Instytut Pileckiego wraz z amerykańskim muzeum przywoła świadectwa wyzwolenia z obozów zagłady

0

Instytut Pileckiego zainauguruje program współpracy z Narodowym Muzeum II Wojny Światowej w Nowym Orleanie. Pierwszym elementem partnerstwa polskiej i amerykańskiej instytucji będzie dzisiejsza internetowa dyskusja poświęcona doświadczeniom więźniów niemieckich obozów zagłady oraz ich wyzwolicieli.

Wydarzenie ma związek z obchodzonym wczoraj Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu, przypadającym w rocznicę wyzwolenia Auschwitz-Birkenau. Dyrektor Instytutu Pileckiego dr Wojciech Kozłowski zapowiedział, że intencją projektu z amerykańskim muzeum jest opowiadanie o doświadczeniu spotkania.

„Doświadczeniu spotkania tych, którzy oczekiwali na wyzwolenie, będąc zamknięci w obozach i umierając czy wykonując niewolniczą pracę, oraz ich wyzwolicieli, w tym przypadku amerykańskich żołnierzach. Z jednej strony patrzyli oni na siebie jako na takich, którzy realizują pewną misję cywilizacyjną, ratowania świata przed nazizmem, faszyzmem i totalitaryzmem. A z drugiej strony spotykali ludzi na miejscu” – tłumaczył Wojciech Kozłowski.

Współpraca Instytutu Pileckiego i Narodowego Muzeum II Wojny Światowej w Nowym Orleanie będzie dotyczyła również innych doświadczeń świadków historii. Kolejna z debat, planowana na marzec, ma obejmować kwestię pamięci o wybuchu wojny. „W Polsce wszyscy wiemy, kiedy wojna wybuchła. Dla Amerykanów zaczyna się ona w grudniu 1941 roku. Intencją takiej dyskusji jest pokazanie jak ten początek wojny jest pamiętany, jaka jest jego rola i co świadkowie na ten temat mówią. A z drugiej strony – jak bardzo to w konsekwencji wpływa także na naszą pamięć o II wojnie światowej. Amerykanie naprawdę pamiętają inaczej, mimo że mają świadomość tego, że wojna wybuchła w 1939 roku przez niemiecki atak na Polskę” – powiedział dyrektor Instytutu Pileckiego

Doświadczeń końca wojny ma natomiast dotyczyć majowa debata Instytutu Pileckiego i amerykańskiego Narodowego Muzeum II Wojny Światowej.
Dyrektor Wojciech Kozłowski podkreślił, że współpraca z nowoorleańską placówką jest punktem wyjścia do intensywniejszej obecności Instytutu po drugiej stronie Atlantyku. „W tym programie nie tylko chodzi o to, abyśmy rozmawiali z publicznością polską, ale także, żeby publiczność amerykańska w ogóle miała okazję usłyszeć głos pochodzący z Europy Środkowo-Wschodniej. Z tego, co na razie mogę powiedzieć, zainteresowanie jest spore, co pokazuje, że takich okazji jest naprawdę niewiele” – podkreślał dyrektor Instytutu.