D. Trump chce otwarcia szkół jesienią

391
EPA-EFE/Doug Mills / POOL

Mimo rosnącej liczby przypadków koronawirusa w Stanach Zjednoczonych prezydent Donald Trump apeluje do gubernatorów i burmistrzów o przywrócenie jesienią normalnych zajęć w szkołach. Amerykański prezydent argumentuje, że dalsze przetrzymywanie dzieci w domach będzie gorsze od samego wirusa.

Podczas konferencji w Białym Domu Donald Trump nie krył, że zależy mu na otwarciu szkół jesienią. „Wszyscy tego chcą – matki, ojcowie i dzieci. Czas to zrobić” – mówił. Prezydent USA wezwał władze stanowe i lokalne, w których gestii leży edukacja, by przywróciły normalne funkcjonowanie szkół – jak się wyraził – szybko i pięknie. „Jak wiecie, to okropna choroba, ale młodzi ludzie radzą sobie z nią znakomicie” – argumentował. Donald Trump nie odniósł się do wyrażanych przez wielu Amerykanów obaw, że dzieci mogą przynieść wirusa ze szkoły do domu i zarazić nim rodziców albo dziadków. Zarzucił jednak lokalnym politykom – którzy uważają, iż przywrócenie normalnego funkcjonowania szkół jest zbyt ryzykowne – kierowanie się względami politycznymi. W Stanach Zjednoczonych rośnie liczba przypadków koronawirusa, szczególnie na południu kraju. W ciągu ostatniej doby stwierdzono ponad 50 tysięcy nowych infekcji. Liczba śmiertelnych ofiar COVID-19 w USA przekroczyła 130 tysięcy.

1 KOMENTARZ

  1. Chcieć a móc…
    Na początku pandemii poszczególne stany miały sobie radzić same, mimo, że największa część podatków to właśnie podatki federalne, za które nic w zamian.
    No to teraz Trumpie – wara od decyzji stanowych. Kalifornia już zapowiedziała, że w życiu do końca roku KALENDARZOWEGO!