Kolejna szczepionka

105
EPA-EFE/ETIENNE LAURENT

Amerykańska firma Moderna ogłosiła, że opracowana przez nią szczepionka na koronawirusa ma skuteczność 94,5 procent. Badania kliniczne zostały przeprowadzone na ponad 30 tysiącach uczestników.

Jest to już druga tak skuteczna szczepionka opracowana w ostatnim czasie. Wcześniej amerykański koncern Pfizer wraz niemiecką firmą BioNTech zaprezentowały szczepionkę o 90-procentowej skuteczności. Prezes Moderny Stephane Bancel powiedział, że badania kliniczne wykazały, iż szczepionka skutecznie zapobiega występowaniu Covid-19. W najbliższych tygodniach firma zwróci się do władz Stanów Zjednoczonych o dopuszczenie preparatu do obrotu w trybie pilnym. 

Dane z badań klinicznych wskazują, że pierwsza dawka szczepionki wywołała jedynie lekkie skutki uboczne u zaledwie trzech procent uczestników testów. Najczęstszym efektem ubocznym po pierwszej dawce szczepionki był ból w miejscu wykonania zastrzyku (2,7 proc.), zaś po drugiej – zmęczenie (9,7 proc.), ból mięśni (8,9 proc.), ból stawów (5,2 proc.) i ból głowy (4,5 proc.). Jak podaje firma, objawy te „były generalnie krótkotrwałe”.

Szczepionka firmy Moderna może być przechowywana w temperaturze od dwóch do ośmiu stopni Celsjusza przez 30 dni, w przeciwieństwie do szczepionki zaprezentowanej przez firmę Pfizer, która może być transportowana tylko w temperaturze poniżej minus 70 stopni Celsjusza. Przewiduje się, że obie firmy mogą wyprodukować wystarczającą ilość szczepionek dla nieco ponad 20 milionów osób w Stanach Zjednoczonych do grudnia, a pierwsze dawki mają trafią do pracowników służby zdrowia, ratowników medycznych i starszych mieszkańców domów opieki. 

Pozostałe osoby miałyby zostać zaszczepione w pierwszym kwartale 2021 r. Szczepionka Moderny była częścią programu amerykańskiego rządu „Operation Warp Speed”. Do sprawy odniósł się Donald Trump, który podkreślił, że kolejna amerykańska firma poinformowała właśnie o sukcesie nowej szczepionki. Urzędujący prezydent zwrócił uwagę, że wszystkie dotychczasowe szczepionki powstały za jego prezydentury. Wyraził nadzieję, że historia zapamięta, że to właśnie on przyczynił się do zażegnania „chińskiej zarazy”. Jak dotąd na koronawirusa zachorowało na świecie ponad 53 mln osób. W USA to już ponad 11 mln przypadków.