Broniąc Ukrainy prezydent Duda staje się wzorem do naśladowania w UE

82
Kijów, Ukraina, 22.05.2022. Prezydent RP Andrzej Duda (2P) i prezydent Ukrainy Wo³odymyr Ze³enski (P) w Radzie Najwy¿szej Ukrainy w Kijowie, 22 bm. Prezydent Andrzej Duda jest z wizyt¹ na Ukrainie. W Radzie Najwy¿szej w Kijowie wyg³osi³ orêdzie jako pierwsza g³owa obcego pañstwa od wybuchu wojny. Trwa inwazja Rosji na Ukrainê. (mr) PAP/Jakub Szymczuk/KPRP HANDOUT EDITORIAL USE ONLY NO SALES

Ścisła współpraca i obrona sąsiedniej Ukrainy przed inwazją Rosji jest dla Polski racją stanu. Prezydent Andrzej Duda daje dobry przykład – pisze w środę dziennik “Handelsblatt” w artykule zatytułowanym “Dlaczego prezydent Polski nagle staje się wzorem do naśladowania w UE”.

“Duda zasłużył na szacunek, dając dobry przykład. W połowie kwietnia odwiedził ogarnięty walkami Kijów w czasie, gdy nie należało to jeszcze do rutynowego programu wizyt czołowych zagranicznych polityków. To jeden z powodów, dla których Duda mógł wystąpić osobiście przed ukraińskim parlamentem w maju” – twierdzi niemiecki dziennik.

Polska widzi w rosyjskim ataku na Ukrainę potwierdzenie dla swojej twardej postawy wobec Moskwy “i nagle staje się wzorem do naśladowania w UE” – czytamy w artykule. “Kraj ten tymczasowo przyjął prawie cztery miliony osób z sąsiedniego kraju, od początku wojny dostarcza ciężką broń i promuje coraz ostrzejsze sankcje” – przypomina “Handelsblatt”.

“Bliska współpraca i obrona sąsiedniego kraju przed rosyjską inwazją jest dla Polski kwestią racji stanu: już w 2008 roku ówczesny prezydent Lech Kaczyński i jego brat Jarosław ostrzegali, że inwazja na Gruzję jest pierwszym krokiem w imperialnych planach Rosji. Polska zawsze domagała się włączenia swoich wschodnioeuropejskich sąsiadów do zachodnich sojuszy i uważa, że to powstrzymałoby Moskwę przed aneksją Krymu i lutową inwazją” – pisze gazeta. Podkreśla, że “światopogląd Kaczyńskich był dla Dudy formacyjny”.

Podczas swojej drugiej kadencji prezydent Duda wykazuje się podejściem, które “wynika z doświadczeń historycznych, że bezpieczeństwo Polski zależy od silnych partnerów. Wśród nich na pierwszym miejscu są oczywiście Amerykanie” – zauważa niemiecki dziennik.

“Handelsblatt” zwraca uwagę, że “bardziej konfliktowe są relacje z Niemcami”, a Duda “zaprezentował się jako budowniczy mostów: jest żonaty z germanistką, a para utrzymuje dobre stosunki osobiste z krajem sąsiednim”. Niechęć RFN do dostarczania broni “ponownie wystawia te relacje na próbę”.

Jednak “zachowanie zaufania między Berlinem a Warszawą będzie miało decydujące znaczenie dla utrzymania przez Europejczyków zjednoczonego frontu przeciwko Rosji. Kluczową rolę odgrywa tu człowiek na stanowisku prezydenta” – konkluduje “Handelsblatt”.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

bml/ ap/