Bitwa, która powstrzymała sowiecki potop

Stulecie "Cudu nad Wisłą"

296
Narada wojenna z 1920 roku z udziałem Józefa Piłsudskiego, ppłk. Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego (adiutanta Naczelnego Wodza) oraz gen. Edwarda Rydza-Śmigłego / Foto: ARCHIWUM INSTYTUTU JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO

Wśród polskiej społeczności znana jest jako "Cud nad Wisłą". Historycy określają ją także jako osiemnastą decydującą bitwę w dziejach świata.

Dzięki niej powstrzymano Sowietów przed odebraniem Polsce niepodległości i inwazją na kraje europejskie, oraz ich zalewem komunistyczną doktryną propagowaną przez Lenina. W sobotę, 15 sierpnia, przypada stulecie Bitwy Warszawskiej, która nie tylko okazała się dla nas zwycięska, ale także zdecydowała o wygraniu wojny polsko-bolszewickiej.
Do czasu przemian ustrojowych w Polsce, czyli upadku komunizmu, wiadomości dotyczące „Cudu nad Wisłą” zaliczane były do tematów tabu. Było to związane nie tylko z faktem, że w Bitwie Warszawskiej sromotną klęskę z starciu w polskim wojskiem poniosła o wiele bardziej liczebna, lepiej uzbrojona i wyszkolona armia rosyjska, ale także z tym, że wśród sowieckich dowódców, których obarczano winą za tę porażkę, był Józef Stalin. Późniejszy dyktator i przywódca rosyjski długo o tym pamiętał i – jak twierdzą niektórzy historycy – przez to był bezwzględny w stosunku do Polaków, a zwłaszcza do oficerów i żołnierzy. Apogeum tej nienawiści znalazło później swoje ujście w masakrze katyńskiej.

W tym roku obchodzimy 100-lecie Bitwy Warszawskiej, która rozegrała się pomiędzy 13 a 25 sierpnia 1920 roku. Zwycięstwo jest świętowane 15 sierpnia, czyli w dniu, w którym sto lat temu wojsko polskie pod Warszawą i nad Wkrą rozbiło trzy z czterech armii wroga. Bitwa Warszawska była najważniejszym wydarzeniem wojny polsko-bolszewickiej. Dzięki niej nasz kraj obronił swoją niepodległość i ochronił Europę przed komunizmem. Polska sama dźwigała ciężar tej walki, a zwycięstwo było możliwe dzięki osobistej postawie Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego oraz pozostałych przywódców, m.in.: gen. Tadeusza Rozwadowskiego, gen. Józefa Hallera, gen. Franciszka Latnika, gen. Edwarda Rydza-Śmigłego, gen. Władysława Sikorskiego, a także wytrzymałości i odwadze żołnierzy oraz patriotycznej postawie narodu polskiego.

Zwycięstwo Polski nad Armią Czerwoną Francuzi porównywali do bitwy nad Marną, która w 1914 r. ocaliła Paryż i Francję. Natomiast lord Edgar Vincent d’Abernon, szef misji brytyjskiej w Polsce, nazwał Bitwę Warszawską osiemnastą decydującą bitwą w dziejach świata. Jej wygranie oznaczało zatrzymanie Armii Czerwonej i komunizmu postępującego z Rosji na zachód Europy. Dlatego też stulecie Bitwy Warszawskiej jest dla nas szczególnie ważnie nie tylko z powodu tej okrągłej rocznicy, ale również dlatego, że zakończyła się zwycięstwem ważnym dla Polski, ale także całej Europy.

„Rocznica ta jest także ważna dlatego, że pokazuje jak wspólne zaangażowanie i solidarność sprawiły, że w czasie, w którym było bardzo trudno wygrać bitwę decydującą o wygraniu wojny, Polsce to się udało bez specjalnej pomocy innych. To dzięki zmobilizowaniu siły całego społeczeństwa, oraz przeprowadzeniu taktycznych manewrów i genialnych pomysłów Józefa Piłsudskiego i jego całego sztabu” – podkreśla dr Iwona Korga, prezes i dyrektor wykonawcza Instytutu Józefa Piłsudskiego w Ameryce.

Józef Piłsudski podczas przeglądu I pułku szwoleżerów w Warszawie w 1919 r. / Foto: ARCHIWUM INSTYTUTU JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO

DECYDUJĄCE STARCIE Z BOLSZEWIKAMI
Bitwa Warszawska była częścią wojny polsko-bolszewickiej toczonej w latach 1919-1921. To zwycięskie dla Polski starcie, decydujące o wygranej wojnie, odbyło się pomiędzy 13 a 25 sierpnia 1920 r.

