Dwujęzyczny program w Lindenhurst

Konsularne wsparcie

1171
Uczniowie polsko-angielskiej klasy wraz z konsulem Mateuszem Gmurą, nauczycielką Moniką Lipińską (druga z lewej) oraz Lindą Domanico, dyrektorką szkoły (druga z prawej) i Jill Schilling, koordynatorką dwujęzycznych programów w Lindenhurst Union Free School District / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Konsul Mateusz Gmura odwiedził Daniel Street Elementary School w Lindenhurst na Long Island i wziął udział w lekcji prowadzonej w polsko-angielskiej klasie. Spotkał się również z rodzicami uczniów do niej uczęszczających. Wizyta miała na celu wsparcie dla wprowadzonego tam we wrześniu ub.r. dwujęzycznego programu nauczania.

„Cieszę się, że po Greenpoincie i Ridgewood dwujęzyczny, polsko-angielski program dotarł także na Long Island” – podkreślił konsul Mateusz Gmura, który miał okazję zobaczyć w środę, 15 stycznia, jak przebiegają takie zajęcia w Daniel Street Elementary School w Lindenhurst. Dodał, że bardzo cieszy go fakt, że tego typu programy funkcjonują i stają się coraz popularniejsze wśród Polaków.

Konsul Mateusz Gmura poprowadził fragment lekcji dla dwujęzycznych dzieci. Dziewczynka, w stronę której zwróceni są pozostali uczniowie odpowiada na pytanie polskiego dyplomaty / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

WIZYTA W SZKOLE
Program polsko-angielski w Daniel Street Elementary School w Lindenhurst obowiązuje od pół roku i korzysta z niego dopiero pierwszy rocznik dzieci uczęszczających do kindergarten, czyli odpowiednika polskiego przedszkola. Przedstawiciel Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku na spotkanie z uczniami przywiózł książki o Polsce, które przekazał zarówno do szkolnej biblioteczki, jak i na wyposażenie dwujęzycznej klasy. Również dzieci otrzymały w prezencie polskie książeczki.

Konsul Mateusz Gmura nie tylko mógł zobaczyć, jak przebiega dwujęzyczna lekcja, ale również porozmawiać po polsku z uczniami, a nawet także sam – jako pedagog z wykształcenia – poprowadzić fragment zajęć. Dzieci chętnie z nim rozmawiały i odpowiadały na pytania, wzbudzając tym samym zachwyt nie tylko polskiego dyplomaty, ale również dyrekcji szkoły i koordynatorki dwujęzycznych programów, które także były obecne na pokazowej lekcji.

„Również rodzice uczniów byli zadowoleni z tej wizyty, ponieważ dzięki temu zauważyli, że nauka języka polskiego jest ważna – podkreśla Monika Lipińska, prowadząca polsko-angielską klasę. – Także pani dyrektor była bardzo zadowolona ze spotkania z konsulem oraz możliwości porozmawiania z nim” – podkreśla polska nauczycielka dodając, że ma nadzieję, że wsparcie ze strony Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku będzie kontynuowane, tak by dwujęzyczny program przynosił jak największe korzyści dla lokalnej Polonii, a zwłaszcza uczących się dzieci.

W rozmowie z „Nowym Dziennikiem” konsul Mateusz Gmura zapewnił, że – podobnie jak w przypadku PS 34 na Greenpoincie oraz PS 71 na Ridgewood – szkoła na Long Island może liczyć na wsparcie konsulatu.

„Od kilku lat z Fundacją Dobra Polska Szkoła i panem Andrzejem Cierkoszem współpracujemy, i w miarę naszych możliwości wspieramy te programy. Robimy to za pomocą materiałów edukacyjnych, a przede wszystkim książek o Polsce oraz wydanych po polsku. Staramy się także wspierać te programy poprzez współuczestnictwo w różnych wydarzeniach z nimi związanych i poprzez zachęcanie Polonii do kontaktów z władzami i instytucjami lokalnymi” – wyjaśnił konsul. Zaznaczył, że istnieje także możliwość skorzystania z dofinansowania w ramach tzw. projektów polonijnych.

„W roku ubiegłym współpracowaliśmy z Instytutem Józefa Piłsudskiego oraz szkołą PS 34 na Greenpoincie, gdzie istnieje dwujęzyczny program, a także z Williamsburg High School for Architecture and Design i zrealizowaliśmy inicjatywę, w ramach której dzieci miały możliwość zbudowania szkolnych biblioteczek. My je wyposażyliśmy w książki o Polsce oraz polskich pionierach i ważnych osobach, jak np. Maria Skłodowska-Curie czy Irena Sendlerowa. Tak więc wszelkie ciekawe, i często niekonwencjonalne inicjatywy, mające na celu promowanie Polski i naszego języka oraz wiedzy o naszym kraju, mogą być sfinansowane w ramach tych polonijnych projektów” – zapewnił konsul Mateusz Gmura.

Dzieci chętnie odpowiadały na pytania konsula Mateusza Gmury / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENN

DWUJĘZYCZNA KLASA
Do dwujęzycznej klasy w Linderhurst uczęszcza siedemnaścioro polskich dzieci pochodzących z tego miasta. Każdego dnia zajęcia odbywają się w obu językach, a prowadzi je Monika Lipińska.

„Z reguły rano uczymy się po angielsku, a po południu po polsku” – wyjaśnia nauczycielka. Materiały edukacyjne potrzebne do nauki języka polskiego są przygotowywane przez prowadzącą klasę. Pani Monika, bazując na obowiązującym programie nauczania w języku angielskim, wraz z koordynatorką dwujęzycznych programów z ramienia Wydziału Edukacji w dystrykcie, do którego należy szkoła, opracowuje polskie odpowiedniki przerabianego materiału.

„Jeżeli rano nie zdążymy w całości przerobić zaplanowanego materiału w języku angielskim, to kontynuujemy go po południu, ale już po polsku. Nie robimy powtórek tego samego tematu. W ten sposób wiem, czy dzieci zrozumiały to, czego uczyły się po angielsku, oraz czy potrafią kontynuować poznawanie danego materiału po polsku” – mówi Monika Lipińska dodając, że krótką powtórkę z danej lekcji robią następnego dnia rano, a więc już w języku angielskim. Język polski jest tutaj wykorzystywany jako środek przekazu wiadomości, a nie jako dodatkowy przedmiot.

„Jeżeli chodzi o poznawane literek, czytanie i pisanie, to obecnie jesteśmy na tym samym poziomie co pozostałe klasy” – podkreśla z dumą pani Monika. Okazuje się, że uczniowie – wbrew obawom niektórych osób – chętnie mówią i uczą się po polsku.

„Dzieci bardzo lubią nasz język, i mimo że jest on trudny do nauki, to czasami same pytają mnie, czy możemy już uczyć się po polsku” – podkreśla dwujęzyczna nauczycielka.

Dwujęzyczne polsko-angielskie lekcje prowadzi Monika Lipińska / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

SPOTKANIE Z RODZICAMI
Konsul Mateusz Gmura wziął także udział w spotkaniu z rodzicami dzieci uczęszczających do dwujęzycznej klasy w Daniel Street Elementary School w Lindenhurst. Odbyło się ono w popularnej Cafee Italia w Deer Park. W trakcie dyskusji dyplomata mógł poznać ich opinie na temat dwujęzycznej edukacji, a także wysłuchać spostrzeżeń i uwag.

Magdalena Śliwa, która jest bardzo zadowolona z polsko-angielskiego programu, ponieważ jej córka dzięki niemu chętniej mówi po polsku, stwierdziła, że „po pół roku nauki w tej klasie dzieci zaczynają pięknie mówić i pisać w obu językach”. Dodała – co podzielali także inni rodzice – że nie podoba się jej natomiast zasada, że do dwujęzycznych klas mogą się dostać tylko te dzieci, które początkowo w ogóle nie znają języka angielskiego.

„Chcemy, żeby wszystkie polskie dzieci mogły skorzystać z tego programu i miały zapewnioną lepszą przyszłość” – dodała pani Magdalena.

Pozytywne efekty dwujęzycznej edukacji podkreślała także Justyna Ornowska.

„Jestem bardzo zadowolona z tego programu, ponieważ moja córka Amelia mówi pięknie po polsku, poznaje różne wierszyki i słowa, a przede wszystkim komunikacja z nią jest zupełnie inna – powiedziała „Nowemu Dziennikowi”. – Magiczny jest sposób, w jaki przestawia się z jednego języka na drugi. Jej tata jest Włochem, a więc w domu mówimy głównie po angielsku, ale z córką rozmawiam także po polsku i często zaskakuje mnie znajomością bardzo wyszukanego słownictwa” – stwierdziła z dumą pani Justyna.

W Cafee Italia dyskutowano także, co należy zrobić, by jak najwięcej polskich dzieci mogło się dostać do dwujęzycznych klas. Temat ten będzie kontynuowany podczas spotkania, które zaplanowano na poniedziałek, 27 stycznia, o godz. 6:30 wiecz., w sali konferencyjnej stowarzyszenia Polonia of Long Island w Copiague (siedziba PSFCU). Na spotkanie zaproszeni są rodzice dzieci, które we wrześniu pójdą do kindergarten.

Konsul Mateusz Gmura miał okazję porozmawiać o dwujęzycznym programie z Lindą Domanico, dyrektorką Daniel Street Elementary School w Lindenhurst oraz Jill Schilling, koordynatorką dwujęzycznych programów w Lindenhurst Union Free School District / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Konsul Mateusz Gmura, podobnie jak w przypadku wizyty w szkole w Lindenhurst, był bardzo zadowolony ze spotkania z rodzicami.

„Chciałbym podziękować Polonii i pochwalić rodziców dzieci uczęszczających do dwujęzycznych klas, ponieważ bez ich inicjatywy i wielu im przychylnych ludzi, posiadających umiejętności organizowania się w amerykańskich warunkach, takie programy nie mogłyby powstać, nikt by o nich nie wiedział – zaznaczył konsul. – Niezmiernie się cieszę, ponieważ nam wszystkim w konsulacie oraz w Ministerswie Spraw Zagranicznych w Polsce leży na sercu propagowanie języka polskiego” – dodał przedstawiciel polskich władz. Zachęcił też rodziców, by w domach rozmawiali ze swoimi dziećmi po polsku.

„Jako rodzic pięciolatka jestem pewien, że dzieci uczęszczając na co dzień do szkół amerykańskich bez problemów poradzą sobie, i to w błyskawicznym tempie, z językiem angielskim. Istnieje natomiast zagrożenie, że przebywając każdego dnia przez wiele godzin w środowisku amerykańskim zagubią język polski” – stwierdził konsul.

Zadowolenie podkreślał również propagator dwujęzycznych klas Andrzej Cierkosz z Fundacji Dobra Polska Szkoła.

„Cieszę się, że konsul Mateusz Gmura mógł nie tylko odwiedzić klasę z pięknie mówiącymi po polsku dziećmi, ale korzystając ze swojego pedagogicznego doświadczenia przyciągnąć uwagę uczniów i poprowadzić fragment lekcji. Myślę, że to bardzo ważne, by dyrekcja szkoły miała świadomość wsparcia ze strony polonijnej dla tego programu – podkreślił Andrzej Cierkosz. – Konsul mógł także usłyszeć od rodziców, jak wiele wysiłku i determinacji trzeba włożyć, żeby doprowadzić do powstania takiego programu. Poza tym pojawiają się nowe wyzwania, którym trzeba sprostać. Dlatego spotkanie to zamieniło się w bardzo owocną dyskusję, która zakończyła się ważnymi decyzjami co do dalszych działań” – stwierdził Andrzej Cierkosz.