Janusz Sporek z nagrodą Przeszłość/Przyszłość

Obrońcy pomnika Katyń 1940 w końcu zostali docenieni

107
Janusz Sporek podczas jednej z uroczystości przy pomniku Katyń 1940 w Jersey City / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Prezes Komitetu Ochrony Pomnika Katyńskiego i Obiektów Historycznych został laureatem nagrody Przeszłość/Przyszłość przyznanej przez Fundcję im. Janusza Kurtyki. Janusz Sporek otrzymał to wyróżnienie w kategorii "Dyplomacja publiczna i troska o dobre imię Polski za granicą".

„Pragnę z całego serca podziękować Kapitule tej wspaniałej nagrody, ale z całą stanowczością chcę podkreślić, że jakkolwiek indywidualnie ona brzmi, to jest to nagroda i uznanie dla całej Polonii, która nie tylko obroniła Pomnik Katyński, ale obroniła pamięć, honor i dobre imię bestialsko zamordowanych żołnierzy. Obroniła też dobre imię Polski” – napisał Janusz Sporek w liście z podziękowaniami, który podczas ceremonii wręczenia dyplomów i statuetek laureatom pierwszej edycji konkursu Przeszłość/Przyszłość odczytał jego syn Sebastian Sporek, który również w jego imieniu odebrał nagrodę. Uroczystość odbyła się 28 sierpnia i miała miejsce w Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku.

Janusz Sporek otrzymał nagrodę Przeszłość/Przyszłość w kategorii „Dyplomacja publiczna i troska o dobre imię Polski za granicą”. Nominowany był za działania na rzecz ochrony pomnika Katyń 1940 w Jersey City, NJ, oraz popularyzację polskiej kultury i konsolidowanie Polonii w Stanach Zjednoczonych.

Warto zwrócić uwagę, że jest to pierwsze wyróżnienie i docenienie starań związanych z – zakończoną sukcesem – walką o pozostawienie monumentu upamiętniającego prawie 22 tys. polskich żołnierzy i obywateli zamordowanych wiosną 1940 roku przez Sowietów, dla jakiejkolwiek osoby zaangażowanej w obronę działa mistrza Andrzeja Pityńskiego. Dlatego też laureat nagrody Przeszłość/Przyszłość w pierwszych słowach podziękowań zwrócił uwagę, że należy się ona wszystkim obrońcom pomnika Katyń 1940.

„‚Rota’, którą tak chętnie śpiewamy przy różnych uroczystościach mówi: „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz…’. Chyba każdy rozumie, że nie chodzi wyłącznie o Niemca… Nam po prostu nikt nie może pluć w twarz” – napisał w liście Janusz Sporek. Prezes Prezes Komitetu Ochrony Pomnika Katyńskiego i Obiektów Historycznych przypomniał przebieg prawie dziewięciomiesięcznej akcji obrony monumentu, braku odpowiedniej reakcji ze strony polskich władz w sytuacji, gdy burmistrz Jersey City Steven Fulop nie tylko chciał przenieść – a początkowo całkowicie usunąć – dzieło mistrza Andrzeja Pityńskiego, ale nawet gdy nazwał marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego „znanym antysemitą, białym nacjonalistą i osobą zaprzeczającą Holokaustowi”.

Wspomniał również o podziale Polonii jaki wówczas nastąpił na walczącą o pomnik i wyrażającą zgodę na jego przeniesienie. Opisał także przebieg akcji i działań obrońców monumentu oraz Komitetu Ochrony Pomnika Katyńskiego i Obiektów Historycznych, na czele którego stał.

„Raz w miesiącu do gmachu Urzędu Miejskiego w Jersey City zjeżdżała Polonia z New Jersey, Nowego Jorku, Pensylwanii, Connecticut, Massachusetts oraz Północnej i Południowej Karoliny. Powiewały polskie flagi, wielu polonijnych aktywistów odczytywało swoje żarliwe przemówienia. Andrzej Pityński wytoczył wtedy najpoważniejsze działo. Zadzwonił do mnie – przyjaźniliśmy się od ponad 30 lat  – i powiedział: ‚W komorze ‚Syberia’ znajdują się prochy i woreczek z ziemią z Syberii’. Potwierdzili to ludzie, którzy byli przy wkładaniu tych relikwii. Byłem w szoku. Ale to tylko na chwilę wstrzymało konflikt. Dopiero gdy mec. Sławomir Platta, człowiek pełniący od początku najbardziej instrumentalną rolę w tej nierównej, dziewięciomiesięcznej walce rzucił hasło: ‚W takim razie żądamy ogólnomiejskiego referendum. Niech zadecyduje suweren… Był to strzał w środek tarczy” – wyjaśniał w przesłanym liście laureat nagrody.

Janusz Sporek podczas jednej z uroczystości przy pomniku Katyń 1940 w Jersey City / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Opisał również akcję związaną ze zbieraniem podpisów pod wnioskiem referendalnym i szczęśliwy finał całej walki.

„Mówi się, że zwycięzcom pomagają ściany, przypadki, zbiegi okoliczności. W kwestii Pomnika Katyńskiego, jednego z najpiękniejszych w dorobku śp. prof. Andrzeja Pityńskiego zadziałał jeden, szczęśliwy przypadek. Władze stanu New Jersey odmówiły dotacji na oświatę nieudolnie prowadzącemu działalność finansową w tej dziedzinie burmistrzowi Jersey City. Stało się jasne, że wydanie siedmiuset tysięcy dolarów na przeprowadzenie referendum było politycznym samobójstwem, ale my o tym nie wiedzieliśmy” – wyjaśniał Janusz Sporek.

Wspomniał także o ostatnim posiedzeniu Rady Miasta z 18 grudnia 2018 r. kiedy to miała zapaść ostateczna decyzja dotycząca pomnika Katyń 1940.

„W pewnym momencie, nieżyjący już radny koreańskiego pochodzenia Michael Yun, który od początku wspierał naszą walkę, dał mi znać, abym wyszedł na korytarz: ‚Przestań się już denerwować, powiedział. Pomnik zostaje na wieczność tu gdzie stoi, a wy postawiliście nas pod ścianą’. I wrócił na salę, ale ja oparłem głowę o ścianę i po prostu się rozpłakałem. Gdy wróciłem z powrotem na salę obrad usłyszałem słynne już słowa innego naszego przyjaciela, radnego Richarda Boggiano: „Od początku byłem po stronie walczących o pomnik i pamięć narodową Polaków, a dziś muszę powiedzieć, że był to zaszczyt, honor i przywilej współpracować z tak wspaniałymi ludźmi'” – napisał w liście prezes Komitetu Ochrony Pomnika Katyńskiego i Obiektów Historycznych. Podziękował również swoim współpracownikom, z którymi tworzy tę organizację.

Dodał, że ani komitet, którym kieruje, ani mec. Sławomir Plata, który w walce o pomnik odegrał kluczową rolę, do tej pory nie doczekali się uznania ze strony polskich polityków. Na zakończenie przesłanego listu Janusz Sporek nakreślił najbliższe plany działania Komitetu Ochrony Pomnika Katyńskiego i Obiektów Historycznych.

„W najbliższym czasie planujemy rozpoczęcie negocjacji z władzami katedry św. Patryka, aby wreszcie wygrzebały spod katedralnych podziemi popiersie św. Jana Pawła II i ustawiły je tam, gdzie pierwotnie stało, albo ustawiły je przy ołtarzu Matki Boskiej Częstochowskiej” – podkreślił laureat nagrody Przeszłość/Przyszłość. To nie jedyna zapowiedź. Janusz Sporek wraz ze swoim komitetem zamierza także rozpocząć negocjacje dotyczące zwrotu siedmiu obrazów i czterech gobelinów z tzw. kolekcji Łukaszowców, które po wystawie EXPO39 w Nowym Jorku nigdy nie powróciły do Polski. Obecnie znajdują się w bibliotece jezuickiego Le Moyne College w Syracuse.

„Osiemdziesiąt dwa lata trwają rzekome ‚negocjacje’ kolejnych polskich rządów – niestety z niewielkim skutkiem” – dodał polonijny działacz.
Janusz Sporek, prócz zaangażowania w akcję obrony pomnika Katyń 1940 i akcji edukacyjnych mających na celu poszerzenie wiedzy na temat zbrodni katyńskiej wśród Amerykanów znany jest także jako nauczyciel, kompozytor, dyrygent oraz organizator licznych koncertów w Carnegie Hall popularyzujących polską kulturę oraz konsolidujących środowisko emigracyjne. Jest również założycielem kilku polonijnych chórów oraz m.in. Polonijnego Ruchu Obrony Polski i Ruchu Prawicowego PL.

Nagrody Przeszłość/Przyszłość to inicjatywa mająca na celu dokonanie przeglądu oraz uhonorowanie najlepszych polskich inicjatyw związanych z promocją i upamiętnianiem polskiej historii, które mimo swoich ewidentnych atutów, pozostają szerzej nieznane. Nagrody
przyznane są przez Fundację im. Janusza Kurtyki w czterech kategoriach: „Upamiętnienie w terenie”, „Dyplomacja publiczna i troska o dobre imię Polski za granicą”, „Strażnicy Ksiąg” oraz „Innowacyjne formy edukacji historycznej”.

Dyplom i statuetka stanowią nagrodę Przeszłość/Przyszłość, którą od Fundacji im. Janusza Kurtyki otrzymał Janusz Sporek / FOTO: SEBASTIAN SPOREK

**********

Relację z wręczenia nagród Przeszłość/Przyszłość można obejrzeć na kanale YouTube: