Jak CIA pomagała Solidarności

106

W ważnym momencie wydarzeń w Polsce, po ogłoszeniu stanu wojennego, CIA zaczęła dostarczać sprzęt, fundusze i moralne wsparcie, aby podtrzymać polski podziemny ruch oporu. Podsumowania zaangażowania się amerykańskiej agencji w udzielanie pomocy Solidarności dokonuje Seth G. Jones w książce „Covert Action: Reagan, the CIA and the Cold War Struggle in Poland” (Tajna akcja: Reagan, CIA i zimna wojna w Polsce).

W pewnym sensie to kontynuacja książki „The Poles” Stewarta Stevena, która kończy się w 1982 r., na początku stanu wojennego. Steven napisał wnikliwą relację o tym, jak rozpoczął się ruch Solidarności, a następnie został stłumiony przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego. W porównaniu z nią praca Jonesa wydaje się mniej atrakcyjna, ponieważ polega głównie na ujawnionych tajnych informacjach CIA i innych dokumentach rządowych, które wypełniają szczegóły opowieści. Jest tylko kilka anegdot osobistych, ilustrujących akcje, które opisuje autor.

Najlepsze fragmenty w książce pochodzą z innych prac, m.in. z biografii Lecha Wałęsy. Tutaj Steven miał przewagę na Jonesem, a właściwie „tajną broń”, bo jego żona Polka zapewniła mu kontakty towarzyskie, dzięki czemu miał wewnętrzne informacje, co nadało książce większą wiarygodność.
Jones przyznaje, że w CIA brakowało osób z niezbędnymi umiejętnościami językowymi. Także niewielu dziennikarzy amerykańskich na miejscu w Polsce (z godnym uwagi wyjątkiem Andrzeja Nagórskiego) miało odpowiednie podłoże językowe i często byli manipulowani przez swoich tłumaczy.

Bieg wydarzeń w latach 80. był korzystny dla podziemia polskiej Solidarności. Przede wszystkim była to obecność w Białym Domu prezydenta Ronalda Reagana, zagorzałego antykomunisty, i jego szefa CIA Williama Caseya.

Obaj czekali na okazję, by zmierzyć się z komunizmem i wzmocnić istniejące w swoim zapleczu placówki, jak magazyn emigracyjny „Kultura” i Radio Wolna Europa. Kiedy gen. Jaruzelski ogłosił stan wojenny w 1981 r., tuż przed Bożym Narodzeniem, Reagan wykorzystał swoje zdolności aktorskie w propolskim programie telewizyjnym „Let Poland Be Poland” (Niech Polska będzie Polską). Przyjaciele Solidarności i jej wrogowie dowiedzieli się wtedy jednoznacznie, jakie jest stanowisko rządu amerykańskiego.

W książce Jonesa przedstawiona jest dobrze znana historia informatora CIA, płk. Ryszarda Kuklińskiego (awansowanego pośmiertnie na generała). Opisana jest podziemna wolna prasa i publikacje tzw. drugiego obiegu. Omówione są wizyty papieża Jana Pawła II w kraju i ich inspirujący efekt, jak i również zaangażowanie ambasadora USA Johna R. Davisa. Ogólnie rzecz biorąc, książka przedstawia rolę odegraną przez CIA w zmieniającej się historii Polski. Warto dodać, że pomoc CIA dla działaczy Solidarności była publiczną tajemnicą wśród Polonii.

Szkoda tylko, że Seth G. Jones nie wykorzystał źródeł informacji w Polsce i w Polonii, aby dopełnić tę fascynującą historię. Jest wiele pytań, na które należałoby odpowiedzieć: np. jaką rolę odegrał amerykański milioner, tzw. król rybny Edward Piszek we wspieraniu ruchu Solidarności? W jaki sposób, kiedy granice Polski były praktycznie zamknięte, reporterka z „Philadelphia Daily News” wyjechała do Polski i wykryła ślady krwawej masakry w kopalni „Wujek” podczas pierwszych dni stanu wojennego? Dlaczego polski przedstawiciel informacyjny z Ambasady USA (de facto agent CIA) tak łatwo został zdemaskowany i zatrzymany przez SB podczas przekazywania dyskietek komputerowych swoim kontaktom w Solidarności?

Autor w swojej książce dokonał też oceny gen. Wojciecha Jaruzelskiego, który zawsze podkreślał, że ogłaszając stan wojenny, wybrał „mniejsze zło”, gdyż obawiał się sowieckiej interwencji wojskowej. Takie twierdzenie nie ma podstaw. Jego reputacja została trwale splamiona krwią górników z kopalni „Wujek”. Był doktrynalnym, zaangażowanym komunistą, który tylko dzięki okolicznościom i woli narodu polskiego zdecydował zaakceptować werdykt historii i pragmatycznie przeszedł na drogę ku demokracji, rezygnując z władzy PZPR-owskiej.

Książka Setha G. Jonesa – prawdziwa historia, bardziej absorbująca niż jakakolwiek powieść Johna LeCarre’a – jest zdecydowanie warta przeczytania, a szczególnie przez nasze młodsze pokolenie. Podstawowe prawa ludzkie są ciągle w zagrożeniu. Niedawna historia Polski to przykład, w jaki sposób zostały odzyskane.