„Mimo początkowych sukcesów i dobrego dla Polaków przebiegu walk w tej wojnie po jakimś czasie zaczęły się pojawiać problemy. Polska nie miała wsparcia państw zachodnich, nie miała też dobrego przygotowania wojskowego w postaci armii i sprzętu oraz amunicji” – wyjaśnia dr Iwona Korga. To szybko odbiło się na przebiegu walk. Jednak ostatecznie dzięki ogromnemu zaangażowaniu i patriotyzmie Polaków, bitności żołnierzy i odpowiedniej taktyce przywódców Wojska Polskiego udało się pokonać bolszewików.

„Józef Piłsudski miał błyskotliwy plan, który jednak budził pewne wątpliwości, czy uda się otoczyć wojska Armii Czerwonej i odeprzeć je od Warszawy, oraz czy to miasto wytrzyma jego atak” – wyjaśnia rozmówczyni „Nowego Dziennika”. Dodaje, że gdy czyta się wspomnienia jego żony Aleksandry, która cytuje słowa męża podczas pożegnania przed jego wyjazdem do Puław, gdzie marszałek stanął na czele i osobiście dowodził grupą uderzeniową Wojska Polskiego, to widać jego obawy dotyczące wyniku walki. „Aleksandra Piłsudska pisze, że jej mąż był bardzo zasmucony i zmartwiony i żegnał się z nimi tak, jakby szedł na śmierć. Powiedział jej, że tak naprawdę wynik bitwy jest niepewny i wszystko jest w ręku Boga” – opowiada dr Iwona Korga.

Bitwa Warszawska miała jednak szczególne znaczenie nie tylko dla Polski, ale również dla całej Europy, której podbicie było jednym z celów wojsk bolszewickich, mających za zadanie zdobycie kolejnych zachodnich państw i przekształcenie ich w republiki sowieckie.

„Oddanie Warszawy Armii Czerwonej i Rosjanom oznaczyłaby, że Polska z powrotem traci niepodległość, po dwóch latach od jej odzyskania, a jednocześnie rewolucja komunistyczna rozlałaby się na Europę Zachodnią, bo taki był cel Lenina” – podkreśla szefowa Instytutu Józefa Piłsudskiego.

Bitwa Warszawska okazała się bardzo krwawa, i przyniosła ogromne straty po obu walczących stronach. Armia polska straciła ok. 4,5 tys. żołnierzy, miała 22 tys. rannych i 10 tys. zaginionych. Z kolei straty sowieckie szacuje się na 25 tys. poległych i 60 tys. jeńców, którzy trafili do polskiej niewoli. Dodatkowo 45 tys. rosyjskich żołnierzy zostało internowanych przez Niemców po przekroczeniu ich granicy.

„Wojsko Polskie było do tej bitwy przygotowane, a prócz wyszkolonych żołnierzy w jego skład wchodziła także armia ochotnicza, złożona głównie z chłopów, na czele których stanął Wincenty Witos” – wyjaśnia dr Iwona Korga. To pokazuje, jak ważna dla narodu polskiego była Bitwa Warszawska. Często jest ona także określana jako „Cud nad Wisłą”, co ma związek z dniem 15 sierpnia, kiedy to w Kościele katolickim obchodzone jest święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Królowej Korony Polskiej.

„Mówi się często, że przeciwnicy Józefa Piłsudskiego, którzy nie do końca chcieli się pogodzić z myślą, że w jakimś sensie on jest odpowiedzialny za to zwycięstwo, przypisali je siłom boskim, zwłaszcza że w tym dniu obchodzone jest święto maryjne” – dodaje nasza rozmówczyni.

Pociąg pancerny „Piłsudczyk”, używany podczas wojny polsko-bolszewickiej / Foto: ARCHIWUM INSTYTUTU JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO

JUBILEUSZOWE OBCHODY
„Już rok temu planowaliśmy huczne obchody setnej rocznicy zwycięskiej Bitwy Warszawskiej, ale niestety pandemia zrewidowała nasze plany” – mówi „Nowemu Dziennikowi” dr Iwona Korga. Dodaje, że w związku z panującymi ograniczeniami dotyczącymi publicznych spotkań wszelkie pomysły zostały sprowadzone do wirtualnej prezentacji, którą przygotowała wraz ze swoimi współpracownikami.

