Jubileuszowa wystawa na pożegnanie

25-lecie Emocjonalistów

105
Artyści z grupy Emocjonalistów obecni na wernisażu wystawy związanej z 25-leciem jej działalności / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Były wspomnienia, anegdoty, długie dyskusje i rozmowy na temat sztuki, pamiątkowe fotografie, a także – jak przystało na jubileusz – szampan, dobre wino i zakąski oraz muzyka grana na żywo.

Jednak najważniejsza okazała się ekspozycja prac 25 wybranych członków grupy artystycznej Emocjonaliści, która w marcu skończyła ćwierćwiecze. Jubileuszowa wystawa dedykowana jest pamięci zmarłego w roku ubiegłym założyciela grupy Lubomira Tomaszewskiego.

„Cieszę się, że jesteście państwo z nami i mam nadzieję, że Lubek nas obserwuje z góry, i będzie zadowolony z tego spotkania” – mówił Janusz Skowron, kurator wystawy poświęconej 25-leciu grupy artystycznej Emocjonaliści i zarazem jej członek. Podczas otwarcia jubileuszowej ekspozycji, które odbyło się w piątek, 14 czerwca, w galerii „Kuriera Plus”, miejsce to odwiedziło około 150 osób. Byli wśród nich zarówno artyści należący go grupy Emocjonalistów, konsul Kamil Henne, przedstawiciele różnych organizacji i instytucji, a także miłośnicy sztuki.

Oficjalna część wernisażu odbyła się w ogrodzie przed budynkiem, w którym znajduje się galeria, natomiast prace – rzeźby, zdjęcia, obrazy, grafiki i rysunki, a nawet tkaniny – wyeksponowane były w jej wnętrzu. Na zewnątrz można było także zobaczyć dwie rzeźby, na dużym monitorze obejrzeć filmy dokumentujące działalność Lubomira Tomaszewskiego oraz posłuchać muzyki granej na żywo przez znakomitego saksofonistę jazzowego Krzysztofa Medynę, również związanego z Emocjonalistami.

Wernisaż swoim występem uświetnił świetny saksofonista jazzowy Krzysztof Medyna / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

CZĘŚĆ OFICJALNA
Spotkanie rozpoczęła Zosia Kłopotowska, redaktor naczelna „Kuriera Plus” i zarazem gospodyni miejsca wystawy.

„Jest to wieczór poświęcony pamięci pana Lubomira Tomaszewskiego, założyciela tej grupy i człowieka niezwykłego, bardzo ciepłego i przyjaznego artystom, człowieka, który zdołał skupić wokół siebie sporą grupę ludzi związanych ze sztukami prześlicznymi” – podkreślała Zosia Kłopotowska dodając, że to Lubek decydował o tym, kto może przystąpić do Emocjonalistów, ponieważ jako założyciel grupy miał swoje zasady i warunki, które każdy członek musiał spełniać.

„Jeżeli był w czymś pryncypialny i nieprzejednany, to właśnie w manifeście artystycznym” – wyjaśniła szefowa galerii „Kuriera Plus”. Zaznaczyła również, że jubileuszowa wystawa związana jest z 25-leciem działalności Emocjonalistów, przez co jest ważna nie tylko dla artystów, ale również dla całej Polonii.

„Uważam, że jest to też święto Janusza Skowrona, bo pan Lubomir Tomaszewski był założycielem grupy, ale jego takim podkomendnym, adiutantem, siłą sprawczą i wielką pomocą przez te 25 lat był Janusz Skowron. Liczba wystaw, które przez ten czas zorganizował, liczba prac, które oprawił, to, według mnie, jest to coś, co zasługuje na największy szacunek i uwielbienie” – dodała na zakończenie Zosia Kłopotowska.

Z dużą atencją o Emocjonalistach wypowiadał się także obecny na uroczystości konsul Kamil Henne, który również złożył organizatorom oraz artystom specjalne podziękowania.

„Za to, że codziennie waszą twórczą pracą dajecie nam przyjemność obcowania za sztuką – podkreślał przedstawiciel polskich władz. – Dziękuję również za to, że tworzycie pewne więzi i kapitał społeczny w grupie Emocjonalistów oraz przekazujecie pewne wartości” – stwierdził konsul Henne.

