Europa pośpi godzinę dłużej. W USA zmiana czasu za tydzień

958
EPA-EFE/Sandor Ujvari HUNGARY OUT

W Europie, najbliższej nocy zmieniany jest czas na zimowy. W niedzielę wskazówki zegarków przestawione zostaną z godziny trzeciej na drugą. W USA – tydzień później.

Zmiana czasu wywołuje dyskusje, bo eksperci z różnych dziedzin przerzucają się argumentami za i przeciw zmianie czasu. Sławomir Miernicki z Siedleckiego Towarzystwa Miłośników Astronomii wyjaśnia, że zmiana czasu umożliwia uzyskanie optymalnej liczby jasnych poranków i jasnych wieczorów w ciągu roku. Pozostanie przy czasie letnim prowadziłoby do długiego okresu z ciemnymi porankami, natomiast zachowanie czasu zimowego przez cały rok powodowałoby, że przez długi czas słońce zachodziłoby bardzo wcześnie.

Socjolog doktor habilitowany Adam Bobrek twierdzi, że każda zmiana powoduje poważną dezorganizację w życiu człowieka. Przestawianie wskazówek nawet o godzinę jest przyczyną większego rozdrażnienia i zmęczenia w okresie przejściowym, kiedy organizm dostosowuje się do nowego czasu. Z kolei doktor Michał Skalski podkreślił, że przy zmianach czasu z letniego na zimowy i odwrotnie nasz organizm potrzebuje czasu na adaptację. Sen dłuższy czy krótszy o godzinę – jeśli to jest incydentalnie – nie ma większego znaczenia, organizm człowieka szybko sobie z tym poradzi, ale tutaj chodzi o zmianę rytmu. Jak zaznacza doktor Michał Skalski od 20 do 30 procent ludzi mają kłopoty ze snem i na skutek decyzji administracyjnej muszą zmienić swój rytm dobowy. Ostatnia taka zmiana w Europie, miała być w przyszłym roku, ale z ostatnich informacji napływających z Brukseli wynika, że wiele państw unijnych jest temu przeciwnych. .