odlotem do Paryża, z którego udawaliśmy się do Polski.

Znowu w drodze. Kierunek: Alaska!

Po dziesięciu miesiącach przerwy w podróży Michał Woroch i Maciej Kamiński, poruszający się na wózkach inwalidzkich uczestnicy wyprawy WheelchairTrip, znowu są w trasie. Naprawionym land roverem defenderem przyjaciele zmierzają w kierunku Alaski. Przed nimi około siedem tysięcy kilometrów.

Poczuć się jak na angielskiej wsi

Przyjezdny pyta nowojorczyka: "Daleko do Central Parku? Daleko, ale nie martw się, obrabuję cię tutaj". Powtarzany jeszcze w latach 90. dowcip stracił na aktualności, kiedy fotel burmistrza przejął Rudy Giuliani. W parku zrobiło się nie tylko bezpieczniej, ale o wiele czyściej. Z trawników zniknęły puste butelki po alkoholu czy strzykawki. Obecnie jest to jedna z największych atrakcji metropolii nowojorskiej, tak samo chętnie odwiedzana jak Empire State Building czy Statua Wolności.

Polacy wracają na K2!

To pytanie nurtowało pasjonatów himalaizmu od 5 marca 2018, czyli od momentu ogłoszenia decyzji o zakończeniu Polskiej Zimowej Wyprawy na K2 – czy Polacy wrócą w Karakorum, by wejść na szczyt tej niedostępnej góry?

LOT zainaugurował połączenie między Podkarpaciem a USA

"To bardzo wyczekiwane przez Polonię połączenie. Gdy 10 lat temu polski przewoźnik zdecydował o jego zawieszeniu, byliśmy rozczarowani. Teraz znów możemy się cieszyć bezpośrednimi lotami do Rzeszowa" – mówili przedstawiciele polonijnych agencji podróży, obecni na poniedziałkowej gali celebrującej uruchomienie lotów na trasie Newark – Jasionka.

Stany Zjednoczone to dla nas szczególny rynek

W dzisiejszych czasach to nie klient dostosowuje swoje plany do rozkładu lotów, tylko to linia lotnicza musi dostosować się do preferencji pasażera – mówi Adrian Kubicki, rzecznik prasowy Polskich Linii Lotniczych LOT

Polscy himalaiści nie zdobyli ośmiotysięcznika

Denis Urubko, który w sobotę, 24 lutego, bez zgody i wiedzy kierownika oraz zespołu wyprawy, samotnie ruszył na szczyt K2, w poniedziałek po południu, 26 lutego, wrócił do bazy. Jak przekazał, dotarł na wysokość 7600 m n.p.m., skąd musiał zawrócić ze względu na złe warunki pogodowe oraz lawinę. Ośmiotysięcznik okazał się jednak zbyt trudny do zdobycia zimą dla całej ekipy. W poniedziałek, 5 marca, polscy himalaiści podjęli decyzję o rezygnacji z wyprawy.

Szanghaj – stolica finansów (cz. 6)

Chiny jednym okiem zerkają na Pekin – miasto symbolizujące ducha narodu, siedzibę władz państwowych, główny ośrodek kulturalny i akademicki, a drugie zaś wytężają w kierunku Szanghaju – niekwestionowanej stolicy finansowej, kuszącej wielkim i szybkim zarobkiem, romansem z Zachodem i przepychem materialnym, stawiającej wyzwanie orientalnej tradycji i pociągającej za sobą kraj na drogę ku bogactwu lub bankructwu.

OSTATNIO DODANE

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE