Jeden z najszczęśliwszych dni w życiu

Honory dla Heleny Knapczyk, przewodzącej Korpusowi Pomocniczemu Pań w USA i Kanadzie

806
Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski w imieniu prezydenta RP Andrzeja Dudy wręczył Helenie Knapczyk konsul generalny Adrian Kubicki / Foto: KONSUL MATEUSZ GMURA

Sybiraczka Helena Knapczyk, pełniąca funkcję naczelnej prezeski (na Stany Zjednoczone i Kanadę) Korpusu Pomocniczego Pań, została wyróżniona Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie w imieniu prezydenta RP Andrzeja Dudy wręczył jej konsul generalny Adrian Kubicki.

“Nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić, jaki to był dla mnie dzień. Był tak radosny, że nie potrafię go opisać. Nigdy się nie spodziewałam tak ważnego odznaczenia. To była dla mnie ogromna niespodzianka. Nadal nie mogę uwierzyć, czy to sen czy rzeczywistość. Jestem niesamowicie wdzięczna prezydentowi Andrzejowi Dudzie oraz Konsulatowi RP w Nowym Jorku za pamięć i wyróżnienie” – powiedziała “Nowemu Dziennikowi” Helena Knapczyk, wspominając moment wręczenia odznaczenia.

Uroczystość odbyła się we wtorek, 6 października i miała miejsce w jej domu w Trumbull w stanie Connecticut. W ceremonii prócz konsula generalnego RP Adriana Kubickiego wziął udział konsul Mateusz Gmura, a także konsul honorowy RP na stan Connecticut Darek Barcikowski. Uczestniczyły również przedstawicielki Korpusu Pomocniczego Pań Jadwiga Markiewicz i Maria Stasiewicz, oraz weteran z 37. Placówki SWAP w Bostonie Jerzy Markiewicz. Nie zabrakło najbliższej rodziny pani Heleny: dwóch córek, wnuczki, wnuka i prawnuka.

Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski został przyznany Helenie Knapczyk “za wybitne zasługi w działalności na rzecz popularyzowania polskiej kultury, oraz za rozwijanie polsko-amerykańskiej współpracy” – czytamy w postanowieniu prezydenta RP Andrzeja Dudy z dnia 4 marca 2020 r.

Helena Knapczyk otrzymała Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi w działalności na rzecz popularyzowania polskiej kultury oraz za rozwijanie polsko-amerykańskiej współpracy / Foto: KONSUL MATEUSZ GMURA

Wręczenie odznaczenia było dla niej niezwykle wzruszającym i podniosłym wydarzeniem, które na pewno zapamięta do końca życia.

“Poza rodzinnymi wyjątkowymi momentami, zaliczam ten dzień do moich najszczęśliwszych dni w życiu. Uczucie, jakie mi towarzyszyło, porównałabym do tego, jakie mieliśmy podczas amnestii i wypuszczenia nas z łagrów na Sybirze, oraz wtedy gdy po 52 latach pierwszy raz pojawiłam się w wolnej Polsce. Ta są moje najszczęśliwsze dni w życiu” – stwierdziła pani Helena. Dodała, że odbierając order myślała o innych osobach, których losy były podobne do tych jakie sama przeżyła.

Jej radość była podwójna bowiem cieszyła się także za swojego zmarłego męża, który rok wcześniej i tuż przed śmiercią został wyróżniony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, lecz nie był już zbytnio świadomy tego faktu.

“Cieszę się, że doczekałam takiej chwili, bo wiele osób, które w swoim życiu przeszły podobną drogę jak ja, już odeszło. Cieszę się podwójnie, również za mojego męża, który otrzymując swoje odznaczenie był już w takim stanie, że nie jestem pewna czy miał świadomość tego. Być może słyszał to co wtedy się mówiło do niego, ale już nawet nie reagował, a na drugi dzień zmarł. Dlatego wtedy było mi bardzo przykro z tego powodu. Teraz się cieszę za siebie i za niego” – mówiła ze łzami w oczach nasza rozmówczyni.

