Ekstremalnie gorąco

312
EPA/PETER FOLEY

Przez Stany Zjednoczone przetacza się fala upałów. Z tego powodu zmarło już co najmniej 6 osób. W kilku stanach temperatura przekroczyła wczoraj 100 stopni Fahrenheita. Są przerwy w dostawach prądu.

W Nowym Jorku otwarto „cool centers” – miejsca, do których każdy może wejść, by się ochłodzić i napić zimnej wody. Znajdują się między innymi na Greenpoincie. Podobnie jest centrach sklepowych, bibliotekach i muzeach. Władze Nowego Jorku ostrzegają, że może dojść do kolejnego blackoutu. Ze względu na masowe używanie klimatyzatorów sieć energetyczna jest przeciążona.

EPA-EFE/ALBA VIGARAY

Z powodu wysokiej temperatury odwołano wiele imprez – od koncertów na otwartym powietrzu po zawody sportowe. Jednak i w takiej sytuacji Amerykanów nie opuszcza optymizm i poczucie humoru. „Szanowni kryminaliści! Jeśli planujecie zrobić coś głupiego, jakiś skok czy inne przestępstwo, to poczekajcie do poniedziałku. Zostańcie w domu i pijcie dużo wody. Upał jest groźny również dla was!” – napisali na Facebooku policjanci ze stanu Massachusetts, w którym temperatura przekroczyła 100 stopni. Ten wpis skopiowali policjanci z innych stanów dodając, że to jest dobra rada również dla tych, którzy nie planują zrobić niczego niemądrego. Szacuje się, że pod wpływem ekstremalnych warunków pogodowych jest ponad 60 milionów Amerykanów. Temperatura jest wyższa od średniej notowanej w połowie lata nawet o 15 stopni. „Ochłodzenie” już w poniedziałek, wtedy w metropolii nowojorskiej w najcieplejszym momencie dnia powinny być maksymalnie 82 st. Fahrenheita.