W trakcie spotkania w ogrodzie nie brakowało wspomnień. O początkach współpracy z Emocjonalistami, ale i działalności tej grupy opowiadał muzyk jazzowy Krzysztof Medyna, który poznał Lubomira Tomaszewskiego na jednej z plenerowych wystaw.

„Lubek dowiedział się wtedy, że jestem muzykiem, i zapytał mnie, czy nie zechciałbym wziąć udziału w happeningu, w którym zespół muzyczny akompaniuje tancerzom, a wszystko miało być improwizowane i inspirowane przez plastyczne dzieła sztuki wykonane przez członków grupy – wspominał muzyk dodając, że oczywiście się zgodził, ponieważ lubi eksperymentować. – Te happeningi, które odbywały się przez pierwszych kilka lat działalności Emocjonalistów, były czymś wspaniałym i niepowtarzalnym, i bardzo żałuję, że to się skończyło” – podkreślał Krzysztof Medyna.

Janusz Skowron wspominał swoje początki znajomości z Lubomirem Tomaszewskim oraz wstąpienie do grupy Emocjonalistów. Obok stoi Krystyna Tomaszewska oraz konsul Kamil Henne / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

O swoich początkach w grupie Emocjonalistów opowiadał również Janusz Skowron, którego Lubomir Tomaszewski poznał dzięki Katarzynie Nowak. Jego pierwsze prace zobaczył w portfolio związanym z wystawą przygotowaną przez Skowrona w Galerii Skulskiego Polskiej Fundacji Kulturalnej w Clark, NJ. Zainteresowały go na tyle, że odwiedził go w domu, by je zobaczyć w oryginale. Okazało się, że to, co pokazywał Janusz Skowron, początkowo nie za bardzo podobało się założycielowi Emocjonalistów, który prosił go o kolejne prace.

„W końcu wyciągnąłem zza szafy swoje bardzo prywatne rzeczy, trochę nawet niecenzuralne, a on mówi: ‚Właśnie to się nadaje na wystawę, to są wspaniałe prace i to musisz pokazać. Nie czekaj do maja. Za tydzień jest wystawa w Harmony Hall na Long Island, więc tam to pokaż – wspominał Skowron podkreślając, że to był początek jego współpracy z Emocjonalistami. – Później była wystawa w Stamford, CT, i Bostonie, MA” – dodał artysta i zarazem kurator jubileuszowej wystawy, która jak się okazuje jest ostatnią ekspozycją tej grupy.

„Po śmierci Lubomira Tomaszewskiego nie mam pomysłu, co dalej, dlatego traktuję tę wystawę jako zamknięcie 25 lat działalności oraz jako ostatnią wystawę Emocjonalistów w takim składzie, jaki znaliśmy. We wszystkich wystawach brał udział Lubek i po raz pierwszy nie jest z nami obecny fizycznie. Są oczywiście jego prace” – wyjaśniał Janusz Skowron.

W wystawie wzięła udział żona pana Lubomira, Krystyna Tomaszewska, która była bardzo wzruszona zarówno spotkaniem z artystami, jak również wystawą upamiętniającą jej zmarłego męża.

Grupa artystów i gości wernisażu. W środku w pierwszym rzędzie stoi konsul Kamil Henne / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

JUBILEUSZOWA EKSPOZYCJA
Początkowo wystawa poświęcona 25-leciu działalności międzynarodowej grupy artystycznej Emocjonaliści miała być w marcu, kiedy to dokładnie ta rocznica przypadała. Tak planował to Lubomir Tomaszewski, niestety wszystko pokrzyżowała jego śmierć.

„Już w zeszłym roku przed wystawą, jaką miałem wspólne z Lubkiem w Fundacji Kościuszkowskiej, mówiliśmy, że w marcu tego roku koniecznie musimy zrobić podsumowanie 25 lat działalności Emocjonalistów – wspomina w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” Janusz Skowron. – Wtedy jeszcze nie mówiliśmy o tym, że to będzie ostatnia ekspozycja. Niestety, 15 listopada Lubek zmarł i planowany marcowy czas na wystawę minął, ponieważ długo nie mogłem podjąć decyzji, żeby wziąć na siebie ciężar zorganizowania jubileuszu, znalezienia miejsca, zaproszenia artystów itd. Wiedziałem, że należy się ukłon w stronę Lubomira poprzez podsumowanie 25 lat działalności Emocjonalistów. Doszedłem do wniosku, że należy również zamknąć działalność tej grupy w takim składzie, w jakim jest obecnie” – wyjaśniał kurator.

Wystawione prace są bardzo zróżnicowane pod względem formy i treści; na pierwszym planie – rzeźba Lubomira Tomaszewskiego / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Wernisaż swoją obecnością uświetniło kilku artystów należących do grupy Emocjonalistów. Na otwarciu ekspozycji, którą w galerii „Kuriera Plus” można oglądać do 3 lipca, pojawili się: Ivan Bratko, Wojciech Kubik, Krzysztof Medyna, Aleksandra Katarzyna Nowak, Mieczysław Mietko Rudek, Valerie Sokolova, Beata Szpura, Josephine Tomaszewska, Anna Zatorska i oczywiście Janusz Skowron. Ich prace znalazły się na jubileuszowej wystawie.

Prócz tego ekspozycja zawiera także dzieła: Piotra Betleja, Marcina Bondarowicza, Marii Fuks, Alexandra Grigorieva, Jana Hausbrandta, Kingi Kolouszek, Zbigniewa Nowosadzkiego, Adama Panka, Sewera Salamona, Arthura Skowrona, Maksymiliana Starca, Igi Supernak, Patrycji Todo, Christine Tomaszewskiej-Kofman oraz Ireneusza Wydrzyńskiego. W sumie – wraz z muzyką Krzysztofa Medyny – w wystawie wzięło udział 25 artystów.

„Pomyślałem, że 25-lecie powinniśmy uświetnić pracami 25 członków grupy. Wybrałem z niej zarówno tych najdłużej należących do Emocjonalistów, jak i tych, którzy dołączyli w późniejszych latach oraz zupełne niedawno” – tłumaczył kurator.

Wystawa jest bardzo urozmaicona, zawiera rzeźbę, malarstwo, rysunki, grafiki, fotografie, a nawet tkaniny. W dodatku wszystkie prace są świetnie dobrane i wyeksponowane.

„Filozof” – jedna z zaprezentowanych rzeźb Lubomira Tomaszewskiego / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

EMOTIONALIST ARTISTS GROUP
Emocjonaliści to międzynarodowa grupa artystyczna powstała w 1994 roku z inicjatywy znanego rzeźbiarza, prof. Lubomira Tomaszewskiego. Jej 25-letnią historię tworzą malarze, rzeźbiarze, graficy, fotografowie, twórcy tkaniny artystycznej, jak również tancerze i muzycy. Starają się oni – poprzez różnorodność wypowiedzi artystycznej – kreować sztukę opartą na odwoływaniu się do emocji i uczuć zarówno samych twórców, jak i odbiorców. Ideą powstania grupy był sprzeciw materializmowi, minimalizacji i sensacji w sztuce.

Począwszy od pierwszej wystawy w 1994 roku, która miała miejsce w New Canaan Society for the Arts w New Canaan, CT, Emocjonaliści, działający wówczas pod nazwą In Tune with Nature, zorganizowali ponad 200 wystaw.

„Na początku, w pierwszym roku działalności Emocjonalistów, było w tej grupie tylko trzech artystów. Prócz założyciela Lubomira Tomaszewskiego należała do niej Aleksandra Katarzyna Nowak oraz Joanna Wężyk. Grupa szybko się rozrastała i w ciągu 25 lat działalności skupiła kilkudziesięciu artystów” – wspomina Janusz Skowron.

Prace Emocjonalistów można było zobaczyć na wystawach zorganizowanych m.in. w: Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Danii, we Francji, na Ukrainie oraz w Polsce.