Eucharystia wyrazem wdzięczności

262
We mszy św. poświęconej powstańcom warszawskim oraz żołnierzom AK uczestniczył kpt. Mieczysław Madejski ps. "Marek", dowódca plutonu "Topolnicki" / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Okolicznościowa msza św. odprawiona w niedzielę, 28 lipca, w kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie rozpoczęła obchody 75. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. Wzięli w niej udział harcerze i harcerki oraz przedstawiciele wielu polonijnych organizacji. Szczególnego znaczenia nadała jej obecność kpt. Mieczysława Madejskiego, żołnierza AK i dowódcy powstańczego plutonu "Topolnicki".

Tradycją mającą już prawie pół wieku jest doroczna msza św. odbywająca się w najstarszym polskim kościele na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych i organizowana przez Nowojorski Oddział Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Harcerski poczet sztandarowy / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Eucharystia została odprawiona w intencji poległych, zmarłych i żyjących żołnierzy AK oraz powstańców warszawskich, i stanowiła wyraz wdzięczności okazywanej im przez jej uczestników. Nabożeństwo celebrował o. Rafał Kandora, proboszcz parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika, który w homilii zachęcał do brania wzorców z patriotycznych postaw uczestników powstania oraz wartości, jakie im przyświecały.

„To nasze wspomnienie, uobecnienie tych ważnych wydarzeń sprzed 75 lat to moment, w którym każdy z nas staje przed zadaniem sobie osobistego pytania o własne postawy, o poczucie prawa i obowiązków, o poczucie odpowiedzialności za dobro Polski, za dobro Polonii” – mówił kapłan.

Podkreślił, że powstańcy mieli w swoich sercach Polskę, miłość do ojczyzny, która wymagała ofiary.

Ojciec Rafał Kandora, proboszcz parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika, w wygłoszonej homilii w sposób szczególny nawiązał do rocznicy wybuchu powstania warszawskiego / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

„Walka i śmierć na barykadach nie były szczytem marzeń tysięcy mieszkańców stolicy. Oni chcieli żyć i pracować, zakładać rodziny i przyczyniać się do rozwoju swojej ojczyzny” – zaznaczył duchowny dodając, że powstanie było jedynym sposobem wyrażenia sprzeciwu wobec totalitarnego zła i zarazem odpowiedzią na próbę unicestwienia naszego narodu przez Niemcy hitlerowskie.

Przytoczył także wspomnienie jednej z uczestniczek powstania – Westyny Gójskiej – która uzasadniając sens jego rozpoczęcia mówiła: „Dla mnie, dziewiętnastoletniej dziewczyny, wybuch powstania wydawał się czymś oczywistym. W listopadzie 1943 roku widziałam z okien swojego mieszkania egzekucję na rogu Wawelskiej i Grójeckiej. Hitlerowcy zastrzelili tam kilkanaście osób. Zamordowani mieli opaski na oczach. Niemcy ciągnęli ich za nogi, tworząc stertę ciał. Idąc do powstania, chcieliśmy położyć kres tym ciągłym egzekucjom i łapankom. To był właśnie ten nasz sens”.

W mszy św. odprawionej z okazji 75. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego uczestniczyli harcerze z Hufca”Warmia” i harcerki z Hufca „Podhale” / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Proboszcz parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie zaznaczył również, że powstanie warszawskie było rozpaczliwym wołaniem o poszanowanie prawa do życia, wolności i suwerenności. Przypomniał też słowa papieża Franciszka, który trzy lata temu, podczas Światowych Dni Młodzieży, powiedział: „Kochani młodzi, nie przyszliśmy na świat, aby wegetować, aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi. Przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić trwały ślad”.

Cytując te słowa, kapłan podkreślił, że wybierając wygodę oraz myląc szczęście z konsumpcją płacimy bardzo wysoką cenę, jaką jest wolność, ponieważ bierność zawsze obezwładnia i zniewala.

„Niech te obchodzą 75. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego stają się dla nas wszystkich szansą odkrywania tego, że przemiana, która może dokonywać się w nas, w naszej ojczyźnie, w naszych środowiskach polonijnych, wiąże się z ofiarą z siebie. Nie wybierajmy półśrodków, nie bądźmy biernymi obserwatorami w naszych środowiskach i parafiach” – zachęcał kapłan.

Obok kpt. Mieczysława Madejskiego idą Richard Brzozowski (z lewej), honorowy prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej Wydziału Long Island, oraz Zbigniew Kurjański nowo wybrany prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej Wydziału Long Island / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Podziękował także za poświęcenie dla ojczyzny i obecność na mszy kpt. Mieczysławowi Madejskiemu, jednemu z ostatnich żyjących i mieszkających w metropolii nowojorskiej uczestników tego zrywu niepodległościowego.

W tym okolicznościowym nabożeństwie dowódca plutonu „Topolnicki” uczestniczy od 48 lat, a od ośmiu jest jego organizatorem.

Powagi niedzielnej Eucharystii dodawali harcerze, którzy – tak jak przed laty Szare Szeregi w powstaniu warszawskim – czynnie uczestniczyli w nabożeństwie poprzez posługę i przewodzenie poszczególnym czytaniom.

Również bardzo wymowny był, umieszczony obok ołtarza, obraz Matki Boskiej trzymającej powstańca warszawskiego, namalowany przez Aleksandrę Sienkiewicz-Wójcik, która jako 6-letnie dziecko przeżyła gehennę powstania.

Kpt. Mieczysław Madejski (z lewej), dowódca powstańczego plutonu „Topolnicki”, oraz Tadeusz Kocaj, żołnierz Dywizji Kościuszkowskiej i zarazem najstarszy kościelny parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie, na tle obrazu Matki Boskiej trzymającej powstańca, namalowanego przez Aleksandrę Sienkiewicz-Wójcik / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

W okolicznościowej mszy św. wzięło udział wielu wiernych z parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie oraz gości specjalnych. Obecni byli m.in.: konsul Kamil Henne, a także członkowie Kongresu Polonii Amerykańskiej: Bożena Kamińska (prezes ds. polskich), Andrzej Kamiński (prezes Wydziału na Południowy Nowy Jork), Grażyna Michalska (Wydział na Południowy Nowy Jork), Zbigniew Kurjański (nowo wybrany prezes Wydziału Long Island) oraz Richard Brzozowski (honorowy prezes Wydziału Long Island). Poza tym w nabożeństwie uczestniczył przedstawiciel Ligi Morskiej, prezes Komitetu Pamięci Zbrodni Katyńskiej Krzysztof Nowak, Krystyna Piórkowska, obrończyni pomnika Katyń 1940, Krzysztof Czuj, z polonijnej grupy rekonstrukcyjnej, w mundurze żołnierza Wojska Polskiego, a także policjanci z NYPD na czele z kapitanem Stefanem Komarem, którego ojciec walczył w Batalionie „Zośka”.

Na okolicznościowej mszy św. pojawili się przedstawiciele wielu polonijnych organizacji / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Po zakończeniu Eucharystii w auli parafialnej odbyło się spotkanie z kpt. Mieczysławem Madejskim ps. „Marek”, który chętnie odpowiadał na pytana dotyczące powstania warszawskiego oraz pozował do pamiątkowych zdjęć.

Pamiątkowe zdjęcie kpt. Mieczysława Madejskiego z oficerem NYPD, kpt. Stefanem Komarem (z lewej), którego ojciec walczył w Batalionie „Zośka”; z prawej strony stoi Krzysztof Czuj z polonijnej grupy rekonstrukcyjnej / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

****************

Niedzielna msza św. odprawiona w kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie nie była jedynym wydarzeniem nawiązującym do 75. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego.

W czwartek, 1 sierpnia, o godz. 11 przed południem (Godzina „W” w Polsce) przed główną siedzibą Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej przy 100 McGuinness Blvd odbędzie się wciągnięcie na maszt flagi z symbolem Polski Walczącej. Później w sali Polskiego Domu Narodowego „Warsaw” będzie miało miejsce spotkanie z żyjącymi powstańcami oraz weteranami mieszkającymi w metropolii nowojorskiej.

Mieczysław Madejski ps. „Marek” (w środku) z konsulem Kamilem Henne oraz o. Rafałem Kandorą, proboszczem parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNI

Podobne spotkanie, połączone z wystawą eksponatów z czasów powstania warszawskiego, odbędzie się także we wtorek, 6 sierpnia, w Instytucie Józefa Piłsudskiego. Zostaną tam pokazane pamiątki pochodzące ze zbiorów Klubu Miłośników Militariów Polskich im. Andrzeja Zaremby, a także dokumenty przekazane Instytutowi przez Piotra Kopra, którego rodzice – Stefan i Zofia – walczyli w powstaniu warszawskim. W obu wydarzeniach udział weźmie Mieczysław Madejski.

Poza tym od 1 sierpnia w oddziałach PSFCU będzie można otrzymać okolicznościowy plakat powstańczy, wydawany co roku przez firmę Gram-x Promotions. Tym razem została na nim uwieczniona porucznik Wanda „Julita” Woś-Lorenc.

Kpt. Mieczysław Madejski (drugi z lewej) bardzo sobie ceni działalność harcerską / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK