Dzięki podróżom stajemy się bogatsi

453
Małgorzata Kaleta (druga z lewej), współorganizatorka balu oraz koordynatorka Wspólnoty Dobrego Samarytanina, wręczyła podczas loterii główną nagrodę, jaką był iPad ufundowany przez PSFCU / Foto: ARCHIWUM MAŁGORZATY KALETY

"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry.

Mimo że był to dopiero 2. Bal Nowojorskiego Klubu Podróżnika, to już zdobył ogromną popularność, czego dowodem był fakt, że nie dla wszystkich chętnych wystarczyło miejsc. Podobnie jest z wyjazdami organizowanymi przez Nowojorski Klub Podróżnika, który zawsze ma zapełnioną listę osób oczekujących na wolne miejsce. Przyczyniają się do tego ciekawe programy, dobra organizacja, atrakcyjne ceny i rodzinna atmosfera, która panuje podczas tych wypraw. Można ją było także odczuć w trakcie tegorocznego balu oraz przygotowań z nim związanych.

Uczestnikom balu dopisywały wyśmienite humory / Foto: KS. RYSZARD KOPER

Wolontariusze przez wiele dni, do późnych godzin nocnych, przygotowywali w parafialnej kuchni jedzenie. Inni przepyszne dania przyrządzali we własnych domach. A dowodem tego, że smakowały wyjątkowo, były opinie uczestników balu. Wielu z nich podkreślało, że „tak pysznych potraw jeszcze nie jedli”.

„Dzięki tym wspaniałym ludziom, dzięki ich pracy i poświęceniu mieliśmy na naszych stołach w ogromnej obfitości przepyszne wędliny domowej produkcji, ryby wędzone, sushi, smalec, chleb domowego wypieku, niesamowite sałatki, ciasta, rozpływające się w ustach karkówki, kotlety, pierogi i wiele innych potraw. Kawiarnia Riviera z Greenpointu ofiarowała nam przepyszny olbrzymi tort dla wszystkich uczestników balu oraz inne ciasto. Firma Lowell Food ofiarowała nam polskie słodycze” – mówi współorganizator imprezy ks. Ryszard Koper, dziękując wszystkim za wsparcie.

Znany nowojorski artysta Janusz Skowron (z prawej) przeznaczył na licytację kilka obrazów / Foto: KS. RYSZARD KOPER

„Mieliśmy atrakcyjną loterię fantową, a to również dzięki Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej, która ufundowała główną nagrodę, iPad i słuchawki bezprzewodowe. Z kolei znany nowojorski artysta Janusz Skowron przeznaczył na loterię dwa własne obrazy i jeden swojego syna Artura oraz obraz znanego polskiego malarza Artura Popka” – wyliczał kapłan dodając, że organizatorzy balu otrzymali również wiele innych cennych i atrakcyjnych fantów od różnych osób, za co również serdecznie dziękują. Dopełnieniem atmosfery tego wieczoru była muzyka w wykonaniu świetnego zespołu The Masters.

Podczas 2. Balu Nowojorskiego Klubu Podróżnika wszyscy świetnie się bawili / Foto: MAŁGORZATA KALETA

„Ten bal to coś więcej niż wspaniała zabawa, bowiem cały dochód z niego przeznaczony jest na budowę Centrum Dziecięcego w Ugandzie dla sierot o. Bashobory. Centrum buduje Wspólnota Dobrego Samarytanina z Nowego Jorku i w zasadzie to jej członkowie, niezależnie od tego, czy są podróżnikami, czy też nie, podjęli się trudu organizacji tego balu” – wyjaśnia ks. Ryszard.

Przy okazji warto przypomnieć, że Wspólnota Dobrego Samarytanina zaangażowana była także w budowę Centrum Samarytańskiego w Tanzanii, obejmującego trzy budynki sierocińca, studnię, kościół, szpital, gospodarstwo rolne itd. Na ten cel zebrała i przesyłała ponad 200 tys. dol. Obecnie Wspólnota Dobrego Samarytanina podjęła się realizacji projektu związanego z Centrum Dziecięcym w Ugandzie. Jego koszt wyniesie 196 tys. dol.

Współzałożycielka Nowojorskiego Klubu Podróżnika Małgorzata Kaleta (druga z prawej) z mężem oraz państwo Gromkowie, którzy ufundowali wiejski stół z wędlinami własnej roboty, pieczywem i różnymi innymi wyrobami / Foto: KS. RYSZARD KOPER

„Na balu zarobiliśmy ponad 7 tys. dol. Do tej pory udało nam się zgromadzić sumę, która pokryje jedną czwartą kosztów budowy Centrum Dziecięcego” – mówi z dumą ks. Koper. Prace nad gromadzeniem funduszy na budowę centrum nadzoruje Małgorzata Kaleta, która jest koordynatorką Wspólnoty Dobrego Samarytanina, a także przykłada swoją rękę do atrakcyjności programów podróży w ramach Nowojorskiego Klubu Podróżnika.

„Bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy wspomagali nas w zorganizowaniu 2. Balu Podróżnika, przez co wsparli nas w budowie Centrum Dziecięcego w Ugandzie” – dodał na zakończenie ks. Koper.

Ściany sali balowej zdobiła m.in. mama świata z zaznaczonymi miejscami, do których dotarł Nowojorski Klubu Podróżnika / Foto: KS. RYSZARD KOPER