150 lat parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika

Wyjątkowy jubileusz ma Manhattanie

264
Pamiątkowa fotografia kard. Timothy Dolana wraz z bp. Witoldem Mroziewskim i konsulem generalnym Adrianem Kubickim oraz paulinami uczestniczącymi w jubieleuszowej mszy św. / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

"Gratuluję wam pięknego jubileuszu i życzę, aby boże błogosławieństwo i opieka Matki Bożej Jasnogórskiej nieustannie wam towarzyszyły, i aby przez waszą współpracę z łaską Bożą dzieła, które dokonywały się przez te 150 lat, były kontynuowane oraz trwały przynajmniej przez kolejne 150 lat. Szczęść Boże" – takie życzenia skierował do wiernych w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie jej były proboszcz o. Tadeusz Lizińczyk, pełniący obecnie funkcję prowincjała zakonu paulinów w USA.

Okolicznościowa msza św. związana ze 150. rocznicą istnienia najstarszej polskiej parafii nie tylko w archidiecezji nowojorskiej, ale również na całym wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, została odprawiona w wyjątkowym dniu, 8 maja, kiedy to miało miejsce kilka ważnych okoliczności i wydarzeń. Rocznicowa uroczystość zbiegła się ze wspomnieniem św. Stanisława, będącego patronem tej parafii, a także wypadła w Niedzielę Dobrego Pasterza oraz w Dniu Matki. To wszystko pięknie się ze sobą splatało, ponieważ św. Stanisław Biskup i Męczennik jest postrzegany jako dobry pasterz, natomiast manhattańska parafa jest taką symboliczną matką wszystkich innych polonijnych kościołów na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, a w dodatku w samym sercu jej ołtarza widnieje ikona Matki Boskiej Częstochowskiej, patronki Polski.

Okolicznościowe kazanie wygłosił kard. Timothy Dolan / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

OKOLICZNOŚCIOWA MSZA ŚWIĘTA
Jubileuszową uroczystość swoją obecnością uświetnił kardynał Timothy Dolan, który był głównym celebransem okolicznościowej mszy św. Towarzyszył mu – jako koncelebrans –  bp Witold Mroziewski, a także paulini z Amerykańskiej Częstochowy z prowincjałem o. Tadeuszem Lizińczykiem i przeorem o. Marcinem Ćwierzem na czele. Wśród kapłanów obecny był także m.in. charyzmatyczny o. John Bashobora z archidiecezji Mbarara w Ugandzie.

Manhattańska świątynia pękała w szwach bowiem jubileusz, a także obecność wyjątkowych gości przyciągnęła do kościoła nie tylko parafian, ale także liczną Polonię z metropolii nowojorskiej oraz przedstawicieli różnych organizacji i instytucji. Wśród gości specjalnych pojawił się konsul generalny Adrian Kubicki i pastor Gilford Monrose reprezentujący biuro nowojorskiego burmistrza Erica Adamsa. Obecni byli także członkowie KPA z Long Island i Nowego Jorku, Koła Przyjaciół Fundacji Jan Pawła II, Polskiego Związku Narodowego, Centrali Polskich Szkół Dokształcających, weterani ze SWAP, przedstawiciele Stowarzyszenia Polonia Technica i ZHP, a także organizacji i kół działających przy parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie.

Liczna obecność Polonii sprawiła, że jubileuszowa msza św. była wydarzeniem wyjątkowym i na pewno na długo pozostanie w pamięci jej uczestników. Niesamowita frekwencja wiernych zrobiła bardzo duże wrażenie na nowojorskim arcybiskupie, który w pierwszych słowach podczas powitania stwierdził, że bardzo lubi Polaków i cieszy się, że może być na tej wyjątkowej, jubileuszowej uroczystości oraz serdecznie podziękował za zaproszenie. Dodał że żałuje, że nie jest Polakiem, ale podkreślił, że zna parę polskich słów i z dumą zaczął je wymieniać.

“Wiem jak powiedzieć witamy, ponieważ często to mówicie do mnie. Znam jednak więcej słów np. pierogi, znam pączki, i oczywiście piwo, polskie piwo, znam je” – podkreślił z uśmiechem na twarzy, otrzymując gromkie brawa za to lingwistyczne wtrącenie do powitania.

Podczas jubileuszowej mszy św. manhattańska świątynia pękała w szwach / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Podczas mszy świętej, a także podczas wygłoszonego kazania kard. Timothy Dolan zwrócił uwagę na wyjątkowy jubileusz 150-lecia polskiej parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika, ale także podkreślił, że wypada on w Dniu Matki i w Niedzielę Dobrego Pasterza. Zaznaczył, że Polacy mają wiele takich osób, które można określić tym sformułowaniem.

