Kościół na wzgórzu

157
Kamień węgielny pod budowę kościoła pw. Świętych Cyryla i Metodego w Boonton, NJ, został położony 13 sierpnia 1906 roku

Kościół Świętych Cyryla i Metodego stoi na wzgórzu (na Hill Street), w uroczym miasteczku Boonton w Morris County, kilka mil od Jersey City Reservoir, a jego białą wieżyczkę widać z daleka z drogi 287.

Osada Boonetown Falls powstała w XVIII w., kiedy to założono kuźnię rafinacji żelaza, a jej pracownicy i ich rodziny utworzyli wspólnotę pod nazwą Boone-Towne, na cześć gubernatora Thomasa Boone’a.

W 1830 r. New Jersey Iron Company otworzyła nową kuźnię o kilka mil dalej w górę rzeki Rockaway i sprowadziła maszyny oraz robotników z Anglii z rodzinami (ok. 30), którzy przywieźli swoje zwyczaje i religie. Wkrótce wyrosły tu nowe domy, kościoły, szkoły, a miasteczko zaczęło się rozwijać.

W ciągu następnych dwóch dekad przybyli nowi robotnicy z Irlandii, a po nich Słowacy w latach 90. XIX w., oraz Włosi, Polacy i Niemcy kilka lat później. Pierwsi emigranci w Boonton ze Słowacji i innych krajów Europy Wschodniej chodzili do kościoła pw. Our Lady of Mount Carmel. Ale im więcej ich było, tym bardziej chcieli mieć msze święte w języku ojczystym.

I tak kamień węgielny pod budowę nowego kościoła pod wezwaniem Świętych Cyryla i Metodego w Boonton został położony 13 sierpnia 1906 r., a dzieło budowy kościoła ukończono, dzięki ogromnemu poświęceniu wiernych, w ciągu jednego roku. Pierwszym proboszczem był Słowak, a po nim wielu księży, w tym pochodzenia słowackiego oraz polskiego. Ale jak mówi jedna z najstarszych parafianek, 95-letnia Słowaczka Helena Figiel, jak ona tu przybyła, to w owym czasie msze były odprawiane po łacinie, jedynie modlitwy były dozwolone w języku słowackim.

WSPÓLNOTA POLONIJNA
Jednakże w ostatnich kilkunastu latach XXI w. coraz częściej się mówi o kościele pw. św.św. Cyryla i Metodego jako „kościele polskim”. Choć Słowacy wciąż tu przychodzą, to jest ich coraz mniej. I mimo że są też dwie msze po angielsku, to w dużym już stopniu przeważa okoliczna Polonia, która zjeżdża co niedziela z okolic Montville, Mountain Lakes, Towaco, Morristown i dalszych miasteczek na mszę o godz. 10:30, odprawianą w języku polskim.

Parafianie organizują też comiesięczne spotkania „przy kawie i ciastku” w sali przykościelnej szkoły, gdzie jest okazja do porozmawiania ze znajomymi czy z księdzem, zjedzenia smacznych wypieków własnego wyrobu parafianek, a małe dzieci mają miejsce, by się razem pobawić pod okiem rodziców.

ODNOWA W DUCHU ŚWIĘTYM
Zauważalna zmiana w zaangażowaniu się parafian, poza rutynowymi czynnościami wspólnoty kościelnej czy uczestnictwie we mszach i obchodach świąt, nastąpiła wraz z przyjściem księdza Artura Żaby, w październiku 2018 r. W ciągu kilku miesięcy jego posługi jako wikarego widać było jego dużą chęć poświęcenia się w pełni swej pracy, nie tylko duchowo, ale i społecznie oraz praktycznie. Jego pozytywna energia, która zdaje się nie mieć granic, przyciąga do parafii jak magnes.

Zaczęło przybywać ministrantów, lektorów, nadzwyczajnych szafarzy i tych, co udzielają się do posługi przy mszy lub w śpiewie, sprzątaniu wokół świątyni, nie wspominając już o remontach w kościele, w sali pod kościołem, w zakrystii, na zewnątrz. A piękne dekoracje wokół ołtarza, np. z okazji obchodzonych świąt, często wykonane przez samego księdza Artura, urzeczywistniają głębokie przeżycia religijne i duchowe wspólnoty. Kościół zyskuje coraz więcej wiernych, w tym rodzin z małymi dziećmi.

