Jestem bardzo dumna z polskich korzeni

Victoria Konefał z nagrodą Daytime Emmy

1786
Victoria aktorstwem interesuje się od siódmego roku życia. Nagroda Daytime Emmy jest ukoronowaniem jej dotychczasowej pracy / Foto: DZIĘKI UPRZEJMOŚCI DAYS OF OUR LIVES/NBC

"Zawsze chętnie wracam do Nowego Jorku i na Greenpoint. Dzięki temu utrzymuję kontakt z polskością" – mówi w rozmowie z "Nowym Dziennikiem" Victoria Konefał, młoda aktorka wychowana na Brooklynie, która pod koniec czerwca zdobyła Daytime Emmy Award w kategorii "Outstanding Younger Performer in a Drama Series". Nagrodę tę otrzymała za rolę Ciary Brady w serialu "Days of Our Lives" emitowanym w telewizji NBC. W roku ubiegłym zdobyła również Soap Hub Award w kategorii "Favorite Days of Our Lives Actress". Victoria jest także znana jako Miss Polonia USA 2015.

Gratuluję nagrody Daytime Emmy. Powiedz jaka była twoja reakcja, gdy dowiedziałaś się o nominacji do tego wyróżnienia, a później o tym, że nagroda ta, trafi w twoje ręce.

Emmy Daytime Award ma dla mnie bardzo duże znaczenie. Zajmuję się aktorstwem od siódmego roku życia więc zdobycie takiej nagrody jest dla mnie naprawdę wielkim wyróżnieniem. Gdy otrzymałam nominację byłam bardzo szczęśliwa, ale radość po tym gdy wygrałam była o wiele większa i trudno ją opisać. Byłam już wcześniej nominowana do tej nagrody (w 2019 roku), ale wówczas jej nie dostałam. Gdy okazało się, że wygrałam w tym roku, to było mi bardzo miło. Zorganizowałam wtedy wspólne oglądanie transmisji (tzw. viewing party) i wszyscy bardzo mnie wspierali oraz byli ze mnie niesamowicie dumni. Nawet teraz myśląc o tym chce mi się płakać ze szczęścia.

Nie jest to twoja pierwsza nagroda aktorska i nie była to też pierwsza nominacja. Myślę, że kolejne nagrody to tylko kwestia czasu, czego ci serdecznie życzę. W ubiegłym roku zdobyłaś również inne wyróżnienie – Soap Hub Award, za rolę w serialu „Days of Our Lives”. Byłaś również wielokrotnie wybierana najlepszą aktorką w plebiscycie TV Source Magazine. Jak takie nagrody i wyróżnienia wpływają na aktorów? Ułatwiają karierę, mobilizują czy raczej stresują w związku z tym, że później trzeba dać z siebie jeszcze więcej wysiłku? 

Dziękuję za życzenia dotyczące kolejnych nagród. To oczywiście będzie wymagało ode mnie jeszcze więcej pracy. Jeżeli chodzi o wpływ nagród na karierę, to ja na razie tego nie zauważyłam. Nie odczułam w związku z tym większych zmian w mojej pracy. Oczywiście muszę teraz dawać z siebie więcej ponieważ ludzie wiedzą, że jestem aktorką, która zdobyła nagrodę Daytime Emmy i mają w stosunku do mnie większe oczekiwania, i ja czuję to ciśnienie.

Nagrody Daytime Emmy oraz Soap Hub dotyczą twojej gry w serialu „Days of Our Lives”. Oprócz niego grałaś w serialu komediowym „Modern Family”. Zagrałaś także w filmach takich jak np.: „Deadly Exchange”, „Forgetting Sandy Glass”, „The Wrong Crush”, a nawet w horrorze „Fog City”. Gdzie się lepiej czujesz jako aktorka? W serialach, które są pracą długoterminową, czy w filmach, gdzie po zagraniu swojej roli zaczynasz zajmować się już czymś innym?

Szczerze mówiąc, zarówno seriale, jak i filmy mają coś innego do zaoferowania. Grając Ciarę Brady przez trzy lata w serialu „Days of Our Lives”, udało mi się bardzo dobrze poznać tę postać. To pozwoliło mi wydobyć z tej roli to, co najlepsze. Z drugiej strony filmy dają więcej możliwości pod względem różnorodności ról. Grając różne postaci mam większą szansę pokazać, co potrafię. Dlatego chciałbym znowu zagrać w filmie.