W tym kontekście wskazywał m.in. na św. Stanisława Biskupa i Męczennika patrona najstarszej polskiej parafii na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, ale także na św. Jana Pawła II, bł. Kardynała Stefana Wyszyńskiego czy też bł. ks. Jerzego Popiełuszkę. Zwrócił uwagę, że wielu Polaków podąża ich drogą i wypełnia ich przesłanie. Wspomniał o głębokiej wierze cechującej polskich wiernych oraz ich miłości do Boga i Matki Bożej.

Zwrócił też uwagę na ogromne poświęcenie i wsparcie jakie obecnie Polacy okazują w stosunku do ukraińskich uchodźców wojennych za co serdecznie wszystkim podziękował.

Jubileuszową mszę pięknym śpiewem uatrakcyjnił kameralny zespół muzyki dawnej oraz współczesnej “ÆON Ensemble” pod dyrekcją Joanny Mieleszko, a także solowy śpiew Izabeli Świerzawskiej i Michała Jamrożka. W ich wspólnym wykonaniu można było usłyszeć m.in. ukochaną pieśń Jana Pawła II – “Barkę”, a solowo także utwór Piotra Rubika pt. “Ave Maryja Jasnogórska” (w wykonaniu Izabelli) i hymn Cesara Francka “Panis Angelicus” (w wykonaniu Michała). Po uroczystej mszy św. był czas na wspólne fotografie z kard. Dolanem, który również chętnie rozmawiał z wiernymi.

Podobnie było podczas okolicznościowego bankietu podczas którego wygłoszono kilka przemówień. Również wtedy pastor Gilford Monrose reprezentujący biuro nowojorskiego burmistrza Erica Adamsa wręczył na ręce o. Karola Jarząbka, proboszcza parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika specjalną proklamację wydaną na okoliczność 150-lecia jej istnienia.

Uroczystą mszę św. pięknym śpiewem okrasiła Izabella Świerzawska i Michał Jamrożek / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

MANHATTAŃSKIE EPICENTRUM POLSKOŚCI
Jubileuszowe uroczystości najstarszej polskiej parafii na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych były wielkim przeżyciem zarówno dla oo. paulinów odpowiedzialnych za jej funkcjonowanie, ale także dla parafian i wiernych. Dla Ryszarda Brzozowskiego, honorowego prezesa KPA z Long Island jubileusz ten miał szczególne znaczenie bowiem 91 lat temu był on ochrzczony w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika.

“Urodziłem się w szpitalu na Manhattanie, a w związku z tym, że moi rodzice mieszkali niedaleko tego kościoła to zostałem w nim ochrzczony. Było to 12 kwietnia 1931 roku” – powiedział “Nowemu Dziennikowi” pan Ryszard, który obecnie mieszka na Long Island. Był bardzo szczęśliwy, że został zaproszony na jubileuszową uroczystość związaną ze 150-leciem istnienia tej parafii, którą co jakiś czas odwiedza, zwłaszcza przy okazji różnych okolicznościowych uroczystości, które tam są celebrowane.

“Szczycę się polskimi korzeniami i pochodzeniem, a ten kościół jest taką polską ostoją na Manhattanie” – dodał nasz rozmówca.

Podobne spostrzeżenie miał konsul generalny Adrian Kubicki.

“Myślę, że parafia św. Stanisława Biskupa i Męczennika jest w pewnym sensie takim symbolem fundamentalnego wkładu Polaków w budowanie tego co dzisiaj nazywamy wspaniałym Nowym Jorkiem. Ta parafia już od samego początku była bezpieczną przystanią oraz miejscem, w którym pomoc we wsparciu nowego życia w Ameryce otrzymywały tysiące Polaków emigrujących do Stanów Zjednoczonych. Bardzo szybko stała się też takim epicentrum polskości i promowania polskich wartości, również tych pozareligijnych. To tutaj zrodziły się wspaniale inicjatywy takie jak polskie szkoły dokształcające czy Parada Pułaskiego. Urodziło się tutaj wiele inspiracji do tego, żeby Polonia zaczęła się organizować i stanowić silną grupę społeczną w Nowym Jorku” – podkreślił polski dyplomata.

Adrian Kubicki zwrócił również uwagę na to, że kościół ten dobrze prosperuje mimo różnych przeciwności losu i różnych zagrożeń.