PATRIOTYCZNIE I RELIGIJNIE
W listopadzie 2018 r. grupa wiernych zorganizowała obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Recytowano wiersze, śpiewano pieśni patriotyczno-religijne, przy akompaniamencie gitary i akordeonu, na tle plakatów z biografiami bohaterów narodowych tamtego okresu.
A w święta Bożego Narodzenia ksiądz Artur wszystkich zaskoczył, ponieważ oprócz wieczornej mszy odprawiona została pasterka – tradycyjnie o północy – którą koncelebrował z dwoma innymi księżmi, w językach polskim i angielskim. Organista Michał Lipczuk połączył celebrację elementami narodowo-etnicznymi, śpiewając kilka kolęd po góralsku i po słowacku.

Na Trzech Króli parafia gościła grupę zaprzyjaźnionych górali z Clifton, NJ, którzy zaprezentowali jasełka, wzbogacając je pastorałkami i wspólnym kolędowaniem.

W lutym 2019 r. były dwie okazje, by wierni mogli się jeszcze bardziej zintegrować. W jedną z niedziel przybył z koncertem chór Aria z Wallington, NJ, który promuje polską kulturę przez śpiew, a w swoim repertuarze ma m.in. muzykę religijno-liturgiczną i ludową polskich kompozytorów. A już w parę tygodni później parafianie zorganizowali bal walentynkowy, w którym wzięło udział ponad 150 osób, w tym wiele dzieci.

Można było dobrze zjeść „po polsku”, a były pierogi własnego wyrobu, gołąbki, kiełbasa z rożna czy smaczne ciasta upieczone przez parafianki. Wszyscy dobrze się bawili do późnych godzin, a dzieci w tym czasie miały zajęcia z opiekunką w salce pod kościołem.
W Niedzielę Palmową znana wśród lokalnej Polonii śpiewaczka operowa Zuzanna Ducka, przy akompaniamencie organowym Michała Lipczuka, ujęła wszystkich za serca rzewnymi pieśniami wielkopostnymi. Jej anielski głos niósł w sobie ból śmierci i nadzieję na zmartwychwstanie Pana.

Przygotowana przez polonijnych parafian uroczystość z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości/Z ARCHIWUM PARAFII

MY CHCEMY BOGA, MY, PODDANI
19 marca 2019 r. ksiądz Artur Żaba został powołany przez biskupa Arthura Serratellego na stanowisko proboszcza parafii św.św. Cyryla i Metodego w Boonton, NJ. Ksiądz Artur był tutaj wikariuszem jedynie pięć miesięcy i jest chyba najmłodszym proboszczem w diecezji Paterson, toteż wyróżnienie to było niezmierne, ale całkiem zasłużone. Jego zapał, umiejętności kierownicze i organizacyjne oraz przewodnictwo w sprawach duchowo-parafialnych nie mają sobie równych. Pod jego kierunkiem parafia się odnowiła i prężnie się rozwija, a wiara się krzewi.

Biskup Serratelli odwiedził parafię 21 kwietnia 2019 r., by przewodniczyć tradycyjnej polskiej mszy rezurekcyjnej z procesją. Dla wszystkich obecnych była to uczta duchowa i pamiętny dzień, nie tylko ze względu na uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, ale i fakt, że było to duże wyróżnienie dla tak małej wspólnoty, która jeszcze do niedawna obawiała się, że ich dom modlitwy nie ostanie się i będzie zamknięty, ze względu na coraz słabszą frekwencję. Jednak dzięki wierze biskupa w siłę przetrwania parafii pod kierownictwem ks. Artura oraz przez modlitwę i wzrost zaangażowania się wiernych w życie parafii kościół przechodzi swoistą odnowę, a Polacy, Słowacy i Amerykanie mają dom modlitwy wart walki o niego.