Cud, czyli wyrwanie się z alkoholizmu

0
704
W najbliższym papierowym wydaniu „Nowego Dziennika” rozmowa z Piotrem B., od 30 lat niepijącym alkoholikiem, uczestnikiem spotkań grup AA (Anonimowych Alkoholików) w Linden i w Clark w stanie New Jersey.

„Po raz pierwszy usłyszałem, że jestem alkoholikiem w 1979 roku, na rozprawie rozwodowej. To było w Polsce. Żona oskarżyła mnie między innymi, że jestem alkoholikiem, i to był jeden z powodów jej wystąpienia o rozwód. Dałem wówczas sędziemu tyle argumentów, iż absolutnie nie jestem alkoholikiem, że odrzucił ten wniosek. Kilka miesięcy po rozwodzie, w grudniu 1979 roku, wylądowałem w Stanach Zjednoczonych. Spotkałem kompanów do butelki, bo z takimi łapało się najszybciej kontakt” – mówi w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” Piotr B.