A czy możesz opowiedzieć coś o swojej ulubionej roli filmowej?

Moja ulubiona rola – jak na razie – związana jest z pierwszym filmem, w którym zagrałam. Nosi on tytuł „Fog City”. Było to 6 lat temu, ale niestety nie wiem dlaczego do tej pory nie pojawił się on w kinach. Byłam wtedy jeszcze bardzo młoda i gra w tym filmie była dla mnie świetną zabawą. Mam bardzo fajne wspomnienia z nim związane.  

Czy rodzaj filmu, w którym występujesz ma jakiś wpływ na twój rozwój aktorski?

Z każdym filmem zdobywam nową wiedzę, nabieram więcej doświadczenia i jestem bardziej pewna siebie. Poznaję również lepiej siebie jako aktorkę i kobietę, a to mi pomaga w grze. Każdy film ma inną historię i rolę, którą gram. Do każdego z nich muszę się też przygotować w inny sposób, a to też jest dla mnie pewna nauka na przyszłość.

Kiedy w jaki sposób rozpoczęła się twoja przygoda z filmem?

To się zaczęło w chwili gdy poszłam do LaGuardia High School Of Music & Art and Performing Arts na Manhattanie. Tam kształcą uczniów na aktorów filmowych. Ja zawsze miałam ciągotki do aktorstwa, chociaż nigdy nie myślałam, że to będzie dla mnie realne ponieważ dopóki nie jesteś w tym świece, to wszystko wygląda jak jakiś sen. Jednak gdy w końcu zostałam aktorką, to czułam się, jakby wszystkie moje marzenia się spełniły.

Ale aktorstwem interesowałaś się chyba dużo wcześniej.

Tak, z tym, że wtedy było to aktorstwo teatralne. W szkole podstawowej i gimnazjum pasjonowałam się teatrem. W dodatku to zainteresowanie grą aktorską nie było tak silne jak w szkole średniej.

Czyli szkoła średnia ukształtowała cię na aktorkę filmową.

Tak.

A nie tęsknisz, chociaż troszeczkę, za teatrem?

Bardzo tęsknię, ale ja teraz mieszkam w Los Angeles i tutaj niestety nie ma zbytnio teatrów. Dlatego też nie byłabym w stanie zarobić pieniędzy potrzebnych do życia. Tak więc muszę to robić i w inny sposób, grając w filmach i serialach.

Victoria Konefał, była Miss Polonia USA z 2015 roku, 25 czerwca odebrała Daytime Emmy Award za rolę w serialu „Days of Our Lives” / Foto: DZIĘKI UPRZEJMOŚCI DAYS OF OUR LIVES/NBC

Wiem, że interesujesz się również muzyką, która też jest pewną częścią twojej artystycznej duszy.

Zawsze lubiłam pisać piosenki i je śpiewać. Nawet w czasie kwarantanny nauczyłam się grać na gitarze i na pianinie. Muzyka nadal bardzo mnie interesuje, ale zrobić karierę w tej dziedzinie jest bardzo ciężko. W związku z tym, że włożyłam tyle pracy w aktorstwo, cieszę się bardzo tym zawodem i to jest moja najważniejsza rola w życiu. Jednak gdy znajduję czas, to w domu często nagrywam piosenki dla siebie, koleżanek i rodziny, ale to jest sprawa bardzo osobista. Tak więc zarówno muzyka jak i film należą do moich pasji, z tym że aktorstwo jest dodatkowo moim sposobem na życie.

Chyba byłaś też modelką. Jesteś bardzo piękną młodą aktorką i cieszysz się popularnością na Instagramie oraz na Twitterze. Pojawiłaś się nawet na okładce „CVLux Magazine”. Popularność i rozpoznawalność na pewno jest miła, jednak czasami bywa uciążliwa, zwłaszcza w codziennym życiu. Jak to jest w twoim przypadku? 

Modeling nie ma żadnego wpływu na moje prywatne życie ponieważ ja nigdy nie byłam profesjonalną modelką i to nie przyniosło mi zbyt wielkiej popularności. Najbardziej na moją prywatność wpływają fani „Days of Our Lives”, którzy uwielbiają ten serial.

