Ksiądz Marek Sobczak opuszcza Greenpoint

988
Ks. Marek Sobczak był proboszczem parafii św. Stanisława Kostki od sierpnia 2008 roku / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Po 13 latach pracy duszpasterskiej w kościele św. Stanisława Kostki na Greenpoincie, jej proboszcz przechodzi do innej parafii. Ksiądz Marek Sobczak pożegnaną mszę św. odprawił w niedzielę, 12 września, w wypełnionej prawie do ostatniego miejsca świątyni.

„Na pewno jestem troszkę przygnębiony, chociaż najgorzej było na początku,  w maju, kiedy przełożony zakomunikował mi, że zostanę przeniesiony. Najtrudniejsze były pierwsze trzy, może cztery tygodnie, kiedy już chciałem się pakować, usiąść na walizkach i wyjechać, żeby jak najprędzej zakończyć ten etap. Ale to minęło i wszystko wróciło do normy. Wyjeżdżając teraz mam świadomość, że tu jednak pozostanie cząstka mojego życia” – powiedział w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” ks. Marek Sobczak.

Podczas pożegnalnej mszy św. starał się on nieco kamuflować to przygnębienie i pewnego rodzaju smutek, który na pewno mu towarzyszył, tak jak i wzruszenie wyraźnie widoczne w niektórych momentach, a zwłaszcza w chwilach gdy „łamał” mu się głos. Łzy można było także zauważyć w oczach wielu parafian uczestniczących w tej wyjątkowej mszy św. Była ona szczególna również z tego powodu, że nawiązywała do beatyfikacji kardynała Stefana Wyszyńskiego, która w tym dniu miała miejsce w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie.

Kościół podczas pożegnalnej mszy św. był wypełniony prawie do ostatniego miejsca / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Prymasowi Tysiąclecia poświęcono również sporo miejsca podczas mszy św. odprawionej na Greenpoincie. Ks. Marek Sobczak, który był jej głównym celebransem odczytał specjalny list przysłany z tej okazji przez bp. Witolda Mroziewskiego, a także wygłosił bardzo interesujące kazanie poświęcone nowemu polskiemu błogosławionemu. Zwrócił w nim uwagę zarówno na duchową jak i patriotyczną postawę Prymasa Tysiąclecia oraz przywołał swoje wspomnienia z nim związane.

W związku z tym, że niedzielna msza św. stanowiła również jego pożegnanie z wiernymi, to pod koniec kazania nawiązał także do swojego odejścia z parafii św. Stanisława Kostki.

Pożegnalną mszę św. swoim śpiewem okrasiły grupy wokalne działające przy parafii św. Stanisława Kostki / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

„Przez te 13 lat uczyliście mnie wiary, pokory i wielu dobrych rzeczy. Czy się nauczyłem? Nie wiem, ale próbowałem. Za to co było złe od razu przepraszam, bo człowiek jest tylko człowiekiem. Proszę o wybaczenie i za wszystko dziękuję” – w ten sposób odchodzący proboszcz rozpoczął krótką pożegnalną przemowę. Wyraził w niej słowa wdzięczności zarówno do księży, z którymi współpracował jak i służby kościelnej, lektorów i ministrantów, a także grup muzycznych oraz stowarzyszeń działających przy kościele św. Stanisława Kostki.

Słowa podziękowania skierował również do organizacji zewnętrznych, które współpracowały z prowadzoną przez niego parafią oraz wszystkich wiernych uczęszczających na msze święte i różne nabożeństwa.

Członkowie zespołu folklorystycznego Krakowianki i Górale również przyszli pożegnać się z ulubionym proboszczem / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

„Bardzo dziękuję za to, że jesteście, że swoją ofiarnością, wiernością Bogu, obecnością w kościele w każdą niedzielę budujecie to Królestwo Boże, dajecie świadectwo tej wiary i życzę aby tego wam nigdy nie zabrakło. Dziękuję również za wasze materialne wsparcie. To co dobrego zostało zrobione w parafii, to tylko dzięki wam i waszej ofiarności, hojności i dobroci serca” – podkreślał ks. Marek Sobczak.