Pani Helena jest bardzo wdzięczna prezydentowi Andrzejowi Dudzie za wyróżnienie, jakiego doświadczyła dzięki jego decyzji. Wyraziła także słowa wdzięczności skierowane do konsula generalnego Adriana Kubickiego oraz konsula Mateusza Gmury za niezwykle sympatyczną i przyjacielską atmosferę, jaką stworzyli podczas ceremonii wręczenia orderu.

“W tym radosnym dniu spędzili za mną trochę czasu, podczas którego mieliśmy okazję spokojnie porozmawiać. Uważnie wysłuchali także moich opowieści. Było to dla mnie wielkie przeżycie. Ten dzień zapamiętam do końca życia” – podkreśliła naczelna prezeska (na Stany Zjednoczone i Kanadę) Korpusu Pomocniczego Pań.

W ceremonii wręczenia odznaczenia Helenie Knapczyk (trzecia od lewej) wzięli udział m.in. konsul generalny Adrian Kubicki (trzeci z prawej), konsul honorowy RP na stan Connecticut Darek Barcikowski (pierwszy z lewej), korpusianki Maria Stasiewicz (druga z lewej) i Jadwiga Markiewicz, a także weteran Jerzy Markiewicz / Foto: KONSUL MATEUSZ GMURA

***

Helena Knapczyk jest jednym z nielicznych już świadków martyrologii narodu polskiego podczas drugiej wojny światowej oraz zsyłki naszych rodaków na Sybir. Znana jest także jako aktywna działaczka polonijna w Ameryce Północnej, a zwłaszcza w stanie Connecticut, gdzie mieszka od 1959 r.

Od prawie 30 lat – powtórzmy – jest naczelną prezeską (na Stany Zjednoczone i Kanadę) Korpusu Pomocniczego Pań działającego przy Stowarzyszeniu Weteranów Armii Polskiej w Ameryce. Funkcję tę pełni od 1991 r.; wcześniej przez 3 lata była wiceprezeską tej organizacji, a działa w niej od 1962 r. Poza tym na początku lat 70. ubiegłego wieku założyła i przez wiele lat prowadziła – działający do dzisiaj w Bridgeport w stanie Connecticut – zespół taneczny “Orlęta”.

Wraz ze zmarłym w ub. roku mężem Wincentym Knapczykiem – żołnierzem gen. Władysława Andersa i uczestnikiem bitwy o Monte Cassino – angażowała się w wiele różnych polonijnych inicjatyw, wydarzeń i obchodów. Ich życie i działalność na rzecz Polonii została bardzo dokładnie opisana w wydanej niedawno autobiografii “Śladami losu. Wędrówka przez cztery kontynenty”.

Jest to druga książka poświęcona Helenie i Wincentemu Knapczykom. Wcześniej pojawiła się książka “Zesłańcy, żołnierze, pielgrzymi… z Syberii do Ameryki”, która skupiona była tylko na okresie wojennym i obejmującym kilka lat po jej zakończeniu. Ta najnowsza ma znacznie większą rozpiętość czasową i obejmuje ich całe życie, a także działalność na rzecz Polonii.

“Mój mąż chciał zostawić po sobie historię od urodzenia aż do ostatniej chwili życia” – podkreśliła Helena Knapczyk, dodając, że pan Wincenty prosił ją, żeby po jego śmierci zrobiła wszystko, by ta książka została wydana. I dotrzymała danego mu słowa. “W książce tej wspomniane jest nawet, że on już nie żyje. Wiem, że on tam po drugiej stronie bardzo się cieszy, że ta książka wyszła, bo to było jego marzenie” – stwierdziła na zakończenie pani Helena.

Autobiografia “Śladami losu. Wędrówka przez cztery kontynenty” zawierająca bardzo dużo archiwalnych zdjęć. Dostępna jest m.in. w księgarni Polonia i Markowej Aptece na Greenpoincie. Można ją także zamówić w EK Bookstore dzwoniąc pod numer tel: (201) 355 7496) lub bezpośrednio u pani Heleny Knapczyk pod numerem tel.: (203) 268 4801 i adresem: [email protected].

Konsul generalny Adrian Kubicki (z lewej) i konsul Mateusz Gmura wraz z Heleną Knapczyk prezentują książkę “Śladami losu. Wędrówka przez cztery kontynenty” / Foto: ARCHIWUM KONSULA MATEUSZA GMURY