Impeachment w Senacie

263
EPA-EFE/JIM LO SCALZO

Od zaprzysiężenia 100 senatorów w izbie wyższej amerykańskiego parlamentu rozpoczął się proces impeachmentu Donalda Trumpa. Izba reprezentantów zarzuca mu nadużycie władzy i obstrukcje śledztwa w tej sprawie. Prezydent USA zapewnia o swojej niewinności i zarzuca demokratom rozgrywkę polityczną.

Pierwszym krokiem w procesie prezydenta USA w amerykańskim Senacie było dostarczenie artykułów impeachmentu przez przedstawicieli Izby Reprezentantów. Podczas procesu będą oni pełnić role prokuratorów. Następnie przysięgę złożył prezes Sądu Najwyższego John Robert, który będzie przewodniczył procesowi. Rolę ławników będzie pełnić 100 senatorów. Ślubowali oni wczoraj, że o winie lub niewinności prezydenta będą rozstrzygać bezstronnie. 

Sędzia Roberts odroczył postępowanie do wtorku, kiedy to rozpocznie się właściwy proces. Kilka godzin przed posiedzeniem Senatu odpowiedzialny za kontrolę działalności władz Government Accountability Office opublikował raport stwierdzający, że wstrzymanie pomocy wojskowej dla Ukrainy przez Biały Dom było nielegalne.  Równocześnie były współpracownik Rudolpha Giulianiego Lew Parnas zeznał, że wszelkie działania zmierzające do wywarcia presji na Ukrainę by wszczęła śledztwo w sprawie Joe Bidena odbywały się za wiedzą i aprobata prezydenta USA. Fakty te mogą skłonić Senatorów do zgody na powołanie podczas procesu dodatkowych świadków czemu wcześniej sprzeciwiali się przywódcy republikanów. 

Donald Trump stanowczo odrzuca zarzuty. „To wielka mistyfikacji, to oszustwo. Wcześniej mieliśmy rosyjskie polowanie na czarownice, wiele takich rzeczy” – mówił amerykański prezydent, który impeachment uważa za próbę podważenia wyniku demokratycznych wyborów.