Chiny oskarżyły Stany Zjednoczone o „jawną dyskryminację”. Chodzi o aplikacje.

145
EPA-EFE/ALEX PLAVEVSKI

Chiny oskarżyły Stany Zjednoczone o „jawną dyskryminację” aplikacji społecznościowej TikTok. Prezydent Donald Trump zwiększa naciski na właściciela aplikacji, firmę ByteDance, aby sprzedała amerykańskie operacje tamtejszej firmie. W tej sprawie prezydent spotkał się z szefową Microsoftu Satyą Nadellą.

Wcześniej dał właścicielowi TikToka sześć tygodni na sprzedaż działalności w USA. Jednocześnie zapowiedział, że liczy na to, iż do krajowego budżetu trafi odpowiednia opłata od transakcji.Jak podkreśla rzecznik chińskiego MSZ Wang Wenbin, działania Stanów Zjednoczonych są sprzeczne z zasadami gospodarki rynkowej, otwartości, przejrzystości i niedyskryminacji. Dodał, że Amerykanie nie przedstawili żadnych dowodów, a koncepcja bezpieczeństwa narodowego jest instrumentem do utrudniania działalności zagranicznemu podmiotowi. Podkreślił też, że firma ByteDance przestrzega amerykańskiego prawa w ramach działalności na terenie USA.

Obawy amerykańskiego rządu i prezydenta wobec TikToka opierają się na tym, że zarządza nim chińska spółka, co ich zdaniem może powodować, że władze w Pekinie mogą mieć dostęp do danych 26 i pół miliona użytkowników z USA . Jak podaje agencja Reutera, TikTok przesłał do swoich pracowników maila, w którym twierdzi, że celem Donalda Trumpa ma nie być odkupienie TikToka, lecz zablokowanie dostępu do aplikacji na terenie Stanów Zjednoczonych.

Aplikacja została już zablokowana przez władze Indii, które podobnie jak Stany Zjednoczone obawiały się o bezpieczeństwo danych użytkowników. ByteDance zapewniało wcześniej, że obawy nie mają podstaw. Firma rozważała nie tylko sprzedaż amerykańskich operacji innemu podmiotowi, ale także przeniesienie swojej głównej siedziby do Londynu.
Obywatele Chin nie mają dostępu do aplikacji w znanej międzynarodowo formie. Jej chińska wersja, Douyin, podlega ograniczeniom tamtejszej cenzury. Mimo to próżno było szukać na TikToku treści o protestach w Hongkongu. Tymczasem polskie Ministerstwo Cyfryzacji zapowiedziało, że nie ma w planach podjęcia żadnych działań wobec TikToka, innego chińskiego giganta – AliExpress – ani żadnej innej sieci społecznościowej, czy sprzedażowej.