„Dar Młodzieży” wrócił do Polski

89
Dar Młodzieży wyruszył w "Rejs Niepodległości" dziesięć miesięcy temu. Wpływając do poszczególnych portów, promował Polskę i stulecie odzyskania przez nasz kraj wolności/EPA

W Gdyni uroczyście powitano „Dar Młodzieży”, który zakończył ponad dziesięciomiesięczny „Rejs Niepodległości”. Była eskorta dla żaglowca, gdy wpływał do macierzystego portu, przemówienia oficjeli i radość mieszkańców, którzy- jak mówili- stęsknili się za „Darem Młodzieży”.

Prezydent Andrzej Duda w liście skierowanym do uczestników „Rejsu Niepodległości” napisał, że „było to trudne zadanie, które mogło zmienić ich życie”. Prezydent podziękował organizatorom rejsu oraz uczestnikom za promowanie Polski i uświetnienie stulecia odzyskania niepodległości.

W liście odczytanym przez podsekretarza stanu w kancelarii prezydenta – Wojciecha Kolarskiego – Andrzej Duda przypomniał, że rejs nawiązywał do innego słynnego rejsu „Daru Pomorza” z 1934 roku. Prezydent napisał również, że poprzez pamięć o przeszłości uczymy się patriotyzmu. „Całe narodowe obchody jubileuszowe kierują nasze myśli naprzód. Pielęgnowanie zbiorowej pamięci i honorowanie zasług bohaterów polskiej wolności umacnia w nas patriotyzm oraz wiarę w swoje siły, talenty, umiejętności i potencjał” – napisał prezydent. Zaznaczył, że to trudne zadanie, jakim był rejs dookoła świata, mogło odmienić życie jego uczestników. „Jestem przekonany, że ta przemiana będzie stopniowo objawiać się w państwa życiu, przyszłych wyborach i decyzjach” – napisał Andrzej Duda.

Jarosław Sellin, wiceminister kultury i pełnomocnik rządu ds. obchodów Stulecia Odzyskania Niepodległości, mówił, że „Dar Młodzieży” był jedną z piękniejszych wizytówek tych obchodów. Podkreślił, że żaglowiec przyczynił się do promocji polskiej kultury. „Dzięki Instytutowi Adama Mickiewicza „Dar Młodzieży” umożliwił promowanie polskich artystów w San Francisco, Londynie ale też w takich egzotycznych miejscach, gdzie być może kultura polska słabiej jest znana, jak Singapur czy Panama” – mówił Jarosław Sellin.

Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk zapowiedział budowę nowego żaglowca, który zastąpi „Dar Młodzieży”. Miałby on być dla następnych pokoleń dowodem na to, że – jak powiedział minister – „Polska jest morska i morska pozostanie”. Ogłosił też ogólnopolski konkurs na jego nazwę. Zwracając sie do uczestników „Rejsu” Marek Gróbarczyk powiedział, że odbyta podróż to nie tylko przygoda, ale i zobowiązanie. „Tak jak dostaliście szansę rejsu, tak na was dzisiaj spoczywa obowiązek przygotowania takiego rejsu dla kolejnych pokoleń” – podkreślił minister. Wyjaśnił, że uczestnicy „Rejsu Niepodległości” mierzyli się z żywiołem, własnymi słabościami, a także pozyskiwali zaufanie wśród załogantów. „To jest podstawą pracy na morzu. Wypłynęliście z wielkim, ważnym przesłaniem: powiedzieć światu, że Polska jest najważniejsza. Dobrze wypełniliście to zadanie. Dziękuję wam za to” – dodał.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w liście napisał, że uczestnicy „Rejsu” „mieli zaszczyt, honor i przywilej reprezentowania Polski w setną rocznicę odzyskania niepodległości”. W liście odczytanym przez posłankę Dorotę Arciszewską-Mielewczyk, Jarosław Kaczyński podkreślił, że „Rejs Niepodległości” był piękną przygodą i zachowa się w pamięci, jako podróż wyjątkowa i niepowtarzalna. Prezes PiS dodał, że uczestnicy „Rejsu” mogli świadczyć o pięknie Polski.

Przewodniczący Konwentu Morskiego, kapitan żeglugi wielkiej Zbigniew Sulatycki podkreślił, że najcenniejszą nauką zdobytą na morzu jest nauka pracy zespołowej. Zwracając się do uczestników „Rejsu Niepodległości” kapitan powiedział, że godnie reprezentowali oni nie tylko siebie i załogę, ale i cały kraj. „Pokazaliście dumę. Nie tylko pięknie wyglądaliście, ale z takim szacunkiem, zyskiwaliście sympatię wielu ważnych ludzi” – dodawał kapitan.

Rektor Uniwersytetu Morskiego w Gdyni Janusz Zarębski powiedział, że Rejs Niepodległości był największym wydarzeniem związanym z obchodami 100-lecia odzyskania niepodległości. Dodał, że „Dar Młodzieży” był głównym bohaterem rejsu. Janusz Zarębski podkreślił, że spotkania z załogą żaglowca były „wzruszające” dla Polonii. „Wielu z nich po wielu, wielu latach spotkało się z Polską. „Dar Młodzieży” to fragment ich ojczyzny” – mówił rektor. Dodał, że Polacy żyjący na obczyźnie nie szczędzili łez, kiedy spotykali się z załogą żaglowca.

Rektor powiedział, że priorytetowym spotkaniem dla załogi Daru Młodzieży była audiencja u papieża Franciszka, do której doszło w Panamie. Janusz Zarębski podkreślił, że załoga żaglowca była jedyną zagraniczną delegacją, z którą papież spotkał się podczas Światowych Dni Młodzieży. „Wręczyliśmy Ojcu Świętemu upominki: specjalnie namalowany obraz, album ilustrujący dotychczasową trasę rejsu i czapkę kapitańską z prośbą o błogosławieństwo” – wymienił rektor. Janusz Zarębski przytoczył wpis papieża Franciszka zamieszczony w księdze pamiątkowej żaglowca. „Dla załogi Daru Młodzieży, dziękując za wizytę i życząc wam, abyście zawsze byli darem młodości i dla młodości niosąc ze sobą wartości prawdziwie ludzkie i chrześcijańskie. Z moim błogosławieństwem i prośbą, abyście modlili się za mnie, Franciszek” – brzmiał wpis.

Uroczystości w Gdyni potrwają cały dzień. O 15:00 odprawiona zostanie msza święta. Po południu na skwerze Kościuszki w Gdyni zaplanowano piknik morski, a wieczorem- uroczystą galę, na której organizatorzy podsumują „Rejs Niepodległości”.
„Dar Młodzieży” wyruszył w „Rejs Niepodległości” dziesięć miesięcy temu. Wpływając do poszczególnych portów, promował Polskę i stulecie odzyskania przez nasz kraj wolności.
Załogę żaglowca stanowiło łącznie tysiąc osób. Odwiedzili oni 22 porty w 18 krajach świata.
„Rejs Niepodległości” zorganizowały wspólnie ministerstwo gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, Uniwersytet Morski w Gdyni oraz Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl.