76 lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie

141
EPA-EFE/RAFAL GUZ POLAND OUT

W stolicy rozpoczęły się uroczystości w 76. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Ich pierwszym punktem było złożenie kwiatów przy tablicy upamiętniającej podpisanie przez pułkownika Antoniego Chruściela „Montera” rozkazu rozpoczęcia Powstania. Kwiaty złożono na ulicy Filtrowej, przy dawnej siedzibie konspiracyjnej Okręgu Warszawskiego AK.

Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, powiedział, że pamięć o Powstaniu Warszawskim jest fundamentem, na którym wznosimy naszą tożsamość: „To buduje naszą wspólnotę. Powstanie Warszawskie jest jednym z najważniejszych elementów budujących nasz polski kod kulturowy. Bez Powstania Warszawskiego nie można zrozumieć współczesnych dziejów Polski” – mówił.

Powstanie Warszawskie było największym zrywem niepodległościowym Armii Krajowej i największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Przez 63 dni znacznie słabiej uzbrojeni od Niemców polscy żołnierze walczyli o każdy dom i każdy metr ziemi. Powstanie nie osiągnęło celu wojskowego ani politycznego. Jednak do dziś jest dla Polaków symbolem męstwa i niezłomnej walki o wolność. W świadomości społecznej bywa uważane za powstanie narodowe.

Dziś w Narodowym Dniu Pamięci Powstania Warszawskiego, we wszystkich kościołach archidiecezji warszawskiej o 17 – w godzinie „W” – odezwą się kościelne dzwony. Ksiądz Robert Berdychowski, proboszcz kościoła świętego Krzyża w Warszawie, przypomina, że to moment modlitwy, także za tych, którzy ginęli w tej świątyni 76. lat temu. „Ten kościół był nie tylko świadkiem, był miejscem, gdzie ten front się przetaczał, z rąk powstańców do Niemców przechodził wielokrotnie, toczyły się zaciekłe walki, tych świadectw mamy bardzo dużo, zdjęć historycznych, archiwalnych,jak ta świątynia ucierpiała, była prawie całkowicie zniszczona, ile tutaj zginęło powstańców, ale też naszych księży; miejsce obok wirydarz, to miejsce gdzie odnaleziono zakrystianina, odnaleziono przy nim klucze do zakrystii” – mówi ksiądz Berdychowski.

Kapłan podkreśla, że figura Chrystusa sprzed kościoła świętego Krzyża przypomina, gdzie mamy upatrywać zwycięstwa. Przywołuje zapiski prymasa Stefana Wyszyńskiego ze spotkania z niemieckimi oficerami tuż po upadku Powstania Warszawskiego. „Oficerowie niemieccy pokazali mu zdjęcie Pana Jezusa leżącego na bruku, zrobione od strony pomnika Kopernika, Chrystus dłonią wskazywał na napis „Sursum corda” , ci oficerowie powiedzieli wtedy, jak zapisał w swoich pamiętnikach ksiądz Wyszyński – „Jeszcze Polska nie zginęła”. „Sursum corda”- mówił ksiądz Berdychowski. Jak dodaje, w świątyni w czasie Powstania o 6.00 rano odprawiano Msze święte, kapłani zanosili Komunię świętą do skazańców na Pawiak, wielu z nich zginęło służąc powstańcom.

Wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich Halina Jędrzejewska pseudonim „Sławka”, sanitariuszka w Powstaniu, apeluje do młodych ludzi, by pamiętali, że Powstanie było ciężką walką. „Powinni wiedzieć, że Powstanie Warszawskie wybuchło po to, żeby było lepiej dla kraju” – mówi Halina Jędrzejewska. „Ci, co to zrobili, i ci, którzy brali w tym udział, wierzyli, że Powstanie skończy się pomyślnie. Przecież myśmy święcie w to wierzyli, że to się uda” – dodaje uczestniczka Powstania.