Codziennie kilka tysięcy więcej przypadków

830
EPA-EFE/Peter Foley

W ciągu minionej doby w Nowym Jorku zmarły 134 osoby, w sumie w stanie zanotowano już 519 ofiar koronawirusa. Prawie 1,6 tys. chorych na Covid-19 w stanie Nowy Jork jest leczonych na oddziałach intensywnej terapii. Większość z nich podłączonych jest do respiratorów.

W sumie w stanie zanotowano 44,6 tys. przypadków zachorowań. To wzrost o 7,3 tys. od czwartku rano.  Ponad 25 tys. zakażonych jest w mieście Nowy Jork. Obecnie hospitalizowanych jest 6 481 pacjentów, o 20 procent więcej niż wczoraj. Spośród nich 1583 jest na oddziałach intensywnej opieki medycznej. Ponad 62 tys. pracowników służb medycznych, w tym wielu będących już na emeryturze, zgłosiło się na ochotnika, aby pomóc w przezwyciężeniu kryzysu. Ponad 10 tys. terapeutów i psychologów zgłosiło się, by wesprzeć nowojorczyków, którzy nie radzą sobie z izolacją.

Podczas dzisiejszej konferencji gubernator powiedział, że przedłuży zamknięcie szkół w stanie o dodatkowe dwa tygodnie – do 15 kwietnia. Szkoły w mieście Nowy Jork zostały już zamknięte do 20 kwietnia. Na już koniecznych jest 20 milionów masek medycznych z filtrem, 30 milionów masek chirurgicznych, 45 milionów rękawiczek jednorazowych, 20 milionów fartuchów i 30 tys. respiratorów. To wręcz astronomiczne liczby w porównaniu z obecnym stanem zapasów. 

Gubernator zapowiedział, że zwróci się dziś o zgodę do prezydenta Trumpa na zezwolenie na budowę dodatkowych czterech tymczasowych szpitali o łącznej pojemności 4 tys. łóżek szpitalnych na Bronxie, Queensie, Brooklynie i Staten Island. Wcześniej, burmistrz Bill de Blasio skrytykował Donalda Trumpa za to, że powiedział, że Nowy Jork nie potrzebuje aż tylu respiratorów.