77. rocznica „krwawej niedzieli”

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa

452
Pomnik Rzeź Wołyńska autorstwa Andrzeja Pityńskiego ciągle nie ma swojego miejsca instalacji / Foto: ARCH. A. PITYŃSKIEGO

W najbliższą sobotę, 11 lipca, przypada 77. rocznica "krwawej niedzieli", czyli kulminacyjnego punktu masowej eksterminacji polskiej ludności na Wołyniu przez bandy UPA oraz OUN. Od 2016 r. data ta jest również uznawana za Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. W metropolii nowojorskiej i okolicach uroczystości upamiętniające ofiary tych czystek etnicznych organizuje Narodowe Forum Kresowe USA.

Określenie „krwawa niedziela” związane jest ze skoordynowanymi napadami dokonanymi 11 lipca 1943 r. oraz w nocy bezpośrednio poprzedzającej ten dzień na polską ludność zamieszkującą Wołyń przez oprawców skupionych w Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Stepana Bandery (OUN) oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Ataki te były kulminacją – trwających od września 1939 r. – mordów dokonywanych na Polakach, którzy osiedlili się na Kresach oraz w Małopolsce Wschodniej. W tym dniu masowej eksterminacji poddano mieszkańców prawie 100 miejscowości na Wołyniu, i wykorzystano fakt gromadzenia się w niedzielę ludzi w kościołach. Mordów dokonano podczas nabożeństw na zupełnie bezbronnych osobach. Wówczas zginęło ok. 8 tys. Polaków, głównie kobiet, dzieci i starców. Zamordowano również wielu kapłanów, a także spalono, zniszczono lub całkowicie zburzono ok. 50 kościołów katolickich.

„Krwawa niedziela” po wielu latach została uznana za wydarzenie symboliczne i 22 lipca 2016 r. uchwałą Sejmu RP jej datę określono jako Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Święto to upamiętnia jednak wszystkie ofiary rzezi wołyńskiej i innych mordów dokonanych na polskich obywatelach i przedstawicielach mniejszości narodowych przez ukraińskie faszystowsko-nacjonalistyczne bojówki podczas drugiej wojny światowej.

„11 lipca jest datą symboliczną, ponieważ zbrodnie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej rozpoczęły się wraz z wkroczeniem armii sowieckiej na tereny Polski. Wówczas ukraińskie organizacje UPA i OUN ściśle współpracowały z Niemcami, czego efektem był plan wywołania powstania ukraińskiego na tyłach armii polskiej. Ostatecznie Niemcy się z tego wycofali, natomiast jednostki ukraińskie podjęły takie działania rozpoczynając mordy na Polakach już we wrześniu 1939 r.” – wyjaśnia Jerzy Szpak, niezależny polonijny działacz społeczny i koordynator Narodowego Forum Kresowego USA.

Podczas dokonywanych wówczas czystek etnicznych ludność polska ginęła zarówno od kul, jak i siekier, wideł, kos, pił, młotków, noży i różnych innych narzędzi zbrodni, które były dokonywane ze szczególnym okrucieństwem. Po pacyfikacji wiosek i kolonii, wymordowaniu ich mieszkańców oraz grabieży cennych rzeczy, domy i zabudowania gospodarcze były palone, by całkowicie wyeliminować polskie osady i skupiska z powierzchni ziemi.

Niestety nie jest znana dokładna liczba Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów, a opinie historyków są bardzo zróżnicowane. Oficjalnie mówi się o 50-60 tys. polskich obywateli, ale niektórzy badacze rzezi wołyńskiej szacują ich liczbę na 100, a nawet 200 tys. osób.

PAMIĘĆ O KRESACH I RZEZI WOŁYŃSKIEJ
Założenia ukraińskich nacjonalistycznych przywódców oraz cel, którym – jak napisano w jednym z numerów gazety UPA „Do zbroji” [pisownia oryginalna] – była „haniebna śmierć” wszystkich Polaków, którzy zostaną na Ukrainie, a także zrównanie polskich miejscowości z ziemią, praktycznie prawie udało się zrealizować. To samo chciano zrobić z pamięcią o tych tragicznych wydarzeniach, mających charakter prawdziwego ludobójstwa. Przez lata komunizmu starannie wyciszono wiadomości na ten temat, starano się także uciszyć tych, co przeżyli rzeź wołyńską, nie dopuszczając ich do głosu, a także uniemożliwiając im jakąkolwiek możliwość rekompensaty za straty i cierpienia, jakich doznali.

W ostatnich latach odżyła nieco pamięć o Kresach oraz mordach dokonanych na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, ale cały czas dotarcie z tymi wiadomościami i działaniami do szerszego grona odbiorców jest bardzo ograniczane. Dowodem tego są różnie zakazy, na jakie napotykają instytucje chcące prowadzić prace ekshumacyjne w miejscach dokonanych mordów, czy też osoby starające się o upamiętnienie polskich ofiar na Ukrainie. Również w Polsce pojawiają się podobne problemy związane z oddaniem hołdu naszym rodakom pomordowanym w haniebny sposób przez ukraińskie bandy.

Tak jest m.in. z pomnikiem Rzeź Wołyńska autorstwa mistrza Andrzeja Pityńskiego, który od dwóch lat stoi w magazynach odlewni GZUT w Gliwicach i ciągle nie możne znaleźć swojego ostatecznego miejsca zainstalowania. Podobnie jak większość dzieł polonijnego rzeźbiarza, również ten monument cechuje się bardzo wyraźnym przekazem i jest bardzo dosadny. Ten realistyczny obraz nie wszystkim odpowiada, co często jest powodem zarzutów kierowanych w stronę pomnika. To też – jak tłumaczą niektórzy politycy oraz włodarze polskich miast – często jest przyczyną ich odmowy związanej z jego instalacją w różnych, planowanych wcześniej lokalizacjach i miastach, jak np. Jelenia Góra, Toruń, Rzeszów czy Kielce.

„To jest prawdziwy skandal – mówi Jerzy Szpak mając na myśli problem z umiejscowieniem monumentu. – W przypadku tego pomnika nie ma wątpliwości, jaki jest jego przekaz. Tłumaczenie się, że jest on drastyczny, jest bezsensowne, bo jak mamy pokazać tę zbrodnię? Mamy ją upamiętnić w sposób humanitarny?” – zapytuje retorycznie polonijny działacz. Dodaje, że należy zrobić wszystko, by w końcu właściwie uhonorować w Polsce ofiary rzezi wołyńskiej oraz docenić pracę i dorobek wielkiego polonijnego artysty, jakim jest Andrzej Pityński.

Warto przy okazji przypomnieć powiedzenie, że naród, który nie pamięta swojej historii, skazany jest na jej powtórne przeżycie. Pamięć o tym, co się stało na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, jest tym bardziej ważna, że obecnie na Ukrainie odradza się banderyzm, będący faszystowsko-szowinistyczyną ideologią. Budowane są pomniki na część Stepana Bandery i innych przywódców UON oraz UPA. Polacy, jako naród, który przeżył czystki etniczne oraz mordy na tle narodowościowym, nie może, a już na pewno nie powinien biernie się temu przyglądać.

„Obecnie państwo polskie, ze względu na krótkowzroczną politykę, nie zauważa tego problemu, dlatego naszą rolą jest zwracanie uwagi na tę sprawę. Ma to bardzo ważne znaczenie, ponieważ nie można zbudować przyjaznych stosunków z państwem ukraińskim, jeżeli po drugiej stronie granicy ludzie są wychowani w kulcie Bandery oraz dla których znaczenie mają zupełnie inne wartości” – podkreśla Jerzy Szpak. Zwraca także uwagę, że Kresy są nierozłącznym elementem naszej historii, która w tym przypadku często jest zakłamywana i wykorzystywana politycznie, zwłaszcza w ostatnich czasach.

Polacy zamordowani przez ukraińskie bandy w Lipnikach na Wołyniu / Foto: WIKIPEDIA.ORG

NARODOWE FORUM KRESOWE
Organizacją, która stara się przywracać i kultywować pamięć o zbrodni wołyńskiej, a także historycznym znaczeniu polskich ziem utraconych po drugiej wojnie światowej, jest Narodowe Forum Kresowe oraz jego oddziały polonijne, w tym również amerykański. Ten działający w Stanach Zjednoczonych tworzy grupa osób, która zgadza się z założeniami polskiej organizacji oraz chce je rozszerzać i promować wśród społeczności polonijnej, a także w środowisku amerykańskim.

„Jest to organizacja dla ludzi dobrej woli, chcących działać. Tu nie chodzi o legitymacje członkowskie, ale o chęć realizowania pewnej idei związanej z pielęgnowaniem pamięci o ofiarach rzezi wołyńskiej oraz naszej historii i tradycji” – wyjaśnia Jerzy Szpak. Jest to bardzo ważne, ponieważ od wielu już lat coraz bardziej zapomina się, a nawet specjalnie spycha w niepamięć, fakty związane z czystkami etnicznymi, do jakich dochodziło na Wołyniu oraz w Małopolsce Wschodniej.

„Dlatego że byliśmy pod panowaniem komunistycznym, wśród kolejnych pokoleń po 1945 r. starano się wyrugować pamięć o Kresach, przez co dzisiaj nasze społeczeństwo traktuje je jako zagranicę i coś bardzo odległego” – zaznacza nasz rozmówca. Dodaje, że z obecnego fizycznego i geograficznego punktu widzenia faktycznie tak jest, ponieważ te ziemie zostały nam zabranie i nie leżą już w granicach państwa polskiego. Jednak Kresy to jest coś więcej niż tylko ziemia, bo kraina ta stanowi nieodłączną część naszej historii.

