Zgrzyt dyplomatyczny na linii Waszyngton – Londyn

168
EPA-EFE/MICHAEL REYNOLDS

Poważny zgrzyt dyplomatyczny na linii Waszyngton – Londyn. Donald Trump oświadczył, że jego rząd wstrzymuje wszelkie kontakty z ambasadorem Wielkiej Brytanii – po tym jak ambasador określił rząd prezydenta USA mianem „nieudolnego”.

Niekorzystna ocena prezydenta Trumpa znalazła się w poufnych raportach, jakie ambasador Kim Darroch przesyłał do brytyjskiego resortu spraw zagranicznych od 2017 r.. Darroch pisał między innymi, że Donald Trump jest niekompetentny, a Biały Dom – dysfunkcjonalny, nieprzewidywalny, pochłonięty walkami frakcyjnymi i nieudolny. Przeciek prasowy poufnych raportów wywołał zakłopotanie w Londynie i złość prezydenta Trumpa. „Ambasador nie służy dobrze swojemu krajowi. Nie jestem jego fanem. Też mógłbym coś powiedzieć na jego temat, ale nie będę zawracał sobie głowy” – mówił prezydent USA. Później poinformował, że jego administracja nie będzie utrzymywać z nim kontaktów. Przywódca USA napisał też na Twitterze, że był bardzo krytyczny wobec Theresy May i tego w jaki sposób poradziła sobie z Brexitem. „Jaki bałagan ona i jej reprezentanci stworzyli. Mówiłem jej jak to powinno zostać zrobione, ale mnie nie posłuchała” – napisał Trump.

Donald Trump przypomniał, że Wielka Brytania będzie mieć wkrótce nowego premiera i wyraził nadzieję, że przyszły szef brytyjskiego rządu wymieni ambasadora w Waszyngtonie. „Dobra informacja jest taka, że wspaniała Wielka Brytania będzie mieć nowego premiera. Miesiąc temu odbyłem bardzo udaną podróż do Wielkiej Brytanii, ale to królowa była osobą, która wywarła na mnie największe wrażenie” – podkreślił przywódca USA.