Aresztowana za serwowanie alkoholu sprawcy masakry

459
27-letnia barmanka z Teksasu została aresztowana, bo nie przestała serwować alkohol klientowi, który był mocno pijany. Mężczyzna, po wyjściu z baru udał się do domu byłej żony i zastrzelił w nim osiem osób. 

Lindsey Glass została uznana winną złamania prawa obowiązującego w Teksasie. Zgodnie z nim, nie powinna serwować drinków osobie, która już była pod wpływem alkoholu. Te same zasady dotyczą sprzedaży napojów alkoholowych osobom niezrównoważonym psychicznie lub nałogowcom. Za złamanie prawa grozi mandat w wysokości 500 dol. lub kara więzienia. Glass miała zaserwować późniejszemu sprawcy strzelaniny kilka drinków. Jej adwokat próbował przekonać, że podanie mężczyźnie czterech drinków w żaden sposób nie przyczyniło się do dramatu, jaki rozegrał się później w domu jego byłej żony. We wrześniu 2017 r. Spencer Hight pojawił się w domu swojej byłej partnerki mocno uzbrojony. Miał przy sobie między innymi karabin maszynowy i pistolet i nóż. Zabił osiem osób, jedną ciężko ranił. Zginął od policyjnych kul.

Wcześniej spożywał alkohol w lokalnym barze. Mial być mocno pijany, a w międzyczasie chwalić się nożem myśliwskim. Wtedy barmanka, Lindsey Glass, miała zawiadomić o groźnym zachowaniu klienta, menadżera baru. Przypomniał o tym adwokat kobiety twierdząc, że jako jedna z nielicznych osób w barze, zwróciła uwagę na dziwne zachowanie Spencera Highta. Mimo to uznano, że jest winna serwowania drinków pijanej osobie. 27-latce grozi kara roku pozbawienia wolności i mandat w wysokości 500 dol.