Dożywocie dla zabójcy i porywacza

290
EPA-EFE/RICHARD TSONG-TAATARII / POOL
21-letni mieszkaniec Wisconsin spędzi resztę życia w więzieniu. To kara za zamordowanie dwóch osób i uprowadzenie ich córki. Ogłaszając wyrok sędzia oświadczył, że zbrodnia, jakiej dopuścił się mężczyzna jest „najbardziej przerażającą i niebezpieczną”, z jaką miał do czynienia w swojej karierze. 

21-letni Jake Patterson został skazany na podwójną karę dożywotniego więzienia, bez możliwości ubiegania się o przedterminowe zwolnienie. Dodatkowo usłyszał karę 40 lat więzienia za uprowadzenie nieletniej. Do zbrodni doszło w październiku ub. roku. 21-latek wdarł się do domu 13-letniej Jayme Closs, zamordował jej rodziców, a następnie uprowadził dziewczynkę. Jak przekonywała prokuratura, mężczyzna miał się nosić z zamiarem popełnienia dalszych tego rodzaju przestępstw. Snuł fantazje o uprowadzeniu wielu dziewczynek i zamordowaniu wielu rodzin. 13-latka była przetrzymywana przez porywacza w domku, w lesie przez 88 dni. 10 stycznia, korzystając z nieobecności mężczyzny, dziewczynce udało się uciec. Przypadkowo natknęła się na nią kobieta wyprowadzająca psa na spacer i zawiadomiła policję.

Sędzia ogłaszając wyrok nazwał 21-latka jedną z „najbardziej niebezpiecznych osób, jakie kiedykolwiek żyły na tej planecie”. Został skazany na karę podwójnego dożywocia tylko dlatego, że w stanie Wisconsin nie ma kary śmierci. W oświadczeniu odczytanym przez adwokata 13-latki, dziewczynka napisała, że porywacz „pozbawił jej wolności, ale to co sprawia jej największy ból, to nieobecność mamy i taty”. Dodała też, że „kiedyś była zwyczajną nastolatką lubiącą chodzić do szkoły i spotykać się z przyjaciółmi, ale Patterson zabrał to wszystko”. Jayme przyznała też, że nie jest w stanie przebywać w swoim rodzinnym domu, w którym doszło do morderstwa jej rodziców, a każde wyjście na zewnątrz jest dla niej traumą. Przed ogłoszeniem wyroku, skazany rozpłakał się na sali sądowej. Stwierdził, że gdyby mógł to „cofnąłby czas i na pewno nie zamordowałby rodziców 13-latki”. Dodał też, że jest mu przykro i przeprasza za to co zrobił.