A. Duda: Wszyscy oni są naszymi narodowymi bohaterami

154
W Pałacu Prezydenckim wręczone zostały noty identyfikacyjne rodzinom ofiar reżimu komunistycznego i zbrodni dokonanych przez UPA. Ujawniono nazwiska 24 osób, których szczątki zostały odnalezione i zidentyfikowane przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej. 

W uroczystości wzięli udział między innymi przedstawiciele IPN oraz rodziny zidentyfikowanych. Do uczestników uroczystości list skierował prezydent Andrzej Duda, który odczytała szefowa kancelarii prezydenta Halina Szymańska. Prezydent napisał, że praca jaką wykonali wszyscy, którzy zaangażowali się w poszukiwania zamordowanych i pogrzebanych w bezimiennych mogiłach jest niezwykle ważna.

„Poszukując ludzi podziemia antykomunistycznego poznajemy lepiej całe nasze dzieje najnowsze. Działania zainicjowane, aby zapewnić godny pochówek tym, którzy mieli trafić na śmietnik historii, pozwalają odnajdować innych rodaków, którzy zginęli tragicznie pełniąc służbę dla Rzeczypospolitej. Wszyscy oni są naszymi narodowymi bohaterami. Wszyscy zasługują na cześć i pamięć. Wszystkim mamy obowiązek wyświadczyć ostatnia posługę” – mówiła Halina Szymańska.
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek podkreślał, że ta uroczystość to wielkie zwycięstwo tych, którzy mieli zostać wyparci z pamięci.

„Niezłomni żołnierze wyklęci w czasach ich walki niewiele było momentów zwycięstw, momentów radości. Ale przyszło zwycięstwo. To z ich krwi jest wolna, niepodległa Polska. Pójdziemy po każdego z nich, aż znajdziemy wszystkich i zawołamy po imieniu. Taki jest nasz obowiązek. To jest nasza wdzięczność” – podkreślał Jarosław Szarek.

Podczas uroczystości ujawniono między innymi nazwiska 4 żołnierzy zamordowanych przez Ukraińską Powstańczą Armię. Są to pierwsze zidentyfikowane ofiary zbrodni nacjonalistów ukraińskich, a prezes IPN podkreślał, że tych ofiar jest ogromna liczba.

„Na Wołyniu, w Małopolsce wschodniej zamordowano około 130 tysięcy naszych rodaków. Z powierzchni ziemi zniknęło o koło 4 tysięcy wiosek, a pomordowanych w nieludzki, okrutny sposób, złożono do około 10 tysięcy jam grobowych. To jest wielkie zadanie dla nas, żeby pójść i w tych miejscach co najmniej postawić krzyż” – zaznaczył Jarosław Szarek.
Kierujący pracami poszukiwawczymi, dyrektor Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN profesor Krzysztof Szwagrzyk zapewniał, że wraz ze współpracownikami nie ustanie w poszukiwaniach zamordowanych bohaterów.

„24 pisane krwią polskie historie w utrwalonych źródłach, źródłach-scenach ich życia widzimy heroizm naszych bohaterów. Widzimy też tragizm, jakże często splecionych ze sobą ich losów. Nie zostawimy ich. Powracamy i będziemy powracać po tych, którzy są w różnych jeszcze nieznanych nam dzisiaj miejscach, po to, żeby odnaleźć, włożyć do trumny, pożegnać” – mówił Krzysztof Szwagrzyk.

Jednym ze zidentyfikowanych jest Stanisław Kiljan współpracownik Armii oraz Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie z 29 listopada 1950 roku został skazany na 7 lat więzienia. Zmarł 15 maja 1953 roku w więzieniu przy ulicy Kleczkowskiej we Wrocławiu. Notę identyfikacyjną odebrała córka Stanisława Kiljana, Stanisława Maciąg

„To jest nie do opowiedzenia, nie do opisania. Jestem tak wzruszona, ja nie pamiętam ojca. Miałam 9 miesięcy, jak ojca zabrali. Tatę znam tylko z opowiadań. babcia i mama opowiadały mi bardzo dużo. To było moje marzenie, żeby znaleźć grób ojca, sprowadzić do Kazimierza i pochować, żeby miał swoje miejsce. Mieliśmy tylko płytę i napis. Ale nie mieliśmy ani ciała, ani szczątków” – opowiadała Stanisława Maciąg.

Zidentyfikowano także szczątki Stanisława Gibka, żołnierza Armii Krajowej, po wojnie członka podziemia antykomunistycznego zamordowanego w 1946 roku w Wieluniu. Jego nagie ciało zostało wyrzucone na śmietnik, notę identyfikacyjną odebrała córka Stanisława Gibka Wiktoria Noculak
„To jest wzruszające, bo 73 lata miną w lipcu jak ojciec nie żyje. Miałam 8 miesięcy, jak on został zabity. Nic nie mamy po ojcu. Był prawdopodobnie bardzo dobrym piekarzem. Nawet miał pseudonim. Był bardzo dobrym człowiekiem. Zabroniono nam mówić na temat taty. W tamtych czasach uważano nas za bandytów, mnie przezywano ” – mówiła Wiktoria Noculak.
Najmłodszym spośród zidentyfikowanych jest Bolesław Palarz, pseudonim „Ogień”, który był łącznikiem Zgrupowania Narodowych Sił Zbrojnych w oddziale kapitana Henryka Flamego „Bartka”. Został zamordowany w Katowicach w wieku 19 lat. Notę identyfikacyjną odebrał jego bratanek Bolesław Palarz.

„Dostałem imię po nim. W 1946 roku został skazany na śmierć, a ja się urodziłem w 1948 roku i ojciec mi dał jego imię. Był najmłodszym spośród oddziału. Teraz wiemy o nim wszystko. Wcześniej nie wiedzieliśmy ani gdzie są pochowani. Odczuwamy wielką satysfakcję, że będziemy wiedzieć, gdzie będą spoczywać nasi najbliżsi” – mówił Bolesław Palarz.
Listę nazwisk 24 zidentyfikowanych można znaleźć na stronie internetowej Instytutu Pamięci Narodowej.

W sumie w ciągu kilku lat poszukiwań profesorowi Krzysztofowi Szwagrzykowi oraz jego współpracownikom udało się odnaleźć szczątki ponad tysiąca osób, zidentyfikowanych zostało ponad 120 osób.