Donald Trump broni decyzji o wycofaniu żołnierzy

123
EPA-EFE/Yuri Gripas / POOL

Prezydent Donald Trump zapowiedział, że niewielka liczba amerykańskich żołnierzy pozostanie w Syrii by chronić pola naftowe. Broniąc swojej decyzji o wycofaniu z terenów przygranicznych z Turcją prezydent USA powiedział, że Waszyngton nigdy nie obiecywał Kurdom długotrwałej ochrony.

Podczas spotkania z dziennikarzami w Białym Domu Donald Trup powiedział, że Kurdowie zgodnie z planem opuszczają strefę bezpieczeństwa przy granicy z Turcją. „Zawieszenie broni jest przestrzegane, dochodzi jedynie do drobnych potyczek” – poinformował. Amerykański prezydent przekonywał, że Stany Zjednoczone pomagały Kurdom choć, jak się wyraził, nie są oni aniołami.„Nigdy nie składaliśmy Kurdom obietnicy, że będziemy ich chronić przez 400 lat. Nigdy nie obiecywaliśmy, że jak nam pomogą to zostaniemy z nimi na zawsze, nikt tego nie powiedział” – mówił.

Donald Trump poinformował, że niewielka grupa żołnierzy amerykańskich pozostanie na terytorium Syrii by chronić pola naftowe na południu tego kraju. Prezydent USA zasugerował, że część dochodów z ich eksploatacji mogliby otrzymywać Kurdowie.