“Niestety nie jest to częste, że parafie obchodzą takie jubileusze, ponieważ wiele z nich przestaje istnieć, albo zmienia się ich struktura. Natomiast dzięki temu, że ta jest wspaniale prowadzona przez ojców paulinów i ma silnych parafian, którzy chcą być zaangażowani i działają bardzo dynamicznie, to świetnie sobie radzi i się rozwija. Przez wiele dziesięcioleci było wiele prób żeby wyrwać Polonii ten ‘gorący’ kawałek ziemi w sercu Manhattanu i przeznaczyć ją na inne cele. Na szczęście polska społeczność nie dała się i to jest dowód oraz świetny przykład dla innych polonijnych grup zamieszkujących różne części Stanów Zjednoczonych, że można osiągnąć własne cele. Przy tej parafii działa kilkanaście organizacji, a wiele innych z nią współpracuje organizując wspaniałe wydarzenia. Dzisiejsza obecność kard. Dolana i pastora Monrose’a, który jest reprezentantem burmistrza Erica Adamsa pokazuje, że działalność tej parafii jest zauważalna przez Amerykanów i mam nadzieję, że wszyscy razem spowodujemy to, że kolejne pokolenia młodych ludzi będą mogły korzystać z dobrodziejstw tego miejsca” – zaznaczył konsul generalny.

W jubieluszowej mszy św. uczestniczył m.in. konsul generalny Adrian Kubicki (czwarty z lewej), weterani oraz przedstawiciele wielu polonijnych organizacji i instytucji / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Dla o. Tadeusza Lizińczyka jubileusz 150-lecia polskiej parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika był okazją do odwiedzenia tego wyjątkowego kościoła, ale także do spotkania z jego parafianami, których traktuje jak swoją rodzinę.

“Czuję się tutaj jak w domu ponieważ spędziłem sześć lat z tą wspólnotą, która cały czas próbuje – mimo tak wielu przeciwności – podtrzymywać te nasze wartości jako jedyna polska parafia na Manhattanie. To jest mój dom, to jest moja rodzina i to jest moja wspólnota włącznie z tym, że jest to także moja wspólnota zakonna” – podkreślił kapłan, który w przeszłości był proboszczem tej parafii, a obecnie przebywa w Amerykańskiej Częstochowie, gdzie pełni funkcję prowincjała paulinów w Stanach Zjednoczonych. Zakon ten jest także od 1986 r. administratorem najstarszej polskiej parafii na wschodnim wybrzeżu USA.

“Dzisiaj powróciłem tu z wielką radością ponieważ ten uroczysty dzień związany z jubileuszem 150-lecia to jest pewne podsumowanie tego co się tutaj działo. Wartości, które towarzyszyły tej parafii i jej wspólnocie od samego początku to również nasze paulińskie wartości, które kontynuujemy wszędzie tam gdzie jesteśmy” – zapewnił o. Tadeusz Lizińczyk.

Prowincjał zakonu paulinów w Stanach Zjednoczonych stwierdził też, że bardzo ważne jest utrzymywanie takich parafii jak polska wspólnota na Manhattanie ponieważ mają one wielką rolę do spełnienia. Dlatego też – jego zdaniem – należy robić wszystko by te małe, etniczne kościoły nie zostały zamknięte, a tym bardziej zlikwidowane, co niestety często ma miejsce w przypadku amerykańskich parafii.

“Te małe kościoły mają swoją rolę do spełnienia. Podobnie jak 150 lat temu gdy nie było Polski na mapie świata i był to ośrodek, który podtrzymywał wartości polskie, tak samo dzisiaj ciągle jest ważne żebyśmy mieli takie miejsca, gdzie możemy się mobilizować i podtrzymywać, a jednocześnie wspierać” – podkreślił o. Tadeusz Lizińczyk, który był niesamowicie zadowolony, że chociaż przez chwilę mógł znowu pobyć w tej parafii i spotkać się oraz porozmawiać ze znajomymi i wiernymi.

Pastor Gilford Monrose reprezentujący biuro nowojorskiego burmistrza Erica Adamsa wręczył na ręce o. Karola Jarząbka, proboszcza parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika okolicznościową proklamację / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Radości z udziału w jubileuszu nie krył także o. Michał Czyżewski, który trzy miesiące temu powrócił do parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie po prawie sześciu latach nieobecności.

“Dla nie to wielki zaszczyt i wyróżnienie, że mogłem uczestniczyć w tym pięknym jubileuszu. Cieszę się, że znów mogę posługiwać w tej parafii, która jest mi bardzo bliska. Podczas mojego pierwszego pobytu tutaj, w latach 2004-2009 miałem możliwość poznania tego kościoła pod względem historycznym i kulturowym poprzez różne fotografie i dokumenty. Była mi w tym bardzo pomocna dr Danuta Piątkowska, dzięki której dowiedziałem się o wielu faktach, które później mogłem wiązać z wydarzeniami historycznymi zarówno w Ameryce jak i Polsce. Na pewno do doświadczenie pomogło mi uświadomić sobie jaką ważną rolę ma ta parafia, i to nie tylko w Nowym Jorku ale także w archidiecezji nowojorskiej i na całym wschodnim wybrzeżu USA” – stwierdził o. Michał Czyżewski.

