Jak pracować lepiej i być zdrowszym

85

Gdy spada nasza wydajność w pracy, często szukamy przyczyn w wypaleniu zawodowym, zwiększającej się presji i obowiązkach, stresie czy innych czynnikach psychologicznych. Tymczasem winowajcą może być źle zorganizowane miejsce pracy, w którym siedzimy przed komputerem w nieprawidłowy sposób i w nieodpowiednich warunkach.

Po raz pierwszy terminu „ergonomia” użył w 1857 r. Wojciech Jastrzębowski, polski przyrodnik i profesor Instytutu Rolniczo-Leśnego w Marymoncie pod Warszawą. Stworzona przez niego nauka, zajmująca się dostosowaniem sfery zawodowej do szeroko rozumianych psychofizycznych możliwości człowieka, szybko przyjęła się na całym świecie. Nadal jednak często zapominamy o jej zasadach. Wyniki raportu firmy Fellowes Ergotest z 2015 r. wykazały, że aż 51,6 proc. stanowisk pracy w Polsce nie spełnia wymogów ergonomii.

Jeśli więc jesteśmy notorycznie przemęczeni, bolą nas mięśnie pleców i ramion oraz nie możemy się skoncentrować, czas przeorganizować miejsce, a także sposób pracy. Oto 5 złotych zasad ergonomii.

Siedząc, nie męczmy się

Osiągniemy komfort, decydując się na dobrze wyprofilowany obrotowy fotel z regulacją kąta pochylenia, a także wysokości siedziska i podłokietników. Pamiętajmy też o podnóżku, dzięki któremu odpoczną nasze nogi. W parze z odpowiedniej wysokości biurkiem o szerokim blacie taki zestaw uchroni nas przed nabawieniem się przewlekłych dolegliwości zdrowotnych.

Wybór optymalnego monitora

To w końcu w niego wpatrujemy się minimum 8 godzin dziennie. Obowiązkowo ustawmy go bokiem do okna, by światło słoneczne nie zamieniło wyświetlanych treści w wielką mleczną plamę. Polskie przepisy wymagają, by górna krawędź panelu znajdowała się na linii wzroku. Niezbędna jest więc możliwość regulacji wysokości ekranu. Dla higieny oczu ustawmy się w odległości od ekranu od 45 do 78 cm. Następną bardzo przydatną cechą jest Pivot, czyli ruchoma stopa monitora, pozwalająca obracać go w orientacji poziomej i pionowej. To prawdziwe błogosławieństwo, gdy musimy edytować np. pliki Excel i liczyć skrupulatnie każdy rząd danych. Świetnym przykładem jest biurowy model iiyama ProLite XUB2595WSU-B1, który umożliwia obrót ekranu w obie strony. W efekcie możemy połączyć ze sobą dwa monitory i cieszyć się 50-calowym, praktycznie nieprzerwanym obrazem. Dla dobrej kondycji wzroku pilnujmy jednak, by co 10-20 minut odwracać się od ekranu i spojrzeć na cokolwiek, co znajduje się co najmniej 6 metrów przed nami.

Prawidłowe ustawienie klawiatury i myszy

Te podstawowe narzędzia pracy muszą być położone na biurku tak, aby łokcie i nadgarstki znajdowały się równolegle. W rezultacie przy ruszaniu dłońmi będziemy jak najmniej napinać mięśnie. Fatalny może być nawet źle dobrany rozmiar myszy, która będzie niewygodnie leżeć w dłoni.

Przerwy i ruch w pracy

Zastój mięśni i brak odpoczynku dla umysłu może zniweczyć efekty nawet największego, wielogodzinnego wysiłku. Dlatego najlepiej robić sobie pięciominutowe przerwy po każdej godzinie pracy i poświęcić je na najprostsze ćwiczenia gimnastyczne na rozciągnięcie ramion, nóg i kręgosłupa oraz zesztywniały kark. Krótki spacer i dotlenienie organizmu również są jak najbardziej wskazane.

Temperatura i powietrze

Polskie przepisy wymagają temperatury do pracy w pomieszczeniach biurowych nie niższej niż 18 stopni C. Zgodnie z wynikami badań prof. Allana Hedge’a z Uniwersytetu Cornella, podniesienie temperatury o 5 stopni  z 20 do 25 oznacza mniejszą liczbą popełnianych literówek o 44 proc. i podnosi tempo pisania aż o 150 proc.! Potwierdzono też naukowo, że komfort cieplny na stanowisku pracy osiąga się przy temp. 22-24 stopni przy wilgotności powietrza na poziomie 40–60 proc. W prawie brak żadnych uregulowań dotyczących górnej granicy temperatury. W przypadku osób przez 21. rokiem życia słupek rtęci nie może przekroczyć 30 stopni przy wilgotności powietrza wynoszącej 65 proc.