„Dlatego bardzo ważne jest działanie na rzecz pamięci o Kresach, żeby naszą historię można było ujmować całościowo. Nie da się mówić o Mazowszu, Wielkopolsce czy Małopolsce jako polskich rejonach bez ujęcia Litwy czy też Wilna, Lwowa, Grodna, czyli miast, które w przeszłości stanowiły jądro polskości” – zaznacza Jerzy Szpak dodając, że czterema najważniejszymi miastami w II RP były: Kraków, Warszawa, Wilno i Lwów. Tam działały najważniejsze uniwersytety i kwitło polskie życie. To oczywiście zmieniło się po drugiej wojnie światowej.

„Nieprzypadkowo Stalin i jego poplecznicy pozbawili Polskę Wilna i Lwowa. W dodatku na rzecz Związku Radzieckiego straciliśmy 48 procent ziem” – podkreśla koordynator Narodowego Forum Kresowego USA. Jest to nieformalna organizacja społeczna (nie jest zarejestrowana w żadnym sądzie), zrzeszająca ludzi i kładąca nacisk na ich osobiste powiązania.

„Są to osoby, które czują w sercu, że chcą coś zrobić dla innych i dla przyszłych pokoleń, żeby zachować pamięć o ważnych wydarzeniach. Oprócz tego przyświeca im idea niepodległej i suwerennej Rzeczypospolitej oraz pamięć o Kresach” – wyjaśnia Jerzy Szpak.

Pomysłodawcą i twórcą Narodowego Forum Kresowego jest Stanisław Srokowski, polski pisarz, poeta, prozaik, dramaturg, krytyk literacki, tłumacz, nauczyciel akademicki i publicysta, a także autor kilkunastu książek oraz współtwórca scenariusza do filmu „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego.

Głównym celem Narodowego Forum Kresowego jest walka o prawdę oraz ochronę narodowej pamięci, historii, tradycji, nauki i kultury. Organizacja ta współpracuje z lokalnymi strukturami kresowymi, chrześcijańskimi, wolnościowymi, patriotycznymi i młodzieżowymi. Poza tym stoi na gruncie cywilizacji łacińskiej i broni wartości chrześcijańskich. Działa w regionach na rzecz swojego środowiska i miejsca zamieszkania. Tworzy warunki dla rozwoju idei wolności i myśli kresowych.

Poza tym Narodowe Forum Kresowe sprzeciwia się wszelkim manipulacjom i kłamstwom historycznym. Nie akceptuje ingerencji obcych państw w sprawy polskie. Nie godzi się na poddaństwo i kolonizację polskich umysłów. Sprzeciwia się wszelkim formom wynaradawiania i uważa, że dla zbrodniarzy wojennych i ludobójców nie ma przedawnienia. Zdecydowanie sprzeciwia się banderowsko-faszystowskiej ideologii, przenikającej ukraińskie państwo, i nie godzi się na eksportowanie tej ideologii do Polski, a także na stawianie pomników i tablic pamiątkowych zbrodniarzom wojennym i mordercom Polaków. Sprzeciwia się również popularyzowaniu myśli banderowsko-faszystowskiej pod każdą postacią.

Osoby zainteresowane wstąpieniem do Narodowego Forum Kresowego mogą się kontaktować ze Stanisławem Srokowskim lub Jerzym Szpakiem poprzez media społecznościowe oraz facebookowe profile: „Narodowe Forum Kresowe” i „Narodowe Forum Kresowe-USA„. Tam też można znaleźć więcej informacji na temat tej organizacji.

Plakat informujący o polonijnych uroczystościach związanych z Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP / Foto: FACEBOOK NARODOWEGO FORUM KRESOWEGO

OBCHODY NARODOWEGO DNIA PAMIĘCI OFIAR LUDOBÓJSTWA
W sobotę, 11 lipca, przypada 77. rocznica „krwawej niedzieli”, czyli kulminacyjnego punktu rzezi wołyńskiej. To także 4. Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. W związku z tym Narodowe Forum Kresowe USA zaprasza całą Polonię do wzięcia udziału w uroczystościach upamiętniających te wydarzenia.

W sobotę, 11 lipca, o godz. 7 wiecz. odbędzie się spotkanie połączone ze złożeniem kwiatów pod pomnikiem Katyń 1940 w Jersey City, NJ.

Z kolei w niedzielę, 12 lipca, uroczystość upamiętniająca ofiary czystek etnicznych dokonanych na Polakach przez ukraińskie nacjonalistyczne bandy odbędzie się w Amerykańskiej Częstochowie, PA. O godz. 11:45 pod pomnikiem Mściciela (Husarza) zostaną złożone kwiaty i wygłoszona będzie krótka prelekcja, po czym o godz. 12:30 w Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej zostanie odprawiona msza św. poświęcona ofiarom zbrodni wołyńskiej oraz dokonanych na terenie Małopolski Wschodniej.

Narodowe Forum Kresowe zachęca także wszystkich Polaków na całym świecie do symbolicznego zapalenia świeczki i wystawienia jej w oknie w sobotę, 11 lipca, o godz. 9 wieczorem.