Ile naprawdę wart jest polski paszport

983

Minęło zaledwie 80 lat odkąd nasi przodkowie przelewali krew za to, byśmy mogli być Polakami i niewiele ponad 30 odkąd polski paszport stał się dla nas przepustką do zachodniego świata. Tymczasem każdego roku z różnych przyczyn polskiego obywatelstwa, a wraz z nim polskiego paszportu, pozbywa się kilkaset osób. Możliwe, że to dopiero początek, a wkrótce liczby te mogą pójść w tysiące. Powodem są jak zwykle pieniądze.

Jest bardzo prawdopodobne, że w 2021 roku populacja Polaków znacząco się zmniejszy. Przyczyną nie jest możliwa zwiększona umieralność, a nowe prawo podatkowe, które ma obowiązywać od nowego roku. Ministerstwo Finansów planuje znacząco ograniczyć tzw. ulgę abolicyjną dla Polaków, którzy pracują za granicą. Resort zapowiada, że ulga ta nie zniknie. Będzie, ale w kwocie 1360 zł.

Abolicja po nowemu
Ulga dotyczy podatników, którzy uzyskiwali dochody z tych krajów, z którymi umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania przewiduje stosowanie metody proporcjonalnego odliczenia. W większości Polacy, którzy przenieśli się za granicę razem ze swoimi rodzinami i tam pracują, w ogóle nie są objęci opodatkowaniem w Polsce, ponieważ zgodnie z umowami o unikaniu podwójnego opodatkowania nie są rezydentami dla celów podatkowych nad Wisłą.
Jeżeli natomiast ktoś wyjeżdża do pracy za granicą na krótki czas i wraca do Polski albo wyjechał na dłużej ale w Polsce wciąż ma np. dzieci w szkole, bądź pobiera jakiekolwiek świadczenia socjalne, w tym z programu „500 Plus” – to może podlegać opodatkowaniu, płacąc różnicę w podatkach.
Przykładowo w Wielkiej Brytanii kwota wolna od podatku wynosi 12.500 funtów, więc zarabiający poniżej niej Polacy nie zapłacą nic brytyjskiemu fiskusowi, jednak urząd skarbowy w Polsce już chętnie podatek przyjmie, bo kwota wolna od podatku w starym kraju jest o wiele niższa. Oczywiście nie dotyczy to Stanów Zjednoczonych, z którymi Polska wciąż nie ma zawartej umowy, choć od lat (podpisana przez rządzących w Warszawie i wysłana do USA) czeka na podpis.
Przypomnijmy, 21 czerwca 2013 r. Sejm przyjął ustawę o ratyfikacji konwencji między Polską a Stanami Zjednoczonymi w sprawie unikania podwójnego opodatkowania i zapobiegania uchylaniu się od opodatkowania dochodów. Została ona podpisana w sierpniu 2013 r. przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. Umowa ta zatem już siódmy rok oczekuje na ratyfikację przez amerykański Senat.
Choć zmiany w uldze abolicyjnej są dopiero w planach, to zamieszanie, które wywołał projekt Ministerstwa Finansów, widoczny jest już na polonijnych forach. Wiele osób nie przebiera w słowach i zapowiada nawet zrzekanie się obywatelstwa polskiego! Użytkownik „banita” na jednym z forów nie wyklucza takiego rozwiązania: „Po pierwsze zmusili nas do emigracji swoimi rządami, a teraz chcą haracz za to że jestem Polakiem!!!!!!!! Prędzej oddam polski paszport i po sprawie, a Polakiem jest się w sercu a nie na papierku” – pisze użytkownik. Inny Polonus także jest przeciwny likwidacji ulgi: „Pracuję za granicą i płacę podatek w kraju, w którym zarabiam. To proste. W imię czego mam być opodatkowany jeszcze w Polsce. Czuję się i jestem Polakiem i nigdy nie wyrzeknę się Ojczyzny. Zawsze wracam do kraju z tęsknotą, tym bardziej, że żyją tu moi najbliżsi. Nigdy nie wyciągałem łapy po zasiłki, 500+ itp. Wystarczy, że wydaję w kraju pieniądze zarobione gdzieś tam, okupione tęsknotą, rozłąką, brakiem całkowicie życia prywatnego. Taką drogę sam obrałem, to fakt. Dzięki temu pobudowałem jednak dom bez żadnego użalania się nad sobą, bez kredytu… Teraz zbieram kasę na spokojną starość, którą chcę spędzić w Polsce za 1500 euro na miesiąc a nie za 1500 zł. Ot co…” – pisze zdenerwowany internauta.
Z kolei osoba podpisująca się nickiem „Uciekinier” stwierdza, że zna Polaków, którzy mieszkają za granicą i pobierają świadczenia w Polsce: „Sam znam osobę, która żyje i zarabia w Anglii, a jednocześnie dzięki kombinacjom w urzędzie pracy pobiera 500+ na córkę. Polacy potrafią. Tak to jest z tymi urzędami i osobami w nich pracującymi, a teraz dzięki pomocy rządu będą jeszcze bardziej bezkarni. Naprawdę żal na to wszystko patrzeć. A z drugiej strony, jeżeli ktoś pracuje i żyje poza granicami Polski, to za co ma płacić drugi podatek i nie piszcie mi, że niech się zrzeknie obywatelstwa czy podobnych bzdur, bo to że ktoś mieszka i pracuje poza Polską, nie czyni go żadnym zdrajcą, po prostu ludzie chcą lepiej i godniej żyć. Niech rząd się weźmie za np. kryminalistów, którzy pouciekali przed więzieniem i żyją poza Polską”.
Tego typu głosy przeważają w rozmowach na polonijnych forach, a wielu Polonusów ze swoją decyzją czeka tylko na ostateczne wejście nowego prawa w Polsce.

Paszport do kosza?
Dla wielu osób, których komentarze można przeczytać w internecie, jedynym rozwiązaniem podatkowych problemów jest pozbycie się polskiego obywatelstwa. Jak widać po oficjalnych rządowych statystykach, tego typu wniosków zarówno w kraju jak i za granicą Polacy każdego roku Polacy składają po kilkaset. Jednak to właśnie osoby mieszkający za granicą częściej decydują się na ten drastyczny krok, składając wnioski do ambasad i konsulatów.
Zagadnienie utraty obywatelstwa polskiego reguluje art. 34 ust. 2 Konstytucji RP oraz ustawa o obywatelstwie polskim. Konstytucja stanowi, że „obywatel polski nie może utracić obywatelstwa polskiego, chyba, że sam się go zrzeknie”. Zgodnie z art. 46 cyt. ustawy, obywatel polski traci obywatelstwo na swój wniosek po uzyskaniu zgody Prezydenta RP na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego. Utrata obywatelstwa polskiego następuje po upływie 30 dni od daty wydania postanowienia Prezydenta w tej sprawie lub w terminie krótszym, jeżeli Prezydent tak zadecyduje (art. 49 ust. 2 i 3).
Zgoda na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego udzielona rodzicom rozciąga się na dzieci pozostające pod ich władzą rodzicielską. Wyrażenie zgody na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego jednemu z rodziców, obejmuje małoletniego pozostającego pod jego władzą, w przypadku gdy drugiemu z rodziców nie przysługuje władza rodzicielska lub drugie z rodziców złożyło oświadczenie o wyrażeniu zgody na utratę przez małoletniego obywatelstwa polskiego.
W przypadku ukończenia przez dziecko 16 lat następuje to jedynie za jego zgodą. Wniosek o wyrażenie zgody na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego osoby zamieszkałe w Polsce wnoszą do Prezydenta RP za pośrednictwem wojewody, a osoby zamieszkałe za granicą – za pośrednictwem konsula. Wniosek składa się osobiście lub korespondencyjne z podpisem urzędowo poświadczonym. Dokumenty wydane w języku obcym należy złożyć wraz z ich tłumaczeniem na język polski, sporządzonym przez tłumacza przysięgłego lub przez konsula RP.

Obowiązujący wzór
Wzór wniosku o wyrażenie zgody na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego określa rozporządzenie Prezydenta RP z dnia 7 sierpnia 2012 r. w sprawie określenia wzoru formularza wniosku o wyrażenie zgody na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego, wymogów dotyczących fotografii dołączanej do wniosku oraz wzoru zawiadomienia o treści postanowienia w sprawie wyrażenia zgody na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego (Dz.U. poz.928). Wedle oficjalnych danych rządowych, tego typu wnioski każdego roku składa kilkaset osób.
W 2016 roku poprzez placówki zagraniczne polskiego obywatelstwa zrzekło się 397 osób z czego 6 wniosków złożono w USA, a poprzez wojewodów w Polsce zrobiło to 50 osób, co dało razem 447 wniosków o zrzeczenie się obywatelstwa. Rok później wniosków było jeszcze więcej. W 2017 roku złożono ich 705 w tym za granicą zrobiło to 663 osoby z czego 13 w USA. Wojewodowie w kraju przyjęli wnioski 42 osób. W 2018 roku liczba wszystkich wniosków zmalała do 474 osób, z czego 453 złożono za granicą, w tym 13 w USA. W ubiegłym roku obywatelstwa polskiego zrzekło się 373 osoby w tym 352 zrobiły to za pomocą placówek zagranicznych. Dziesięć osób złożyło wnioski na terytorium USA.
Za granicą pod względem liczby składanych każdego roku wniosków o zrzeczenie się obywatelstwa przodują ambasady w Hadze oraz w Wiedniu, gdzie każdego roku na ten krok decyduje się ponad 100 osób. Powodem jest to, że zarówno w Holandii jak i Austrii nie można mieć dwóch obywatelstw, a co za tym idzie Polonusi, którzy zdecydowali się tam zostać na stałe i mają prawo do obywatelstwa nowego kraju, porzucają polski paszport. Taka sama zasada obowiązuje także w Niemczech, gdzie od lat przebywa bardzo wielu Polaków.
Stany Zjednoczone mogą w tegorocznych statystykach wieść jednak prym w drugą stronę. W czasie epidemii koronawirusa polski paszport dla przedstawicieli Polonii w USA okazał się przepustką do podróży do Polski. Tę tezę kilka dni temu potwierdził konsul generalny RP w Nowym Jorku Adrian Kubicki, który był gościem VII Zjazdu Klubów Gazety Polskiej w USA i Kanadzie, gdzie mówił m.in o wyzwaniach jakie obecnie ma nowojorski konsulat: „Wyzwań mamy bardzo dużo, dlatego, że w bardzo szybkim tempie przybywa nam polskich obywateli. Teraz polski paszport jest konieczny, żeby podróżować do Polski. Kiedyś Polacy mogli to robić, używając amerykańskich paszportów. W związku z tym ustawiają się tłumnie, żeby te paszporty wyrabiać. Dla nas to duża szansa, bo zwiększamy nasz zasięg, staramy się żeby poprzez paszporty ludzi wiązać z nami, ale z drugiej strony musimy się też przyglądać, do kogo te polskie paszporty trafiają” – mówił konsul Kubicki.

Dokument dobry, bo polski
Tymczasem polski paszport kolejny raz z rzędu wspina się w tabeli pod względem swojej siły mierzonej w liczbie krajów, do których możemy z nim bez problemu wjechać. Według globalnego rankingu „Passport Index”, posiadacze polskiego paszportu mogą wjechać do 124 krajów, z czego odwiedzenie 89 krajów możliwe jest bez wizy. Z kolei w 35 krajach otrzymamy wizę „on arrival” (po przylocie na lotnisko). Natomiast wizy w dokumencie Polacy potrzebują, żeby wjechać do 74 krajów.
Z tymi wynikami polski paszport znalazł się na szóstym miejscu w światowym rankingu. Najsilniejszym paszportem świata mogą pochwalić się obywatele Nowej Zelandii, którzy bez przeszkód mogą odwiedzić 129 kraje. Na drugim miejscu – ex aequo – znalazły się paszporty: niemiecki, austriacki, luksemburski, szwajcarski, irlandzki, japoński, południowokoreański i australijski (128 krajów bez wizy).
O 15 miejsc niżej od polskiego znalazł się paszport amerykański. Obecnie okupuje on 21. miejsce razem z Malezją. Obywatele USA mogą bez wizy wjechać do 52 krajów. W kolejnych 40 otrzymają wizy na miejscu. Natomiast wizyty w aż 106 krajach wymagają wizy.