„Wszystkie inne plany być może uda nam się zrealizować w późniejszym czasie. Są to pokazy filmów oraz spotkania z historykami” – podkreśla nasza rozmówczyni. Wspomniana prezentacja dotyczy Bitwy Warszawskiej oraz dokumentów, jakie na jej temat posiada Instytut Józefa Piłsudskiego, a także historii, w jaki sposób do niego trafiły. Oczywiście wiele z nich jest pokazanych w tym krótkim filmie „Obchody 100-lecia Bitwy Warszawskiej”, który można obejrzeć na stornie internetowej instytutu (www.pilsudski.org) oraz w jego mediach społecznościowych. W prezentacji wspomniano także o amerykańskich lotnikach oraz założycielach Instytutu Piłsudskiego, którzy również wzięli udział w Bitwie Warszawskiej.

W ramach obchodów setnej rocznicy tego wydarzenia planowane jest również złożenie kwiatów pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego, który znajduje się w sąsiadującej z instytutem siedzibie Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej.

Józef Piłsudski oraz przedstawiciele wojska i ludność Warszawy podczas uroczystej mszy św. odprawionej po odparciu Armii Czerwonej / Foto: ARCHIWUM INSTYTUTU JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO

ROCZNICOWA PREZENTACJA
Mający swoją siedzibę na Greenpoincie Instytut Józefa Piłsudskiego w Ameryce posiada bardzo duże zbiory dokumentów związanych z wojną polsko-bolszewicką oraz Bitwą Warszawską. Stanowią one aż 20 procent jego ogólnych zasobów archiwalnych, mimo że istnieje od 1943 r. Ma to związek z tym, że w pewnym sensie jest on przedłużeniem działalności Instytutu Józefa Piłsudskiego, który przed drugą wojną światową – od 1923 r. – istniał w Warszawie.

„Instytut ten posiadał dokumenty związane z kształtowaniem granic Polski, w tym także te, które były związane z Bitwą Warszawską i wojną polsko-bolszewicką” – tłumaczy dr Iwona Korga. Dodaje, że po wybuchu drugiej wojny światowej archiwalia te udało się uratować dzięki wsparciu polskiego rządu, przy ogromnej pomocy prof. Wacława Jędrzejewicza i płk. Ignacego Matuszewskiego, czyli późniejszych założycieli Instytutu Józefa Piłsudskiego w Ameryce. Akta te wraz z innymi kolekcjami zostały uratowane we wrześniu 1939 r. z płonącej Warszawy i przewiezione do Rumunii, następnie trafiły do Francji, potem do Portugalii, skąd w roku 1941 r. wysłano je do Stanów Zjednoczonych i zdeponowano w Ambasadzie RP w Waszyngtonie. Gdy 4 lipca 1943 r. w Nowym Jorku rozpoczął działalność odrodzony Instytut Józefa Piłsudskiego, zbiory te zostały mu przekazane jako następcy przedwojennej warszawskiej instytucji, z której pochodziły.

„W ten sposób od 77 lat Instytut Piłsudskiego posiada te dokumenty, które obecnie stanowią 20 procent naszego zasobu. Są to zbiory związane z wojną polsko-bolszewicką, wyprawą kijowską oraz Bitwą Warszawską, stosunkami polsko-ukraińskimi oraz Komisją Likwidacyjną Generała Lucjana Żeligowskiego” – informuje nasza rozmówczyni. Jak dowiadujemy się z prezentacji przygotowanej przez Instytut Józefa Piłsudskiego, największą kolekcją jest ‚Adiutantura Generalna Naczelnego Wodza’. Zawiera 105 jednostek archiwalnych i liczy 6 metrów bieżących. Są tam dokumenty kancelarii Naczelnika Państwa i Naczelnego Wodza datowane od listopada 1918 r. do grudnia 1922 r. Kolekcja ta przynosi najważniejsze materiały źródłowe dotyczące walki o granice państwa polskiego. Z kolei najciekawsze dokumenty znajdują się w trzech tekach gen. Tadeusza Rozwadowskiego, który 22 lipca 1920 r. objął funkcję szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i sprawował ją przez kilka kolejnych lat.

Wśród archiwaliów znajdujących się w zbiorach Instytutu Piłsudskiego jest m.in. sowiecka depesza przejęta i rozszyfrowana przez polski wywiad. Jest to tłumaczenie szyfrogramu z 24 lipca 1920 r. dotyczącego ustawienia wojsk Armii Czerwonej. Jest także pochodzący z 6 sierpnia 1920 r. i podpisany przez gen. Tadeusza  Rozwadowskiego rozkaz nr 8358 dotyczący przegrupowania i zorganizowania obrony na linii Wisły.

Rozkaz operacyjny nr 10000 z 10 sierpnia 1920 r. dotyczący Bitwy Warszawskiej, napisany ręką gen. Tadeusza Rozwadowskiego na polecenie Józefa Piłsudskiego. Dokument zawiera szkice ruchu wojsk i podpisy wszystkich dowódców / Foto: ARCHIWUM INSTYTUTU JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO

Najważniejszym dokumentem jest rozkaz operacyjny nr 10000 z 10 sierpnia 1920. r., który został własnoręcznie napisany przez gen. Tadeusza Rozwadowskiego po dyskusji i konsultacji z Józefem Piłsudskim. Dokument ten zawiera szkice sytuacyjne, przedstawiające dwa warianty okrążenia wojsk bolszewickich nacierających na Warszawę. Widnieją na nim podpisy dowódców poszczególnych odcinków antybolszewickiego frontu i przedstawicieli francuskiej misji wojskowej.

„To był plan bitwy, którą zrealizowano w dniach od 13 do 15, a właściwie nawet do 16 sierpnia ponieważ później, gdy wojska Armii Czerwonej zostały odepchnięte spod Warszawy, to zostały okrążone i zaatakowane od tyłu. Kolejne dni, aż do 25 sierpnia, to był czas odwrotu wojsk bolszewickich i kolejnych bitew” – wyjaśnia dr Iwona Korga dodając, że właśnie tę datę formalnie uważa się za zakończenie Bitwy Warszawskiej. Z kolei rozejm pomiędzy Polską a ZSRR zawarto 2 października 1920 r. i przypieczętowano go podpisaniem pokoju w Rydze, co miało miejsce 18 marca 1921 r., i  zapewniło Polsce granicę wschodnią obowiązującą do 1939 r.

W zbiorach Instytutu Piłsudskiego są także fotografie dotyczące różnych etapów wojny polsko-bolszewickiej. Można na nich zobaczyć marszałka Józefa Piłsudskiego, żołnierzy i oficerów, narady, pociąg pancerny „Piłsudczyk”, który wykorzystywany był przez stronę polską w wojnie z bolszewikami, jeńców sowieckich, mszę św. dziękczynną po odparciu Armii Czerwonej spod Warszawy i podziękowania dla żołnierzy. Są także zdjęcia oraz cenne pamiątki związane z 7. Eskadrą Myśliwską im. Tadeusza Kościuszki, który był pododdziałem lotnictwa myśliwskiego Wojska Polskiego walczącym podczas wojny polsko-bolszewickiej. W eskadrze byli również piloci amerykańscy. W sumie służyło w niej 21 Amerykanów oraz kilku pilotów polskich. Początkowo dowództwo eskadry objął Cedric Fauntleroy, a Merian Cooper był jego zastępcą. W tym czasie powstało godło eskadry, zaprojektowane przez Elliota Chessa, które pojawiło się na wszystkich samolotach, a przedstawiało czerwoną krakowską rogatywkę (z czasów Tadeusza Kościuszki) i dwie skrzyżowane kosy na tle barw flagi Stanów Zjednoczonych. Godło to było następnie używane przez polskie jednostki lotnicze, m.in. Dywizjon 303. W Instytucie Piłsudskiego przechowywana jest także odznaka 7. Eskadry Myśliwskiej oraz medale wojskowe Meriana Coopera, takie jak Krzyż Virtuti Militari i Krzyż Walecznych z Mieczami.

Zdecydowana większość tych dokumentów jest obecnie zdigitalizowana i dostępna na stronie internetowej (www.pilsudski.org) Instytutu Piłsudskiego, który w tej formie udostępnia je za darmo wszystkim zainteresowanym badaczom, historykom, filmowcom i studentom.

„Dla nas szczególnie ważne jest to, że założyciele Instytutu Piłsudskiego, w osobach prof. Wacława Jędrzejewicza, płk. Ignacego Matuszewskiego, płk. Henryka Floyar-Rajchmana czy też gen. Władysława Bortnowskiego, osobiście brali udział w wojnie polsko-bolszewickiej i Bitwie Warszawskiej. Płk. Matuszewski w dużej części odpowiedzialny był za wydział wywiadu. Tak więc oni doskonale wiedzieli, że wartość dokumentów, które w 1943 r. trafiły do Instytutu Piłsudskiego, jest wyjątkowa, dlatego też otoczyli je opieką i sprawili, że te materiały przetrwały do naszych czasów” – podkreśla dr Iwona Korga dodając, że obecne władze kontynuują tę opiekę i udostępnianie tych archiwaliów. Gdyby nie ich zapobiegliwość, to najprawdopodobniej dokumenty te nie przetrwałyby wojny, bo albo zostałyby zagrabione przez Niemców lub Rosjan, albo uległyby zniszczeniu.

„To, że one przetrwały, pokazuje, jak dramatyczna jest historia polskiej spuścizny archiwalnej” – stwierdza prezes Instytutu Piłsudskiego.

Rozkaz do Bitwy Warszawskiej zawierający mapkę z planowanym przegrupowaniem wojsk polskich / Foto: ARCHIWUM INSTYTUTU JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO

WYSTAWY W POLSCE
Archiwalia związane z Bitwą Warszawską pochodzące z Instytutu Józefa Piłsudskiego w Ameryce można także oglądać na kilku ekspozycjach w Polsce.

„Mieliśmy osobiście pojawić się na tych wystawach, by opowiedzieć o naszych materiałach. Niestety, ze względu na pandemię nie jest to możliwe” – mówi dr Iwona Korga. Dokumenty ze zbiorów Instytutu Piłsudskiego wykorzystane są m.in. przez Kancelarię Sejmu RP, która przygotowała wirtualną galerię poświęconą setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej. Są w niej prezentowane szyfrogramy z kolekcji określanej jako „Akta Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego Generała Tadeusza Rozwadowskiego”. Można tam zobaczyć szyfrogramy Armii Czerwonej, zapowiadające atak na warszawską Pragę i sforsowanie Wisły w celu zdobycia Warszawy.

Archiwalia z Instytutu Piłsudskiego można także znaleźć na ekspozycji przygotowanej przez muzeum w Łazienkach Królewskich wraz z Naczelną Dyrekcją Archiwów Państwowych. Jest ona poświęcona Bitwie Warszawskiej oraz stosunkowi państw europejskich do wojny polsko-bolszewickiej 1920 r.

„Wspomogliśmy tę wystawę materiałami dotyczącymi lotników amerykańskich Meriana Coopera, płk. Cedrica Fauntleroya oraz zdjęciami wybranych odznaczeń” – zdradza prezes Instytutu Piłsudskiego. Ta część wystawy pokazuje polsko-amerykańskie braterstwo broni w nawiązaniu do udziału Kościuszki i Pułaskiego w walce o niepodległość Stanów Zjednoczonych, powołanie Eskadry Myśliwskiej im. Tadeusza Kościuszki i jej udział w wojnie na froncie galicyjskim, ale też pamięć o lotnikach amerykańskich i ich powojenne losy.

Materiały z instytutu mającego swoją siedzibę na Greenpoincie można także zobaczyć w Krakowie, gdzie tamtejsze Muzeum Narodowe prezentuje je na wystawie poświęconej Bitwie Warszawskiej. Tam pokazane są kopie szyfrogramów depesz Armii Czerwonej rozpracowanych przez polskich kryptologów.

Nie są to jednak jedyne miejsca w Polsce, gdzie można zobaczyć dokumenty z Instytutu Piłsudskiego. „Za kilka dni zostanie otwarte Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku i nasz instytut udostępnił mu wiele materiałów online na wystawę, która będzie tam prezentowana” – informuje dr Iwona Korga.

Medal Virtuti Militari Meriama Coopera, wręczony pilotowi 10 maja 1921 r. przez Józefa Piłsudskiego. Obecnie znajduje się w Instytucie Józefa Piłsudskiego / Foto: ARCHIWUM INSTYTUTU JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO

BIEŻĄCA DZIAŁALNOŚĆ
Z związku z ciągle panującą pandemią koronowirusa i restrykcjami z tym związanymi działalność Instytutu Józefa Piłsudskiego jest ograniczona, co nie oznacza jednak, że całkowicie wstrzymana. Cały czas realizowane są różne programy, które zostały dostosowane do nowych warunków i prezentowane są w internecie. Poza tym prowadzone są wewnętrzne prace porządkowo-archwizacyjne związane ze zgromadzonymi zbiorami.