Proboszcz zwrócił się do wiernych z prośbą, żeby to wszystko dalej było kontynuowane i jednocześnie by parafianie przyjęli jego następcę „otwartym sercem”.

Parafianie z kościoła św. Stanisława Kostki bardzo licznie przyszli pożegnać ks. Marka Sobczaka / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

„To wspaniały, dobry kapłan pełen troski o Boga, o dom boży, o to aby wiara wzrastała w ludziach. Może jest troszeczkę bojaźliwy, dlatego otwórzcie swoje serca i dłonie aby mu pomóc, by ta parafia ciągle się rozwijała. O to bardzo serdecznie proszę na koniec, a za wszystko i wszystkim raz jeszcze bardzo gorąco dziękuję. Bóg zapłać i szczęść Boże” – w ten sposób ks. Marek Sobczak pożegnał się ze swoimi parafianami. Po jego przemowie wszyscy zgromadzeni w świątyni wstali i nagrodzili go długimi brawami.

Z kolei pod koniec mszy św. podziękowania odchodzącemu proboszczowi złożyli przedstawiciele Rady Parafialnej – Jerzy i Elżbieta Cząstkiewiczowie zapewnili, że wszyscy będą za nim tęsknić.

„Myślę nawet, że słowo ‚tęsknić’ to za mało powiedziane. Proszę wszystkich, którzy wejdą do kościoła żeby pamiętali o ks. Marku. Wspomnijcie o nim i odmówcie: ‚Ojcze nasz’, ‚Zdrowaś Mario’, lub nawet krótkie ‚Nich cię Bóg błogosławi, ks. Marku’ – apelował przedstawiciel Rady Parafialnej.

W pożegnalnej mszy św. oraz w spotkaniu z ks. Markiem Sobczakiem wzięli udział nauczyciele i uczniowie Akademii św. Stanisława Kostki / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Jerzy Cząstkiewicz dodał, że takie modlitwy wierni powinni odmawiać przy każdej okazji związanej z odchodzącym proboszczem oraz kontaktem z efektami jego pracy i starań. Przy tej okazji wymienił m.in.: klimatyzację i centralne ogrzewanie zainstalowane w świątyni, renowację sali znajdującej się w dolnej części kościoła, czy też odnowioną plebanię. Podkreślił, że to tylko kilka z ważnych projektów zrealizowanych w czasie proboszczowania ks. Marka Sobczaka.

„Opuszczając naszą parafię zostawiasz ją w lepszym stanie: fizycznym, finansowym, i co najważniejsze, duchowym. Ks. Marku, jesteś człowiekiem pokornym, dlatego muszę przyznać, że twój wkład w naszą parafię i Akademię św. Stanisława Kostki jest niepoliczalny” – stwierdził przedstawiciel Rady Parafialnej. Na zakończenie wymienił także wiele zasług odchodzącego proboszcza poczynionych na płaszczyźnie duchowej.

Członkinie Róży Żywego Różańca zawsze chętnie wspierały ks. Marka Sobczaka w jego różnych działaniach / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Z kolei wierni oraz członkowie różnych stowarzyszeń mogli złożyć podziękowania ks. Markowi Sobczakowi już po zakończeniu mszy św. podczas spotkania zorganizowanego dolnej sali kościelnej, gdzie także przygotowano poczęstunek dla wszystkich.

Pożegnalne rozmowy, wspólne zdjęcia oraz przekazywanie słów uznania i wdzięczności trwało bardzo długo. Przyszli je złożyć odchodzącemu proboszczowi chyba wszyscy parafianie i przedstawiciele wielu organizacji zarówno działających przy kościele św. Stanisława Kostki jak i poza nim.

Ks. Marek Sobczak swoją duszpasterską posługę będzie teraz pełnił w parafii św. Michała Archanioła w Derby w stanie Connecticut. Jego obowiązki z greenpoinckim kościele przejmie ks. Jan Szylar, który kilka lat temu pełnił w nim funkcję wikariusza.

W pożegnalnym spotkaniu z ks. Markiem Sobczakiem uczestniczyły całe rodziny / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK