Dożywocie bez możliwości ubiegania się o zwolnienie warunkowe

456
EPA-EFE/Charles Eckert / POOL

22-letni Chanel Lewis uznany winnym brutalnego zabójstwa 30-letniej biegaczki Kariny Vetrano usłyszał we wtorek, 23 kwietnia, wyrok. Mężczyzna resztę życia spędzi w więzieniu. Nie będzie miał też prawa ubiegania się o zwolnienie warunkowe. 

Ta sprawa od początku budziła wielkie emocje. Tragedia rozegrała się w sierpniu 2016 roku na Queensie. Mężczyzna zaatakował kobietę w okolicach Howard Beach. Miał ją także wykorzystać seksualnie. Śledczy przez kilka miesięcy nie mogli schwytać zabójcy. Wreszcie się to udało. Okazał się nim 22-letni Chanel Lewis, mieszkający w dzielnicy East New York. Mężczyzna na początku przyznał się do strasznego czynu, stwierdził, że musiał na kimś wyładować swoją złość. Był wściekły, bo sąsiedzi głośno słuchali radia. Po jakimś czasie 22-latek wszystkiemu zaprzeczył. Jednak o jego winie przesądzają ślady DNA znalezione między innymi pod paznokciami 30-latki, na jej szyi oraz telefonie komórkowym. 

Karina Vetrano została znaleziona martwa niedaleko domu rodziców

„Ten potwór zabił cztery osoby. Jedna jest już w niebie. Pozostałe trzy żyją jak zombi, czekają tylko na to, by jak najszybciej spotkać się z Kariną” – mówił we wtorek w sądzie ojciec 30-latki. „My już nigdy nie odzyskamy radości życia” – dodał. Chanel Lewis przeprosił rodzine Kariny, ale jeszcze raz powtórzył, że jest niewinny. Oświadczenie wydała też matka mężczyzny, która stwierdziła, że bardzo dobrze zna swojego syna i on „nie byłby w stanie dokonać takiej zbrodni”. Jej zdaniem Chanel Lewis został wrobiony w morderstwo 30-latki.