Burmistrz ostrzega przed drugą falą koronawirusa

386
EPA-EFE/JUSTIN LANE

Burmistrz Bill de Blasio ostrzegł w poniedziałek, 9 listopada, że Nowy Jork zbliża się „niebezpiecznie” do drugiej fali koronawirusa, ponieważ wskaźnik infekcji w całym mieście gwałtownie rośnie. – Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby powstrzymać koronawirusa i drugą falę epidemii” – zaznaczył burmistrz. 

Pozytywny wskaźnik zachorowań w Nowym Jorku przekracza obecnie 2 procent. “To największa wartość od miesięcy. Obecnie najtrudniejsza sytuacja jest na Staten Island” – powiedział Bill de Blasio.  Część transmisji, jak wyjaśniają urzędnicy do spraw zdrowia, pochodzi z gospodarstw domowych. Od jakiegoś czasu widać też, że mieszkańcy nie stosują się do zasad reżimu sanitarnego. Ostrzeżenie pojawiło się po tym, jak tysiące nowojorczyków wyszło na ulice, nie zachowując dystansu społecznego podczas weekendu, po tym, jak Joe Biden został ogłoszony zwycięzcą wyborów prezydenckich. Znacznie większe ryzyko transmisji wirusa wiąże się ze spotkaniami w zamkniętych pomieszczeniach, kiedy ich uczestnicy nie noszą masek lub w inny sposób nie zasłaniają ust i nosa. Burmistrz apeluje o ostrożność przed Świętem Dziękczynienia i Bożym Narodzeniem. – Święta, które zawsze kojarzą nam się z podróżami i spotkaniami w rodzinnym gronie, nie mogą w tym roku tak wyglądać” – powiedział Bill de Blasio. Ostrzegł też, że druga fala koronawirusa może doprowadzić do kolejnych ograniczeń w mieście. Podczas konferencji prasowej przypomniano też podstawowe zasady bezpieczeństwa, to jest odległość minimum 6 stóp od innych i zasłanianie ust oraz nosa. Szacuje się, że 10 proc. przypadków zakażenia koronawirusem powodowanych jest podróżami. Od początku pandemii, w stanie Nowy Jork zdiagnozowano ponad 536 tys. przypadków zakażenia nowym wirusem. Ponad 33 tys. chorych zmarło.