„Działalność instytucji muzealno-archiwalnych i bibliotecznych jest teraz bardzo trudna. Jeżeli chodzi o spotkania stacjonarne i udostępnianie zbiorów, to generalnie nie możemy tego realizować. Jednak nasze biuro cały czas działa. Pracujemy zachowując całkowity reżim sanitarny” – podkreśla prezes Instytutu Piłsudskiego dodając, że obecnie prezentowane są różne materiały filmowe i opracowania poprzez internet. Jest to wszystko realizowane dzięki wsparciu finansowemu z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

„W ramach tego grantu zaprezentowaliśmy m.in. Noc Muzeów poświęconą epoce Jagiellonów. Było to związane z Listem Królewskim Zygmunta I Starego, przekazanym nam w formie donacji przez chicagowskiego kolekcjonera Alfreda Szebla, oraz prezentacją przygotowaną przez dr. hab. Wiktora Szymborskiego, wykładowcę Uniwersytetu Jagiellońskiego, który opowiedział w niej o dworze królewskim na Wawelu w Krakowie, o kulturze i religijności tamtych czasów, a także o Bonie i Zygmuncie I Starym – wyjaśnia dr Iwona Korga. – Jednocześnie dla młodzieży, dzieci, a także całych rodzin zamówiliśmy specjalne warsztaty na temat techniki pisania listów pt. ‚Tajemnica w kopercie’, które zaprezentowała dr Joanna Kozak” – dodaje szefowa Instytutu Piłsudskiego.

W związku z niedawną 76. rocznicą wybuchu powstania warszawskiego został także zaprezentowany materiał filmowy, w którym pokazano zbiory dotyczące tego warszawskiego zrywu niepodległościowego. Przypomniano historię Stefana Kopra ps. „Nienaski”, dziennikarza i autora relacji oraz zdjęć z powstania, a także losy jego żony Zofii, pielęgniarki uratowanej przez niego z getta warszawskiego.

„Opowiedzieliśmy o młodych kobietach, których rodzice byli związani z Instytutem Piłsudskiego lub Polonią. Przedstawiliśmy córkę jego założyciela, płk. Ignacego Matuszewskiego – Ewę, która mała zostać lekarką i działała w podziemiu, w Armii Krajowej, oraz wzięła udział w powstaniu warszawskim, gdzie była sanitariuszką i lekarką. Do końca nie opuściła rannych i 26 września 1944 r. została rozstrzelana przez Niemców. Drugą osobą, młodą kobietą, o której opowiadałam, była córka Melchiora Wańkowicza – Krystyna, która zginęła w szóstym dniu powstania” – wspomina nasza rozmówczyni dodając, że Melchior Wańkowicz opisał historię swojej córki w książce „Ziele na kraterze”. Obie wspomniane dziewczyny się znały i działały w Armii Krajowej.

Obecnie Instytut Piłsudskiego zachęca do obejrzenia wspomnianej wcześniej prezentacji poświęconej stuleciu Bitwy Warszawskiej. Z kolei na najbliższe tygodnie planuje kolejne trzy materiały edukacyjne, dla dzieci, młodzieży i całych rodzin.

Odznaka pamiątkowa 7. Eskadry Lotniczej im. Tadeusza Kościuszki / Foto: ARCHIWUM INSTYTUTU JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO

HISTORYCZNA APLIKACJA
Instytut Józefa Piłsudskiego prócz swoich wirtualnych programów i prezentacji zachęca także do korzystania z pierwszej historycznej polsko-angielskiej bezpłatnej aplikacji mobilnej „Szlakami Polski Niepodległej 1914-1922/Polish Roads to Independence 1914-1922”. Jest ona dostępna poprzez smartfony i tablety wykorzystujące usługi Google Play i App Store.

Została przygotowana w Instytucie Historii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, w zespole kierowanym przez prof. Jana Pomorskiego. Dzięki tej aplikacji sympatycy historii, młodzież i dorośli mogą przenieść się w czasie do okresu formowania się II RP. Może ona również służyć jako pomoc edukacyjna dla nauczycieli polonijnych, a także zostać wykorzystana w zdalnym internetowym nauczaniu czy też jako poradnik metodyczny.

Aplikacji towarzyszy krótki film pt. „Battle of Warsaw” z przedmową prof. Normana Daviesa. Trójwymiarowa animacja ożywia kulminacyjny moment wojny polsko-bolszewickiej z 1920 r. Autorzy filmu pokazali działania wojenne dzięki wykorzystaniu ołowianych żołnierzyków. Anglojęzyczna wersja aplikacji powstała w ramach programu „Społeczna Odpowiedzialność Nauki” Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Polowa Odznaka Pilota. Zawieszony na łańcuszku srebrny orzeł w locie, trzymający w dziobie wieniec / Foto: ARCHIWUM INSTYTUTU JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO