75-latek uratował psa przed aligatorem

411

Do groźnego zdarzenia doszło na Florydzie. 75-latek wyprowadzał na spacer psa swojej córki, gdy zwierze zostało zaatakowane przez mierzącego prawie 8 stóp aligatora. Mężczyzna nie miał innego wyjścia jak rzucić się na ratunek pupilowi. 

Atak nastąpił w miejscowości Palm Harbor niedaleko Clearwater. Jak wynika z relacji 75-latka, mężczyzna wyprowadzał rano na spacer psa córki. W pewnym momencie Buddy Ackerman usłyszał skowyt Osiego. Gdy podszedł do czworonoga zobaczył, że w paszczę chwycił go aligator. Mężczyzna nie zastanawiał się zbyt długo i kopnął kilka razy gada w paszczę, wtedy ten puścił Osiego. Na szczęście pies nie odniósł żadnych obrażeń, podobnie zresztą jak aligator, później schwytany przez odpowiednie służby. 75-latek przyznał, że najbardziej martwił się jak zareagowałaby córka na wieść, że z jej ukochanym psiakiem stało się coś złego. „Musiałem go uratować” – podkreśla mężczyzna. A funkcjonariusze ostrzegają, by w takich przypadkach zachować przede wszystkim zdrowy rozsądek. Spotkanie z mierzącym 8 stóp aligatorem może skończyć się tragicznie.