Kara śmierci za morderstwo policjanta

411
EPA-EFE/JIM LO SCALZO
Takie konsekwencje, według prezydenta Donalda Trumpa, powinni ponosić zabójcy amerykańskich policjantów. Przemawiając podczas National Peace Officers’ Memorial Service w Waszyngtonie, Trump zapowiedział jeszcze większe wsparcie dla funkcjonariuszy. Przypominał też niepokojące statystyki. 2018 rok był jednym z najtragiczniejszych.

„Ataki na naszych policjantów muszą się skończyć i to w tej chwili. Kryminaliści, którzy mordują funkcjonariuszy powinni usłyszeć wyrok kary śmierci. A rozprawa sądowa nie powinna trwać zbyt długo. Powinna być uczciwa, ale nie za długa” – oświadczył Donald Trump, co spotkało się ze sporym aplauzem zgromadzonych. Prezydent, o takiej karze, mówił już w trakcie kampanii w 2016 r.

Podczas swojego wystąpienia w Waszyngtonie, Donald Trump przypomniał też niepokojące statystyki, z których wynika, że z roku na rok rośnie liczba policjantów, którzy giną na służbie. W 2018 r. było to 106 funkcjonariuszy, 13 proc. więcej niż w 2017 r. Aż 55 zostało zastrzelonych, pozostali zginęli m.in. w wypadkach samochodowych.

Prezydentowi podczas środowego wystąpienia towarzyszyli najbliżsi funkcjonariusza Ronila Singhta, który zginął podczas pełnienia służby w Kalifornii. Policjant został zastrzelony kilka miesięcy temu, przez nielegalnego imigranta, którego zatrzymał do rutynowej kontroli.