Dodał, że z okazji 150. rocznicy powstania parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika Manhattanie pragnie wyrazić wdzięczność Bogu za jego miłość doświadczaną w tym wyjątkowym miejscu, za osoby, które tam spotkał i różne ścieżki, które krzyżowały się z jego kapłańską i zakonną drogą.

“Obecność w parafii, w czasie jej jubileuszu, przyjmuję jako szczególną łaskę od Stwórcy. Każdego dnia, przekraczając próg kościoła, by sprawować sakramenty święte, nawiedza mnie poczucie kontynuacji dzieła moich rodaków, którzy wybudowali tę świątynię, miejsce modlitwy w ojczystym języku, oazę bezpieczeństwa i nadziei, a także ofiarowali swój czas, pracę i oszczędności, zasługując na nasz szacunek i dozgonną pamięć” – podkreślił o. Michał Czyżewski.

Pod koniec uroczystości o. Karol Jarząbek (z prawej) oraz o. Michał Czyżewski pokroili jubieleuszowy tort / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Po zakończeniu jubileuszowych uroczystości niesamowicie szczęśliwy był o. Karol Jarząbek, proboszcz parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika, który do samego końca czuwał nad każdym elementem uroczystości.

“Bardzo się cieszę, że kard. Timothy Dolan mógł być obecny i osobiście celebrować mszę św. z okazji naszego jubileuszu. Jestem wdzięczny tym bardziej, że w ostatnim czasie po raz kolejny odwiedził on naszą parafię – podkreślił jej proboszcz. – Cieszę się, że wszystko pięknie się ułożyło i przebiegło, a słyszałem już wiele pozytywnych głosów i opinii ludzi, którym podobała się zarówno msza św. jak i późniejsze przyjęcie. Staraliśmy się zrobić wszystko jak najlepiej tylko potrafimy i myślę, że to nam się udało, tym bardziej, że  goście oraz wierni sami tak twierdzą” – powiedział z dumą o. Karol Jarząbek.

Kapłan dodał, że jest z tego powodu bardzo zadowolony i szczęśliwy mimo że jednocześnie był niesamowicie zmęczony. Jednak okolicznościowa msza św. i późniejszy bankiet nie oznacza jeszcze zakończenia roku jubileuszowego. To jest planowane po wakacjach i odbędzie się 18 września.

“Wszystko wskazuje na to, że pojawi się wówczas u nas jeden z polskich biskupów. Zamierzamy też zorganizować takie wielkie zawierzenie Polonii – zdradza kolejne plany proboszcz parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika. – Przy okazji peregrynacji ikony Matki Boskiej Częstochowskiej po polonijnych parafiach zauważyliśmy jaka jest wielka potrzeba tego typu wydarzeń, i z tego zrodził się pomysł, żeby na przykładzie tzw. Wielkiej Pokuty, która kilka lat temu miała miejsce na Jasnej Górze, zorganizować coś podobnego skierowanego do Polonii, coś co będzie ją jednoczyło, a także będzie związane z naszym jubileuszem” – wyjaśnił o. Karol Jarząbek.

Poza tym z okazji 150-lecia najstarszej polskiej parafii na wschodnim wybrzeżu USA został wydany jubileuszowy medal, który jednocześnie jest cegiełką służąca jej wsparciu. Jego specjalną wersję wykonaną ze srebra otrzymał kard. Timothy Dolan. Osoby zainteresowane tą okolicznościową pamiątką mogą ją nabyć w kancelarii parafialnej.

O. Karol Jarząbek dziękując wszystkim za liczny udział w jubileuszu 150-lecia parafii, którą prowadzi zachęca również wszystkich ludzi do jej odwiedzenia by odnaleźć spokój, oraz żeby znaleźć czas na modlitwę i zawierzenie siebie i swoich rodzin Matce Bożej.

“Takie wydarzenia jak nasz jubileusz są ważne żeby przypomnieć o naszym kościele, ale codzienna praca i modlitwa jest tym do czego szczególnie zachęcam. Ważne jest żebyśmy nie poprzestali na pięknej celebracji, ale przekuli ją na codzienną praktykę i spotkanie z Panem Bogiem” – dodał na zakończenie proboszcz parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie.