Fala strzelanin w Nowym Jorku w weekend 4 lipca. Nie żyją 3 osoby. 13 rannych

352

Kolejna fala przemocy przeszła przez Nowy Jork w świąteczny długi weekend. W sześciu incydentach z udziałem broni palnej rannych zostało trzynaście osób, a trzy zginęły – podaje NBC New York.

Po fatalnym początku roku problem z bronią palną w mieście nieco przygasł, a liczba strzelanin w pierwszej połowie 2022 r. spadła o 12% w porównaniu z 2021 r. Jednak nagłe ataki przemocy, szczególnie w weekendy, wciąż nękają pięć dzielnic.

Pierwsza śmiertelna strzelanina miała miejsce o 23:30, w poniedziałek, w sklepie z delikatesami we wschodnim Nowym Jorku. Okoliczności sporu nie są jeszcze jasne, ale dwóch mężczyzn (21 i 23 lat) nie żyje, a trzeci (18 lat) jest w stanie krytycznym. Podejrzany w sprawie przebywa w areszcie.

Niemal w tym samym momencie na Bronksie na Prospect Avenue w sekcji Belmont zastrzelono trzy osoby. 62-letni mężczyzna nie żyje, a dwóch innych mężczyzn w wieku 23 i 26 lat jest przebywa w stanie stabilnym w szpitalu St. Barnaba.

Poza tym doszło do czterech innych incydentów pomiędzy 22:00 i 2:00 w nocy, w Rochdale Village (cztery strzały po stopach na grillu), Fordham (mężczyzna postrzelony w tors), Norwood (mężczyzna postrzelony w ramię) i Morrisania (mężczyzna postrzelony w klatkę piersiową).

Nocne strzelaniny w Nowym Jorku nastąpiły po masakrze na paradzie z okazji 4 lipca w stanie Illinois, w której zginęło sześć osób, a także strzelaniny na imprezie w Filadelfii z okazji 4 lipca, w której dwóch gliniarzy zostało rannych.