Czyli ta telenowela powoduje rozpoznawalność twojej twarzy na ulicy.

Tak, chociaż nie jest to jakaś wielka popularność. Czasami ktoś mnie rozpozna, czasami ludzie piszą do mnie poprzez media społecznościowe.  

W polskim środowisku dałaś się poznać przede wszystkim jako Miss Polonia USA 2015. Jak wspominasz ten czas i tę przygodę?

Jestem bardzo dumna z moich polskich korzeni dlatego ten czas był dla mnie magiczny. Zawsze bardzo miło wspominam ten konkurs. Teraz nie mam zbyt dużego kontaktu z polonijnym środowiskiem, ale chcę to zmienić. W Los Angeles nie mamy nawet ani jednego polskiego sklepu. Dlatego zawsze chętnie wracam do Nowego Jorku i na Greenpoint. Dzięki temu utrzymuję kontakt z polskością. Myślę, że Polonia była i jest ze mnie bardzo dumna, zwłaszcza teraz gdy zostałam laureatką nagrody Daytime Emmy.

Poza tym pięknie mówisz po polsku. Skąd ta znajomość naszego języka?

Jako mała dziewczynka chodziłam do polskiej szkoły, ale o mój język polski zadbała przede wszystkim moja mama. W domu również rozmawialiśmy po polsku. Los Angeles jest dla mnie najtrudniejsze pod tym względem, ponieważ nie mam tu z kim rozmawiać po polsku. Robię to tylko podczas rozmów telefonicznych z rodzicami.

A bywasz w Polsce? Masz tam jakieś ulubione miejsce?

Bardzo lubię Polskę i chętnie bym tam poleciała. Niestety teraz nie jest to dla mnie takie łatwe. Ostatni raz byłam w Polsce gdy miałam około 12 lat. Wtedy wraz z moim tatą odwiedziłam babcię oraz zwiedziłam Białystok i Zakopane. To był dla mnie świetny czas.

Jakie są twoje najbliższe plany?

W czasie pandemii trudno jest cokolwiek planować. Covid-19 ma bardzo duży wpływ na to co się dzieje w Hollywood, na produkcję filmów. Mimo że świat się pomału otwiera, to jednak nadal jest bardzo ciężko dostać się na jakiekolwiek przesłuchania. Ten czas wykorzystuję na pracę nad sobą i nad moim aktorstwem, a poza tym jestem wdzięczna za to co do tej pory osiągnęłam.

A czy są organizowane jakieś nowe castingi? Bierzesz w nich udział?

Tak są, ale jest ich bardzo mało. W dodatku podczas tych przesłuchań wybierane są aktorki mające już znane nazwiska w Hollywood. Nawet ja, jako zdobywczyni nagrody Daytime Emmy nie doszłam jeszcze do tego momentu, żebym mogła od razu dostać rolę, tak jak najsłynniejsi aktorzy. 

Na zakończenie naszej rozmowy powiedz, jakie są twoje marzenia?

Marzę o szczęściu. Myślę, że zrobienie wielkiej kariery jest super, ale tak naprawdę życie polega na tym, żeby być szczęśliwym. Oczywiście teraz jestem bardzo szczęśliwa, ale marzę o tym, żeby mieć to szczęście do końca życia.

W takim razie trzymam mocno kciuki za to, żebyś była szczęśliwa i zawsze uśmiechnięta. Mam również nadzieję, że odniesiesz jak największy sukces zawodowy, a przez to także będziesz w stanie jeszcze lepiej promować Polonię i swoje polskie korzenie. Czekam też na moment, w którym będę mógł pogratulować ci zdobycia pierwszego Oskara, i tego ci serdecznie życzę.

Dziękuję ślicznie. W takim razie jesteśmy już umówieni na następny wywiad.

Victoria Konefał, młoda aktorka znana z popularnego serialu „Days of Our Lives” emitowanego w telewizji NBC jest bardzo dumna z polskich korzeni / Foto: YASMINE KATEB/@YASMINEKATEB (Fryzura: SARAH AULT/@SAULTYHAIR; Makijaż: ANTON/@ANTONMAKEUP