D. Trump: Musimy to powstrzymać

264
EPA-EFE/LARRY W. SMITH

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział, że „nie ma miejsca na nienawiść” w USA. Amerykański prezydent odniósł się w ten sposób do dwóch strzelanin w Teksasie i Ohio. W odstępie kilkunastu godzin uzbrojeni w karabiny napastnicy zabili 29 osób, a ponad 50 ranili.

Donald Trump mówił o tym w rozmowie z dziennikarzami w Morristown w New Jersey. Zapowiedział, że w poniedziałek wygłosi oświadczenie dotyczące strzelanin. Prezydent USA rozmawiał z przedstawicielami FBI, prokuratorem generalnym i członkami Kongresu o tym, jak zapobiec takim wydarzeniom w przyszłości. „Musimy to powstrzymać. To trwa w naszym kraju przez całe lata” – powiedział Donald Trump. Wcześniej amerykański prezydent nakazał opuszczenie do połowy flag na budynkach rządowych na znak żałoby po dwóch tragicznych strzelaninach.

W El Paso uzbrojony w karabin półautomatyczny AK-47 21-letni mieszkaniec Dallas Patrick Crusius zabił 20 osób i ranił 26
EPA-EFE/FBI

Pierwsza strzelanina miała miejsce w sobotę w centrum handlowym na przedmieściach El Paso w Teksasie. Uzbrojony w karabin półautomatyczny AK-47 21-letni mieszkaniec Dallas Patrick Crusius zabił tam 20 osób i ranił 26. Później bez oporu oddał się w ręce policji. Przed atakiem opublikował w internecie manifest, w którym narzekał na „inwazję Latynosów w Teksasie”. Kolejna strzelanina miała miejsce w tętniącej nocnym życiem dzielnicy w mieście Dayton w Ohio. Tu sprawca również użył karabinu półautomatycznego, zabijając 9, a raniąc 27 osób. Mimo, że miał na sobie kamizelkę kuloodporną szybko został zastrzelony przez policje. Sprawcą był 24-letni Connor Betts. Wśród zabitych jest jego 22 letnia siostra. Jego motyw jest nieznany. Amerykańscy politycy przekazują kondolencje rodzinom ofiar. Amerykanie oddają krew dla rannych oraz uczestniczą w modlitwach i czuwaniach ze świecami.